fot. PAP/DPA

[TYLKO U NAS] Prof. W. Gontarski o opinii rzecznika TSUE dot. Polski: Jeśli dzisiaj nie zmusimy Trybunału do refleksji, to ziści się katastroficzna wizja. Pytanie, czy idziemy na rzeź jak barany, czy korzystamy z przysługujących nam środków prawnych

Jeśli dzisiaj nie zmusimy Trybunału do refleksji, nawet jak oni nam odrzucą wniosek o otwarcie sprawy na nowo, to zmusimy ich do refleksji. Jeśli tego nie zrobimy, to ziści się katastroficzna wizja Unii Europejskiej. Pytanie, czy idziemy na rzeź jak barany, czy korzystamy z przysługujących nam środków prawnych, które są przewidziane w unijnych traktatach (…). Nie możemy doprowadzić do tego, jak mówi Vera Jourova, że będą nam odbierać potencjalne pieniądze. Świat nie widział, żeby komuś odebrać coś, czego się jeszcze nie dało – powiedział prof. Waldemar Gontarski, adwokat, w czwartkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Prof. Waldemar Gontarski odniósł się do opinii rzecznika generalnego TSUE, który stwierdził, iż polskie prawodawstwo w zakresie sytemu odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów jest niezgodne z prawem UE [więcej].

– Opinia rzecznika generalnego TSUE jest oparta na prawie Unii, którego nie ma, czyli na bezprawiu. Trybunał Sprawiedliwości UE nie ma uprawnienia, żeby zdelegalizować jakąkolwiek izbę jakiegokolwiek sądu państwa członkowskiego. Tego typu opinia, ewentualnie potem wyrok, jest przygotowaniem pod fundusze unijne na podstawie rozporządzenia z grudnia ubiegłego roku o funduszach za praworządność (…). Unia będzie wnioskować o odbieranie nam funduszy unijnych, które mamy otrzymać na podstawie unijnej decyzji w sprawie zasobów własnych – oznajmił gość Radia Maryja.

Unijna decyzja w sprawie zasobów własnych jest procedowana w polskim parlamencie. Przyjęcia unijnych zapisów domagało się Prawo i Sprawiedliwość wraz z Lewicą. Tymczasem Unia Europejska będzie mogła Polsce odebrać środki, jeśli uzna, że w Polsce brakuje tzw. praworządności.

– To powinno być ostrzeżeniem dla tych, którzy chcą bezwarunkowo ratyfikować fundusze unijne. W ratyfikacji powinniśmy zastrzec, że nie godzimy się na bezprawie takie jak choćby rozporządzenie o warunkowości (…). Opinia rzecznika generalnego TSUE jest przygotowaniem pod to, żeby nam odbierać to, czego nam nie dadzą – mówił profesor nauk prawnych.

Gość „Aktualności dnia” zaakcentował, że polski rząd musi zmusić Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej do ponownego pochylenia się nad kwestią Funduszu Odbudowy.

– Jeśli dzisiaj nie zmusimy Trybunału do refleksji, nawet jak oni nam odrzucą wniosek o otwarcie sprawy na nowo, to zmusimy ich do refleksji. Jeśli tego nie zrobimy, to ziści się katastroficzna wizja Unii Europejskiej. Pytanie, czy idziemy na rzeź jak barany, czy korzystamy z przysługujących nam środków prawnych, które są przewidziane w unijnych traktatach (…). Nie możemy doprowadzić do tego, jak mówi Vera Jourova, że będą nam odbierać potencjalne pieniądze. Świat nie widział, żeby komuś odebrać coś, czego się jeszcze nie dało. Unia tak chce to skonstruować, żeby nam odbierano coś, czego nam jeszcze nie dali. To jest memento na wszystkie gorące głowy, które bezwarunkowo i bezrefleksyjnie chcą ratyfikować decyzję w sprawie zasobów własnych Unii. Gdybym był pełnomocnikiem rządu, jeszcze dzisiaj wysłałbym pisma do TSUE o otworzeniu sprawy na nowo – podsumował prof. Waldemar Gontarski.

Całą audycję „Aktualności dnia” z udziałem prof. Waldemara Gontarskiego można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj