[TYLKO U NAS] R. Brzózka o lewicowych ideologiach: Chcą na siłę uczynić nas takimi samymi, a zarazem niepokoi je wszystko to, co jest rzeczywistą różnorodnością

Niestety trzeba stwierdzić, że te środowiska globalistyczne, środowiska Unii Europejskiej czy ONZ, które forsują tę ideologię, nie liczą się także z inną komplementarnością, jaką jest to, że w wielu społecznościach uzupełniamy się poprzez to, że jesteśmy różni. Te ideologie chcą na siłę uczynić nas takimi samymi, a poprzez to bardzo niepokoi je wszystko to, co jest rzeczywistą różnorodnością – mówił Rafał Brzózka, działacz pro-life, w rozmowie z TV Trwam.

Coraz więcej Polaków sprzeciwia się Konwencji Stambulskiej i domaga się jej wypowiedzenia. Swoje poparcie w tej sprawie wyraża coraz więcej organizacji i samorządów.

– Jestem przekonany, że inicjatywa wielu organizacji działających na rzecz rodziny jest doskonałym posunięciem w tej chwili, bo pokazuje, że sprzeciw Polaków wobec tej konwencji jest rzeczywiście czymś, co porusza zwykłych obywateli w Polsce, a nie jest jedynie dyskusją publicystów, ale jest sprawą angażującą szerokie rzesze Polaków do obrony przed absurdem, jakim jest ideologia gender niewątpliwie wpisana w Konwencję Stambulską, która w swoim rdzeniu zaprzecza pewnej oczywistości, którą wszyscy żyjemy – mówił Radosław Brzózka.

Tą oczywistością jest komplementarność płci – kontynuował.

– Komplementarność mężczyzn i kobiet, a więc takie twórcze uzupełnianie się, które jest rzeczywistością zastaną, stworzoną przez Pana Boga. Niestety trzeba stwierdzić, że te środowiska globalistyczne, środowiska Unii Europejskiej czy ONZ, które forsują tę ideologię, nie liczą się także z inną komplementarnością, jaką jest to, że w wielu społecznościach uzupełniamy się poprzez to, że jesteśmy różni. Te ideologie chcą na siłę uczynić nas takimi samymi, a poprzez to bardzo niepokoi je wszystko to, co jest rzeczywistą różnorodnością – powiedział działacz pro-life.

W naszym polskim wydaniu tą różnorodnością jest życie wspólnotowe, chociażby wspólnot samorządowych – oznajmił publicysta.

– Znalazły one swój wyraz w tym, że to właśnie samorządowcy, którzy jako pierwsi zasygnalizowali sprzeciw wobec tej ideologii gender, LGBT, w tej chwili muszą zmagać się z presją wielu czynników, mających swoje źródło międzynarodowe chociażby ze strony Unii Europejskiej, która próbuje pokazać, że dokonuje sankcji, że samorządy broniące rodziny spotykają się z karą. To jawny przykład tego, że choć nie mamy do czynienia z otwartą przemocą, to jednak ta ideologia jest bardzo agresywna, narzucająca się i próbująca zmienić w Polsce prawo oraz naruszyć polskie obyczaje. Bardzo dobrze, że takie inicjatywy stawiają temu tamę i dają wyraźny sygnał rządzącym, że mają silną legitymację do tego, aby wypowiedzieć tę konwencję – podsumował rozmówca TV Trwam.

radiomaryja.pl

drukuj