[TYLKO U NAS] Prof. P. Grochmalski: Rosyjska agresja na Ukrainę spowodowała krystalizację narodu ukraińskiego, ogromną samoświadomość wagi państwowości, wagi walki o swoją suwerenność
Na naszych oczach dzieje się historia, która rozstrzygnie o geografii bezpieczeństwa, o nowej przestrzeni bezpieczeństwa na pokolenia. Głównym aktorem w tych dramatycznych wydarzeniach są oczywiście Ukraińcy, ale też Polacy. Ta wojna spowodowała rzecz zaskakującą. Po pierwsze, krystalizację narodu ukraińskiego, czyli tę ogromną samoświadomość wagi państwowości, wagi walki o swoją suwerenność. Z drugiej strony jest proces, który spowodował powstanie tak głębokiej przepaści między Rosjanami a Ukraińcami, że naprawdę zajmie pokolenia, zanim ta przepaść zostanie zasypana – mówił w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja prof. Piotr Grochmalski, dyrektor Instytutu Studiów Strategicznych Akademii Sztuki Wojennej.
Mija rok, od kiedy prezydent Rosji, Władimir Putin, podjął decyzję o pełnoskalowej inwazji na Ukrainę. Armia agresora wkroczyła na teren Ukrainy 24 lutego ok. godz. 4.00 rano, przekraczając granicę od wschodu i południa. Putin w przemówieniu tuż przed rozpoczęciem działań zbrojnych armii rosyjskiej oskarżył NATO o „naruszenie równowagi sił na świecie”. Mówił również o konieczności „denazyfikacji i demilitaryzacji” Ukrainy.
Z pespektywy czasu można ocenić, że ta wojna nie przyniosła realizacji żadnego z celów, które wyznaczył rosyjski przywódca – podkreślił prof. Piotr Grochmalski.
– Cele tej wojny, opracowane w najbliższym otoczeniu Putina – tak wąskim, że nawet najwyżsi oficerowie sztabu generalnego nie znali do ostatniej chwili scenariusza tej wojny – miały objąć swoim zasięgiem całą lewobrzeżną stronę Dniepru, czyli gigantyczne obszary Ukrainy miały zostać w ciągu 1,5 do 2 tygodni opanowane. (…) Rosja chciała zostawić Ukrainie zaledwie drobne fragmenty zachodniej części tego państwa. Na oczach całego świata Putin zaplanował dwie operacje. Jedna miała być profesjonalnie przeprowadzonym morderstwem politycznym. Putin zaplanował dwie niezależne operacje, których celem było wymordowanie prezydenta [Zełenskiego – red.], jego rodziny, najbliższego otoczenia i przywiezienie marionetkowego rządu, który miał przejąć władzę nad państwem. Według przypuszczeń Putina, wymordowanie elity politycznej państwa miało doprowadzić do rozpadu Ukrainy. Drugim elementem było uderzenie dwunastoma armiami. (…) Uderzyły najlepsze jednostki, jakie Rosja posiadała – przypomniał gość „Aktualności dnia”.
Większość analityków oraz polityków w Europie zachodniej przewidywała, że Rosjanie w ciągu 24 godzin rozstrzygną inwazję na swoją korzyść. Okazało się jednak, że Ukraina potrafiła skutecznie się bronić, a kraje zachodu Europy oraz Stany Zjednoczone zaczęły wspierać Ukrainę poprzez dostawy kolejnych rodzajów broni.
– Na naszych oczach dzieje się historia, która rozstrzygnie o geografii bezpieczeństwa, o nowej przestrzeni bezpieczeństwa na pokolenia. Głównym aktorem w tych dramatycznych wydarzeniach są oczywiście Ukraińcy, ale też Polacy. Ta wojna spowodowała rzecz zaskakującą. Po pierwsze, krystalizację narodu ukraińskiego, czyli tę ogromną samoświadomość wagi państwowości, wagi walki o swoją suwerenność. Z drugiej strony jest proces, który spowodował powstanie tak głębokiej przepaści między Rosjanami a Ukraińcami, że naprawdę zajmie pokolenia, zanim ta przepaść zostanie zasypana. Rosja potwierdziła swoją barbarzyńskość, natomiast Ukraina jednoznacznie wskazała swój akces wobec wartości wolnego świata – wskazał dyrektor Instytutu Studiów Strategicznych Akademii Sztuki Wojennej.
Jedną z istotnych decyzji, mających wpływ na zniwelowanie rosyjskich planów wobec ludności i przywódców ukraińskich, było udostępnienie przez USA ogromnej ilości danych, które Kijów potrafił wykorzystać.
– W pewnym momencie prezydent Biden podjął bardzo śmiałą decyzję, bezprecedensową tak naprawdę – ujawnił ogromną ilość informacji, przy czym oczywiście mechanizm jest taki, że oficjalnie nie można ujawniać tajnych dokumentów, a więc wymyślono taką formułę, żeby to było możliwe. W świat poszły, w formie „białego wywiadu”, w formie informacji dostępnych takie dane, które np. spowodowały, że Rosjanie wycofali się z różnych prowokacji, których celem miało być mordowanie ludności i obciążanie tym strony ukraińskiej. Pamiętajmy, że Rosjanie przygotowali listy śmierci, bardzo podobne do tych list, którymi dysponowała armia niemiecka, wkraczając na obszar państwa polskiego. (…) Ten mord nie miał być dokonany tylko na elicie państwa ukraińskiego, ale miał objąć szerokie elity tego kraju. Tak naprawdę Putin szykował wielki mord w stosunku do społeczeństwa ukraińskiego – akcentował prof. Piotr Grochmalski.
Gość Radia Maryja przypomniał, że rosyjskie działania zbrojne na terenie Ukrainy trwają już w zasadzie od 2014 roku. Dotyczy to przede wszystkim rejonu Donbasu. Wówczas Rosja korzystała z bierności Europy zachodniej wobec tych działań, co zachęcało Kreml do dalszych prób zdestabilizowania porządku w Europie.
– To była wojna, która niszczyła pewne fundamenty porządku europejskiego. Obserwowaliśmy szokujące zachowanie Niemców, Francuzów, którzy budowali potencjał i wspierali działaniami – bardzo konkretnymi – modernizację przemysłu zbrojeniowego Rosji, np. poprzez współpracę przemysłu zbrojeniowego niemieckiego i rosyjskiego budowę np. poligonów, infrastruktury. (…) Mieliśmy do czynienia tak naprawdę z zachęcaniem Rosji do działań, które miały dokonać radyklanej przebudowy porządku europejskiego. Jednym z celów miało być zniszczenie Trójmorza. To wszystko działo się za swoistym przyzwoleniem i zachętą Niemiec, z równoczesnym mocnym akcentem na wypychanie USA z Europy – zwrócił uwagę dyrektor Instytutu Studiów Strategicznych Akademii Sztuki Wojennej.
Ukraina obroniła swoją państwowość nie tylko dzięki dostawom broni od sojuszników, ale również dzięki odwadze i determinacji swoich obywateli – wskazał prof. Piotr Grochmalski.
– Potężnym instrumentem oddziaływania Rosji jest strach. Kiedy pytano gen. Załużnego, głównodowodzącego armią ukraińską, co było głównym, najważniejszym elementem dla nich, odpowiedział: przezwyciężenie strachu przed Rosją. Oczywiście ten sprzęt jest ważny, ale dlaczego ci wszyscy analitycy się mylili? Bo nie docenili potencjału narodu, który walczył o istnienie, o przetrwanie. Ukraina walczyła i walczy o istnienie. Dla Rosji to jest kwestia związana przestrzeni. Dla Putina to jest jego wojna, to jest realizacja imperialnych mrzonek. Dla Ukrainy to jest walka o egzystencjalne istnienie. Naród, który broni się przez zagładą ze strony przeciwnika, jest naprawdę armią i społeczeństwem, które potrafi osiągać ogromną motywację – mówił gość „Aktualności dnia”.
Całą rozmowę z prof. Piotrem Grochmalskim w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [TUTAJ].
radiomaryja.pl



