fot. pixabay.com

[TYLKO U NAS] Prof. P. Skrzydlewski: Niewola zawsze będzie przychodziła, gdy człowiek odrzuci właściwą formę życia i zaneguje ostateczny cel swego bytowania – Pana Boga

Niewola zawsze będzie przychodziła, gdy człowiek odrzuci właściwą formę życia i zaneguje ostateczny cel swego bytowania, to jest Pana Boga. Dziś widzimy, jak to się spełnia na naszych oczach, chociażby poprzez zniewolenie ludzi różnymi nałogami, uzależnieniami. Wszystkie one zabierają człowiekowi wolność, odciągają od Pana Boga i ostatecznie wpychają człowieka w niewolnictwo ciała i ducha – mówił prof. Paweł Skrzydlewski, filozof z Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Chełmie, w felietonie z cyklu „Spróbuj pomyśleć” w Radiu Maryja.

Prof. Paweł Skrzydlewski odniósł się do kwestii ludzkiej potrzeby bezpieczeństwa.

– Jako ludzie nieustannie szukamy bezpieczeństwa. Wiemy, że wiele nam zagraża. Nasz byt jest kruchy i słaby. Choroby, utrata pracy, a co za tym idzie środków do życia, wielka niepewność jutra, świadomość słabości własnej i najbliższych – to wszystko nie tylko smuci, ale także sprawia, że nie ma w nas często właściwego chrześcijańskiego pokoju. Niepokój codzienny potęguje się w nas, gdy dodatkowo uświadamiamy sobie, że tak często byliśmy zdradzeni przez polityków, różnych fałszywych liderów, którzy sprzeniewierzali się dobru ojczyzny, by ostatecznie zrealizować swoje interesy lub obcych – zaznaczył etyk.

W tym całym duchowym zamieszaniu, niepewności, jest coś, co powinno nam przynosić pokój prawdziwy i stały – podkreślił filozof z Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Chełmie.

– Tym czymś jest nasza pobożność i silny związek z Panem Bogiem, który przecież nie tylko jest wszechmocny i miłujący nas aż po krzyż, ale jest też kimś, kto ostatecznie pokonał wszelkie zło. Zwycięstwo Chrystusa Pana przecież już się dokonało i jest na całą wieczność. Nic go nie cofnie. To prawda, że my jako ludzie możemy zdezerterować, upaść, sprzeniewierzyć się Bogu, ale to nie zmienia faktu, że już ci, którzy są z Panem Bogiem, zwyciężyli. Zwycięstwo to nie jest naszą ludzką zasługą, ale darem miłującego Boga, który chce, aby szczęście wieczne było udziałem nie tylko Jego samego, ale wszystkich ludzi, dlatego dał ludziom Kościół, czyli wspólnotę świętą, która prowadzi wszystkich ludzi dobrej woli do Pana Boga – mówił prof. Paweł Skrzydlewski.

Wspólnota ta wymaga nie tylko od samego człowieka formacji jego serca, ale także właściwego kształtowania życia społecznego, politycznego, rodzinnego na miarę godności człowieka, jego przeznaczenia oraz planu, jaki ma na cały świat jego Stwórca – zaakcentował felietonista.

– Bóg zechciał, by człowiek był wolny, spełniał swe człowieczeństwo na mocy swoich decyzji i by dobrowolnie kierował się ku dobru. Każdy człowiek będąc osobą, jest (jak uczył tego Jan Paweł II Wielki) kimś, kto ma samoposiadanie, samostanowienie, samopanowanie. Innymi słowy każdy z ludzi jest i zawsze będzie istotą wolną, która nie może być traktowana jak niewolnik. Dlaczego dziś w kontekście naszej troski o bezpieczeństwo poruszamy to zagadnienie? Powodów jest wiele, ale zasadniczym jest ten, że to ludzkie bycie wolnym jest dzisiaj, jak wiele innych dóbr, wielce zagrożone – tłumaczył profesor.

Kultura współczesna przeniknięta materializmem i hedonizmem skłania raczej do uwiedzenia i zniewolenia człowieka, niż do wolności – ocenił etyk.

– Szydzi z samopanowania nad sobą, a jej najgłębszy sens często kryje się w zawłaszczeniu człowieka, uczynieniu z niego niewolnika. Niewola zawsze będzie przychodziła, gdy człowiek odrzuci właściwą formę życia i zaneguje ostateczny cel swego bytowania, to jest Pana Boga. Dziś widzimy, jak to się spełnia na naszych oczach, chociażby poprzez zniewolenie ludzi różnymi nałogami, uzależnieniami. Wszystkie one zabierają człowiekowi wolność, odciągają od Pana Boga i ostatecznie wpychają człowieka w niewolnictwo ciała i ducha. Doszło dziś nawet do tego, że zwolennicy ideologii LGBT żyjący w homoseksualnych związkach postulują tzw. prawa do posiadania dzieci, które miałyby zostać zamówione u surogatek, to jest kobiet gotowych urodzić nieswoje potomstwo – zauważył prof. Paweł Skrzydlewski.

Dziecko (żywy prawdziwy człowiek) miałoby zostać poczęte po to, by stać się częścią i własnością wspólnoty homoseksualnej, w której realizowane są tzw. rodzicielskie potrzeby homoseksualistów – podkreślił filozof z Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Chełmie.

– Gdyby takie prawa człowieka, to jest homoseksualistów, zostały zaakceptowane powszechnie, gdyby były realizowane, to z pewnością mielibyśmy powrót do barbarzyńskiego niewolnictwa. Istniałaby wówczas grupa ludzi, to jest dzieci, które mogłyby zostać sprowadzone do roli rzeczy, majątku, kupowane i używane bez poszanowania przyrodzonej, niezbywalnej godności osoby ludzkiej. To przecież prawdziwe niewolnictwo. Co jednak może dać prawdziwy odpór tym nowożytnym pomysłom na niewolnictwo? Tylko jedna rzecz – silny i autentyczny związek człowieka z Panem Bogiem, wierność Bogu i Jego prawu. Przez nie spełnia się ludzka wolność, ludzkie samostanowienie, samoposiadanie, samopanowanie. Tu jest podstawa naszego bezpieczeństwa i pokoju – podsumował felietonista.

Cały felieton prof. Pawła Skrzydlewskiego z cyklu „Spróbuj pomyśleć” można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj