fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Prof. M. Ryba o umowie koalicyjnej nowego niemieckiego rządu: Wszystkie elementy nakierowane są na to, żeby utworzyć superpaństwo i wymienić rządy w Warszawie i Budapeszcie na takie, które będą bardziej spolegliwe

Przechył jest zdecydowanie na lewo. Będziemy mieć do czynienia z realizacją polityki rewolucji kulturowej w Niemczech i Europie. Na ogromną skalę będziemy borykać się z forsowaniem zielonego ładu. Wszystkie elementy nakierowane są na to, żeby utworzyć superpaństwo i wymienić rządy w Warszawie i Budapeszcie na takie, które będą bardziej spolegliwe. W 100 procentach kłóci się to z naszą suwerennością, podmiotowością i niepodległością. Niemcy w bezwzględny i cyniczny sposób wykorzystują wszystkie dźwignie, które mają w Polsce, żeby osłabić rząd i zmienić ekipę przy władzy – mówił prof. Mieczysław Ryba, historyk, politolog i wykładowca akademicki, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Niemcy mają nowy rząd. Partie SPD, FDP i Zieloni podpisali umowę koalicyjną. Nowym kanclerzem został Olaf Scholz.

– Przechył jest zdecydowanie na lewo. Będziemy mieć do czynienia z realizacją polityki rewolucji kulturowej w Niemczech i Europie. Na ogromną skalę będziemy borykać się z forsowaniem zielonego ładu (…). Mówi się tam o superpaństwie europejskim, federacji unijnej. W umowie koalicyjnej zawarte są poglądy dot. wiązania funduszy z praworządnością, czyli nakładania kar czy innych sankcji na Polskę. Wszystkie elementy nakierowane są na to, żeby utworzyć superpaństwo i wymienić rządy w Warszawie i Budapeszcie na takie, które będą bardziej spolegliwe. To się kłóci z naszym interesem – wskazał prof. Mieczysław Ryba.

– Niemcy korzystają z tego, że Amerykanie dali im wolną rękę do operowania w Europie Centralnej. Widać to po tym, że kiedy Joe Biden rozmawia z Władimirem Putinem, to wcześniej konsultuje Londyn, Berlin, Paryż i Rzym, a nie Warszawę. Nie wiem, po co z Rzymem konsultować sprawy zagrożenia bezpieczeństwa dla Ukrainy, skoro Włochy w żaden sposób nie graniczą z Ukrainą i są od niej daleko. Polska graniczy z Ukrainą i tylko za pośrednictwem naszego kraju można jej pomagać (…). Widać wyraźnie, że Ameryka nie miesza się w Europę Środkową, bo to strefa niemieckich wpływów. Zbliża się wizyta szefa niemieckiego MSZ, a potem nowego kanclerza w Polsce. Pytanie, co wynegocjujemy – dodał politolog.

Gość Radia Maryja zwrócił uwagę, że pierwszy raz w niemieckiej umowie koalicyjnej zawarte są plany dot. budowy superpaństwa.

– W umowie koalicyjnej niemieckiego rządu są kwestie, które mogą być uzgadniane w Radzie Europejskiej czy na forum międzynarodowym. Niemcy układają to sobie wewnętrznie, czyli mówią, co będą realizować. W 100 procentach kłóci się to z naszą suwerennością, podmiotowością i niepodległością. Niemcy w bezwzględny i cyniczny sposób wykorzystują wszystkie dźwignie, które mają w Polsce, żeby osłabić rząd i zmienić ekipę przy władzy – powiedział historyk.

Pozostaje pytanie o to, jaką rolę w bieżącej sytuacji międzynarodowej odegrają Stany Zjednoczone, które krok po kroku wycofują się z sankcji nałożonych na gazociąg Nord Stream 2.

– Główny front amerykańskich zmagań wcale nie jest w Europie. On jest na Dalekim Wschodzie. Amerykanie potrzebują sojuszników, ponieważ ich potencjał znaczącą zmalał przez ostatnie lata. Sami nie pokonają Chin w rywalizacji. Amerykanie potrzebują dzisiaj Rosji, która jest zapleczem surowcowym dla Chin. Perspektywicznie rzecz ujmując, Amerykanie mogą się ułożyć z Federacją Rosyjską. Pytanie jest o to, czyimi interesami będą płacić Rosji za ten układ. Być może jedną z cen jest Nord Stream 2. My w tej grze jesteśmy bardziej jako ofiara, cena czy łup, a nie jako podmiot  – oznajmił prof. Mieczysław Ryba.

Całą audycję „Aktualności dnia” z udziałem prof. Mieczysława Ryby można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj