fot. PAP/EPA

Prof. P. Grochmalski: Łączna ilość zakupionych przez Polskę HIMARS-ów jest w tej chwili większa od tego, czym dysponuje armia amerykańska

Zakupiliśmy łącznie 506 sztuk zestawów HIMARS. W tej chwili amerykańskie wojska lądowe posiadają na swoim wyposażeniu 384 zestawy, a jeśli do tego dodamy 40 zestawów, które ma Piechota Morska, to widzimy, że łączna ilość zakupionych HIMARS-ów jest w tej chwili większa od tego, czym dysponuje największa i najsilniejsza armia na świecie – mówił w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja prof. Piotr Grochmalski, politolog z Akademii Sztuki Wojennej.

Kilka dni temu do Polski dotarło pierwsze pięć zestawów artylerii rakietowej HIMARS. Do końca roku nasz kraj otrzyma pozostałe z 20 wyrzutni zamówionych w 2019 roku. Ministerstwo Obrony Narodowej wskazało, że Wojsko Polskie zostanie wyposażone w ponad 500 HIMARS-ów.

– Zakupiliśmy łącznie 506 sztuk. Ogromna większość z nich to będą konstrukcje oparte na polskich platformach, na Jelczach. To jest potężna ilość systemów rakietowych. Dość powiedzieć, że w tej chwili amerykańskie wojska lądowe posiadają na swoim wyposażeniu 384 zestawy, a jeśli do tego dodamy 40 zestawów, które ma Piechota Morska, to widzimy, że łączna ilość zakupionych (HIMARS-ów – przyp. red.) jest w tej chwili większa od tego, czym dysponuje największa i najsilniejsza armia na świecie – zaznaczył prof. Piotr Grochmalski.

HIMARS-y to sprzęt nie tylko bardzo nowoczesny, ale też wyjątkowo mobilny.

– Ewentualna możliwość zniszczenia tego typu sprzętu jest niewielka, dlatego że on natychmiast po oddaniu salwy przemieszcza się. Ładowanie to też jest bardzo krótki czas. Łączna obsługa to są minuty. Półtora-dwie minuty i ten sprzęt się natychmiast przemieszcza. To jest naprawdę bardzo skuteczny, bardzo nowoczesny sprzęt, a Ukraińcy pokazali, jak w sposób wyjątkowy można go używać, doprowadzając sztabowców rosyjskich do wściekłości – podkreślał rozmówca Radia Maryja.

Wyrzutnie HIMARS w Wojsku Polskim będą stanowiły element większych, kompleksowych struktur obronnych opartych m.in. na amerykańskich bateriach przeciwlotniczych i przeciwrakietowych Patriot.

– To jest absolutnie najnowsze, co mają Amerykanie. To jest system mobilny. To nie jest bardzo wielki sprzęt. On jest łatwy w zastosowaniu, ale jednocześnie – w przypadku takiego państwa jak Ukraina – pozwala na dużą oszczędność amunicji, przeciwrakiet, dlatego że po prostu kalkuluje, ocenia, jaka ich ilość jest niezbędna, by zniszczyć nadlatujące obiekty – mówił gość „Aktualności dnia”.

Polska dynamicznie przestawia się z przestarzałego sprzętu postsowieckiego na bardziej kompatybilny z obecnymi doktrynami wojskowymi NATO, z czego wynikają intensywne zakupy nowoczesnego wyposażenia, takiego jak BWP Borsuk, czołgi Abrams i K2, armatohaubice K9 czy samoloty F-35 i FA-50.

Całość rozmowy z prof. Piotrem Grochmalskim jest dostępna [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj