fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Prof. M. Ryba: W. Putin nie był agresywny podczas konferencji, tylko dyplomatycznie odbijał piłeczkę, bo doskonale wie, że przychodzi dla niego czas koniunktury

Władimir Putin nie był zbytnio agresywny podczas konferencji, tylko dyplomatycznie odbijał piłeczkę, bo doskonale wie, że przychodzi dla niego czas koniunktury, więc po co ma zadrażniać (w sensie retorycznym) całą sytuację. Jeśli Ukraina miałaby wejść do NATO, to Władimir Putin zrobi wszystko, żeby zdestabilizować sytuację na jej granicach i to jest nie tylko zapowiedź, ale realne działania – mówił prof. Mieczysław Ryba, wykładowca Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego oraz Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, politolog, w środowym programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.  

W Genewie odbyły się rozmowy prezydentów Rosji i USA. Po czterech miesiącach ostrej retoryki Władimir Putin uścisnął dłoń Joe Bidenowi. „Szczegółowo omówiliśmy kolejne kroki, które mamy i musimy podjąć w kwestii środków kontroli zbrojeń, aby zmniejszyć ryzyko niezamierzonego konfliktu” – mówił prezydent Stanów Zjednoczonych. Prezydent Rosji ocenił z kolei, że „rozmowy były konstruktywne”. [czytaj więcej]

Zdaniem prof. Mieczysława Ryby sam fakt, że rozmowa przywódców Rosji i Stanów Zjednoczonych się odbyła, świadczy o przełomie.

– Rzeczywiście Joe Biden nie jest w stanie (ze względu na wydarzenia, które się dzieją na Ukrainie, Białorusi i wewnątrz Rosji) nacisnąć czerwony guzik resetu, jak kiedyś zrobił to Barack Obama, ale w istocie samo to spotkanie to oznacza. Jest ono elementem, sygnałem do negocjacji i ułożenia relacji na nowo. Oczywiście w kontekście głównego celu strategicznego, jaki ma Ameryka, czyli pokonanie Chin w tych zmaganiach. Rosja będzie stawiać coraz trudniejsze warunki i będzie się coraz bardziej posuwać w kierunku zachodnim ze swoimi wpływami. Dokończenie budowy Nord Stream 2 to tylko jeden z sygnałów. Jeśli Nord Stream 2 zostanie zbudowane, to będziemy mieli do czynienia z ominięciem Europy Centralnej i będziemy mieli do czynienia z zacieśniającym się układem niemiecko-rosyjskim przy akceptacji Ameryki. Zmiany mogą być bardzo daleko posunięte w wielu sektorach życia, szczególnie gospodarczego, a jeśli gospodarczego to i politycznego oraz w konsekwencji także militarnego – powiedział gość programu „Polski punkt widzenia”.     

Należy zwrócić uwagę, że rosyjscy politycy (rosyjska dyplomacja) są sprawni w przeciwieństwie do gospodarki, która w porównaniu z dynamicznie rozwijającą się polską gospodarką, nie wykorzystuje swojego potencjału.

– Niegdyś główny współpracownik Joe Bidena, czyli Barack Obama, stwierdził, że w Polsce i na Węgrzech brakuje demokracji, czyli ideologii gender i praw rewolucjonistów seksualnych – wskazał prof. Mieczysław Ryba.  

Władimir Putin podczas środowego spotkania nie nawiązywał za bardzo do sprawy rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego, tylko podkreślał, że Ameryka ma większe problemy i wskazał chociażby na konflikty na tle rasowym.

– Władimir Putin nie był zbytnio agresywny podczas konferencji, tylko dyplomatycznie odbijał piłeczkę, bo doskonale wie, że przychodzi dla niego czas koniunktury, więc po co ma zadrażniać (w sensie retorycznym) całą sytuację – zaznaczył politolog.

Podczas spotkania prezydentów Rosji i USA poruszany był temat Ukrainy. Na pytanie: Czy Ukraina wejdzie do NATO, Joe Biden stwierdził, że „nie ma o czym dyskutować”.

– Jeśli Ukraina miałaby wejść do NATO, to Władimir Putin zrobi wszystko, żeby zdestabilizować sytuację na jej granicach i to jest nie tylko zapowiedź, ale realne działania. Wszystkie działania w Donbasie czy mobilizacja sił, która miała miejsce kilka tygodni temu, która miała miejsce przy granicy z Ukrainą, to jest tylko pokazanie tego, na co Rosja się absolutnie nie zgodzi. Rosja będzie się starała konsekwentnie poszerzać swoje wpływy na Ukrainie we wszystkich sektorach życia państwowego – podkreślił gość TV Trwam.

Sfera cybernetyczna staje się coraz bardziej nowym polem walki światowych mocarstw, ale także innych krajów.

– Rosja narobiła szkody Stanom Zjednoczonym, a Joe Biden mówi, jakby Władimir Putin czuł się w takiej sytuacji. Kogo obchodzi, jak polityk się czuje. Gdyby Amerykanie grali twardą grę, to to samo stałoby się w Rosji. Wtedy byłaby sytuacja wyrównana i można by było przystępować do dalszych rozmów. W sektorach tak kluczowych, jak cyberbezpieczeństwo Rosja jest zapraszana do stołu i rozmawia się z Rosjanami jak na Kongresie Wiedeńskim, jak równy z równym. Cokolwiek będzie się decydować w różnych przestrzeniach życia światowego, Rosja wydaje się już zaproszona do tego grona. Natomiast Europę Środkową nawet nie poinformowano, że będzie zgoda Amerykanów na Nord Stream 2. Proszę sobie uzmysłowić, gdzie my jesteśmy w całej układance. Trzeba z tego wyciągać wnioski na przyszłość, jeśli mówimy o tym, jak budować własne bezpieczeństwo, czy wydawać pieniądze na amerykańskie uzbrojenie, czy na własne cyberbezpieczeństwo – podsumował prof. Mieczysław Ryba.

radiomaryja.pl

drukuj