fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Prof. J. Żaryn: Chciałem przypomnieć, iż wydarzenia Marca ’68 wpisują się w polskie daty wolnościowo-niepodległościowe

Wydarzenia marcowe są przeze mnie postrzegane w perspektywie przede wszystkim spontanicznego, oddolnego ruchu młodzieżowego, który był wynikiem sprzeciwu wobec władz komunistycznych, które odebrały naturalne prawo do wolności. To się nie podobało senatorom Platformy Obywatelskiej – mówił na antenie Telewizji Trwam w programie „Polski Punkt Widzenia” prof. Jan Żaryn. Senator PiS odniósł się w ten sposób do zaproponowanej przez siebie wersji projektu uchwały ws. Marca ’68, który został odrzucony przez polski Senat.

Projekt uchwały w 50. rocznicę wydarzeń marcowych z 1968 roku, który został przygotowany przez prof. Jana Żaryna, nie został przyjęty przez Senat RP. Jak mówił senator PiS, „treścią tego projektu chciał przypomnieć, iż wydarzenia marcowe 1968 roku wpisują się w polskie daty wolnościowo-niepodległościowe.” Historyk postrzega Marzec ’68 jako spontaniczny, oddolny ruch młodzieżowy. Był wynikiem sprzeciwu wobec cenzury partyjnej, władz komunistycznych, które odebrały naturalne człowiecze prawo do wolności. Zdaniem polityka, Platformie Obywatelskiej nie spodobały się przede wszystkim zapisy związane z Kościołem katolickim i Episkopatem Polski. Nie spodobało się także, iż wskazałem, że to właśnie biskupi zauważyli ten fenomen pokoleniowego sprzeciwu. Młodzież – niezorganizowana w dużej mierze – została wzięta niejako pod opiekę Kościoła – podkreślił.

– Kościół nie milczał. Oczywiście istnieją dwa Marce ’68. Jeden z nich to ten spontaniczny ruch młodzieży – młodzież jest z Kościołem i Kościół jest z młodzieżą, przede wszystkim Kościół jest z młodzieżą. Prymas Stefan Wyszyński bardzo szybko zaczął publicznie zabierać głos w tej sprawie. Nie mógł natychmiast, ponieważ kościół św. Anny został zablokowany przez ZOMO, ale prymas ostatecznie dotarł z tą homilią do młodych. Bardzo wyraźnie w kilku wystąpieniach mówił z troską do młodzieży, że władzom nie wolno w taki sposób zachowywać się w stosunku do młodzieży. (…) Mówił także o tym, że nie wolno dzielić ludzi według rasy czy wyznania, dając wyraźnie do zrozumienia, że Kościół nie promuje tej nachalnej propagandy komunistycznej mówiącej o tym, że są ludzie pochodzenia żydowskiego, którzy mają być inaczej traktowani. Trzeba powiedzieć sobie, że Episkopat Polski wówczas nie był w stanie, aby powiedzieć wszystko do końca, bo – podobnie jak pozostałe społeczeństwo – żył w pewnej świadomości, iż istnieją władze komunistyczne, które każde słowo, każde zdanie wyrwane z kontekstu mogą skierować przeciwko Kościołowi i przeciwko tejże młodzieży – wskazał gość TV Trwam.

W projekcie uchwały podkreślono również, że to ówczesne władze komunistyczne, które reprezentowały wolę Moskwy, uruchomiły antysemickie wiece oraz wprowadziły w przestrzeń publiczną patologiczne nastroje antyżydowskie. My niewątpliwie w okresie PRL kilkakrotnie spotkaliśmy się z historią, gdzie władze komunistyczne, narzucone w 1944 roku, posługiwały się antyżydowskim schematem propagandowym – powiedział senator PiS.

– Posługiwano się nim po to, aby potem go stłumić i jeszcze być beneficjentem tego wszystkiego, pokazując światu zewnętrznemu: „oto ci ciemnogrodzcy Polacy. My jedyni, którzy możemy nimi rządzić. Nie warto ich bronić.” To jest ten mechanizm, który w PRL był używany, ale oczywiście dla Moczara i partyzantów ten mechanizm był pretekstem do tego, aby pozbyć się ludzi konkurencyjnych, czyli Polaków pochodzenia żydowskiego, którzy mieli stanowiska partyjne, w administracji, MSW, wojsku. Oni stanowili część establishmentu ówczesnej władzy, ponieważ ten aparat 40-laktów zbyt długo czekał na awanse – zaznaczył.

Zapytany o to, czy Polska powinna przepraszać za Marzec ’68 historyk odparł, iż „w tym projekcie proponował, żebyśmy przeprosili”.

– Dlaczego? Ponieważ – to jest w kontekście napisane – Żydzi, którzy wyjechali z Polski, niestety zaczęli w świecie opowiadać o tym, że ta trauma, która ich spotkała, jest spowodowana nie przez komunistów, ale przez Polaków, że to my jesteśmy tymi antysemitami, którzy spowodowali, że oni poczuli nakaz wyjazdu z Polski. Oni w tej traumie są autentyczni. Ja nie odbieram tego prawa do indywidualnej oceny rzeczywistości, natomiast prawda jest taka, że to komuniści, de facto polscy, ich wypędzili. Aby podać to refleksji tym środowiskom, to zaproponowałem, że oczywiście, to byli komuniści polscy, to my niestety mieliśmy kolaborantów z Moskwą, którzy nazywali się „członkami PZPR”. Za tych, którzy się tak sprzeniewierzyli polskości, my jesteśmy gotowi przeprosić, ale pamiętajcie drodzy przyjaciele i bracia żydowscy, to nie my was wypędziliśmy, to komuniści was wypędzili – akcentował prof. Jan Żaryn

RIRM

drukuj