fot. youtube.com

[TYLKO U NAS] Prof. P. Skrzydlewski: Stoi przed nami pilna potrzeba wyzbycia się naiwności, która czyni nas zakładnikami i ofiarami fałszywych dóbr

Pokładanie nadziei w złu, czynienie z niego celu swego życia jest zwykłą głupotą i naiwnością albo formą zakłamywania siebie. Stoi zatem przed nami pilna potrzeba wyzbycia się naiwności, naszej głupoty, która czyni nas zakładnikami i ofiarami fałszywych dóbr – powiedział w felietonie „Myśląc Ojczyzna” na antenie Radia Maryja prof. Paweł Skrzydlewski, filozof z Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Chełmie.

Prof. Paweł Skrzydlewski zauważył, że „każdy okres w historii narodu oraz państwa polskiego był trudny i pewnie nadal będzie trudny. Nasza historia liczy przeszło tysiąc lat i obfitowała nieustannie w wielkie wyzwania”.

– Także dzisiejszy czas nie należy do łatwych i musimy w nim czynić to, co czynili nasi ojcowie – pracować, modlić się i walczyć o swoją tożsamość. W tej walce nie możemy być naiwni, głupi, bo nie przyniesie ona owoców. (…) Doświadczając wielu trudności, zmagając się z przeciwnościami i złem, choć wiele po ludzku nas to kosztuje, dużo zyskujemy i wiele powstaje dobra wokół nas. Trzeba o to dobro dbać, cenić je i należycie z niego korzystać. Jest to sprawa ważna, zwłaszcza w kontekście tego, że zagraża nam fałszywa wizja świata – wskazał felietonista.

Filozof powiedział, że „świat dobra przeciwstawiony jest światu zła. Powstaje w ten sposób przekonanie, że siły zła są w stanie pokonać świat dobra. Tak się nigdy nie stanie, bo zło jest brakiem dobra i może działać tylko przez naśladowanie dobra i współpracę z nim”.

– Doskonałe działanie zła na człowieka dostrzegał Feliks Koneczny, wielki historyk i filozof, gdy pisał, iż „bezsilne jest zło w życiu zbiorowym, dopóki nie urządzi z siebie imitacji dobra, ażeby móc wyłudzić współpracę obywateli pragnących dobra. Dlatego w życiu zbiorowym głupota (a choćby tylko naiwność) jest gorsza od samego zła. Nie byłoby bowiem zła w życiu zbiorowym, gdyby nie znajdowało oparcia między dobrymi, gdyby nie było przyjmowane w najlepszej myśli. Nigdy źli niczego nie utworzą bez pomocy dobrych, więc odkąd dobrzy wycofają się z przedsionków zła, zło musi upaść”. Kryje się w tym ważna prawda i mądrość – zaznaczył prof. Paweł Skrzydlewski.

Autor felietonu zauważył, że „zło zawsze przyciąga, bo udaje dobro. Łudzi tym, że przyniesie coś doskonalącego człowieka, a gdy straci swą maskę, zostanie odrzucone przez ludzi”.

– Pokładanie nadziei w złu, czynienie z niego celu swego życia jest zwykłą głupotą i naiwnością albo formą zakłamywania siebie. Stoi zatem przed nami pilna potrzeba wyzbycia się naiwności, naszej głupoty, która czyni nas zakładnikami i ofiarami fałszywych dóbr. (…) Nasi ojcowie pozostawili nam jedno, ale jakże ważne wskazanie. Jest nim wierność Panu Bogu i Jego prawom. Z tego płynęła i płynie zawsze ożywcza siła i moc, przychodzi mądrość i wszelki dobrostan. (…) Tu i tylko tu jest nasza droga, nasza szkoła mądrości i realizmu – podkreślił filozof.

Cały felieton „Myśląc Ojczyzna” prof. Pawła Skrzydlewskiego dostępny jest [tutaj]

radiomaryja.pl

drukuj