[TYLKO U NAS] Prof. M. Ryba o sytuacji w USA: Demokracja liberalna zakłada, że wolno głosować, ale na „naszych”

Demokracja liberalna zakłada, że wolno głosować, ale na „naszych”, a na innych nie. To jest niezwykle złowroga rzeczywistość – mówił w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja prof. Mieczysław Ryba, politolog, historyk, wykładowca KUL i WSKSiM.

Bezprecedensowa próba impeachmentu Donalda Trumpa w chwili, gdy już nie sprawował urzędu, nie powiodła się. Prof. Mieczysław Ryba zwrócił uwagę, że Demokraci nie mieli wymaganej do tego większości w Kongresie.

– Potrzeba kwalifikowanej większości. Tego Demokraci nie mieli, choć pojawiały się wręcz – można by to tak nazwać – szantaże w stosunku do senatorów republikańskich. Padały twierdzenia, że każdy, kto nie zagłosuje za impeachmentem, będzie zaciągał jakąś winę moralną czy nawet prawną – powiedział politolog.

Przypomniał też historyczny – jak stwierdził – moment zablokowania amerykańskiego prezydenta w mediach społecznościowych, tak, aby ten nie mógł bronić się przed zarzutami ze strony politycznych oponentów.

– To są rzeczy, które szokują Amerykanów, szokują świat. Ten impeachment jest zupełnie absurdalny, ponieważ jest to formuła, która ma doprowadzić do pozbawienia aktualnie urzędującego prezydenta urzędu. Donald Trump już od ponad miesiąca nie urzęduje. Więc czego można go pozbawić? Można go pozbawić szansy na reelekcję za 4 lata – wskazał gość „Aktualności dnia”.

Politolog zaznaczył, że jest to przejaw wypaczenia demokracji.

– Demokracja liberalna zakłada, że wolno głosować, ale na „naszych”, a na innych nie. To jest niezwykle złowroga rzeczywistość – zauważył.

Były amerykański prezydent nie rezygnuje z polityki, co podkreślił zaraz po głosowaniu.

– Myślę, że zważywszy na specyficzne układy, bardzo lewicowe, które w tej chwili rządzą, on jeszcze odegra swoją rolę. Nie wiem, czy ta rola będzie rolą kandydata na prezydenta w wyborach za niecałe 4 lata, ale z pewnością będzie starał się wpływać na opinię publiczną, z pewnością  stanie się pewnym punktem odniesienia – stwierdził wykładowca KUL i WSKSiM.

Dodał, że Donald Trump to nie tylko człowiek polityki, ale też człowiek mediów.

– Będzie starał się być mocno aktywny, przełamując z jednej strony monopol, z drugiej strony cenzurę – zwrócił uwagę prof. Mieczysław Ryba.

Wrogie nastroje, zarówno z jednej, jak i z drugiej strony politycznej barykady nie ustały po wyborach, a wręcz przybrały na sile.

– To jest sytuacja groźna dla tego państwa, jak i dla całego świata Zachodu, bo tego typu nastroje były i są, a moim zdaniem będą jeszcze mocniej się rysować jako nastroje podziału – zaznaczył politolog.

Zdaniem gościa „Aktualności dnia”, w Stanach Zjednoczonych potęgować się będzie też neomarksizm.

Zadaniem Polski – jak wskazał politolog – jest w tej sytuacji „wysondowanie”, czy Ameryka kontynuować będzie dotychczasowe działania związane z geopolityką, zwłaszcza w Europie Środkowej i Wschodniej – w tej kwestii wiele interesów Polski i Ameryki jest zbieżnych

– Obecność wojsk amerykańskich, kwestia Międzymorza, kwestia blokady Nord Stream 2 – jest parę ważnych tematów, wspólnych dla obu państwa – przypomniał wykładowca KUL i WSKSiM.

Całość rozmowy z prof. Mieczysławem Rybą z „Aktualności dnia” jest dostępna [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj