fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Prof. K. Pawłowicz: Sędziowie łamią konstytucję. Zmienili się właściwie w antyrządową partię

Sędziowie łamią konstytucję, nie stosują się do tej konstytucji. My jesteśmy bezradni, bo tego nie da się ustawowo uregulować. Tworzą polityczne organizacje, zmienili się właściwie w antyrządową partię. (…) Bojkoty, żądania polityczne – dzisiaj pani prezes SN żąda ustąpienia ministra. To jest skandal nieprawdopodobny – mówiła w piątkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja poseł PiS prof. Krystyna Pawłowicz.

Reforma sądownictwa w Polsce była jedną z flagowych zapowiedzi wyborczych Prawa i Sprawiedliwości w roku 2015. Okazało się jednak, że środowisko sędziowskie stawia duży opór przed zreformowaniem tej sfery państwa.

W ocenie prof. Krystyny Pawłowicz problemem władzy sądowniczej jest brak kontroli zewnętrznej, co kłóci się z konstytucyjną zasadą równowagi władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej.

– Równowaga polega na tym, że wszystkie te władze mają na siebie pewien tonujący, kontrolny wpływ. O ile władza wykonawcza podlega kontroli Sejmu czy prezydenta, o ile władza ustawodawcza podlega kontroli wyborców, o tyle władza sądownicza, osoby raz mianowane na te stanowiska w zasadzie nie podlegają niczyjej kontroli zewnętrznej. Nie mówię już tutaj o wewnętrznej kontroli korporacji, którą sędziowie sami nad sobą sprawują, a właściwie można powiedzieć, że nie sprawują kontroli. Tak umocowana władza, która właściwie została obudowana licznymi, jeszcze bardziej uniezależniającymi ją od społeczeństwa różnego rodzaju instytucjami, jak niezawisłość, niezależność itd. sprawia, że są to właściwie struktury nie do ruszenia – akcentowała polityk.

Uniwersytety opuszczają w zdecydowanej większości prawnicy i sędziowie o poglądach wyraźnie lewicowych – zwróciła uwagę poseł PiS.

– Uniwersytety, wydziały prawa również nie zostały w żaden sposób zreformowane czy zlustrowane i bardzo często osoby czy profesorowie, którzy wykładają przedmioty na wydziałach prawa, mają podobnie lewicowe poglądy, tak jak sędziowie. Właściwie wypuszczają z uczelni – widać to po działaniach i po takim zlewicowaniu całego środowiska – również osoby i młodych adeptów o bardzo silnie antyrządowych i lewicowych przekonaniach – wskazała gość „Aktualności dnia”.

Głęboka reforma sądownictwa jest konieczna, gdyż bez niej nie jest możliwe funkcjonowanie państwa – tłumaczyła prof. Krystyna Pawłowicz.

– A dlaczego nie jest możliwe? Dlatego że jest to ostatnia instancja, do której możemy zgłaszać się po pomoc w razie naruszenia prawa, w razie konfliktów prawnych między kimkolwiek, między ludźmi, między obywatelami a państwem. Właściwie wszystkie konflikty prawne w sprawach indywidualnych, konkretnych mogą być skarżone do sądu – zaznaczyła.

Same ustawowe próby reformy wymiaru sprawiedliwości nie mogły się powieść, ponieważ sędziowie nadużywają swoich kompetencji – podkreśliła członek sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.

– Sędziowie łamią konstytucję, nie stosują się do tej konstytucji. My jesteśmy bezradni, bo tego nie da się ustawowo uregulować. Tworzą polityczne organizacje, zmienili się właściwie w antyrządową partię. Większość – ja nie robiłam statystycznych badań – tak na moje oko z 80 proc. sędziów czy w ogóle środowisk prawniczych jest nastawionych antyrządowo. Bojkoty, żądania polityczne – dzisiaj pani prezes SN żąda ustąpienia ministra. To jest skandal nieprawdopodobny. Już nie mówiąc o tym, że żądają takich a nie innych reform, żądają tego, tamtego. Tutaj nie było możliwości w ramach tylko ustaw, jeszcze przy ogromnym wsparciu zagranicznym, nie dało się przeprowadzić reform tak, jak byśmy chcieli – powiedziała polityk.

Dobrym rozwiązaniem mogłoby być wprowadzenie kadencyjności sędziów – wskazała poseł PiS.

– O ile sędzia Trybunału Konstytucyjnego ma kadencję, to sędziowie sądów zwykłych również powinni mieć kadencję. Długie, powiedzmy 9, 10, 15 lat, ale potem musi nastąpić pewnego rodzaju weryfikacja społeczna, ocena takiego sędziego. Sędziowie, którzy są nieusuwalni w żaden sposób, wewnątrz siebie nie mają żadnej realnej odpowiedzialności, mogą robić co chcą. (…) Ta bezkarność sędziów wynika właśnie z tego, że oni w rzeczywistości są nienaruszalni, nie można ich zweryfikować, nie można ich odwołać. Ministra można, posła – jeszcze nie, ale weryfikują go kolejne wybory, mają kadencje. Sędzia nie ma. To są takie okoliczności, które prowadzą do gnicia władzy – akcentowała profesor.

Całą rozmowę z prof. Krystyną Pawłowicz w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj