fot. Robert Sobkowicz/Nasz Dziennik

[TYLKO U NAS] Prof. J. Kawecki: Na polskich mediach wciąż ciążą przekształcenia własnościowe po 1989 roku. Obecna ustawa o radiofonii i telewizji uniemożliwia przeciwstawienie się dalszej koncentracji

Polski rynek medialny jest spragniony ustawy o pluralizmie medialnym. Obecnie jednak mamy sytuację, że ustawa o radiofonii i telewizji uniemożliwia Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji przeciwstawienie się dalszej koncentracji. W Polsce zauważa się skupienie wokół dwóch kapitałów – niemieckiego i amerykańskiego. Okazuje się, że ten drugi jest wiodący – powiedział prof. Janusz Kawecki, członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, w audycji „Aktualności dnia” na antenie „Radia Maryja”.

Przynależność mediów działających na polskim rynku od lat jest tematem wielu dyskusji. Prof. Janusz Kawecki zwrócił uwagę, że na polskich mediach wciąż ciążą przekształcenia własnościowe po 1989 roku.

– W 2016 roku rozpoczęły się prace z dekoncentracją. Widziało się tę koncentrację, odczuwało się ją. (…) Po rozpoczęciu nowej kadencji w KRRiT uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Tam przedstawiono obszerne opracowanie pokazujące, jak jest z tą własnością i gdzie ulokowani są właściciele. Dyskusje miały ustawowo wprowadzić dekoncentrację, ale okazało się, że nie ma woli politycznej. Przerwano te prace – zaznaczył członek KRRiT.

Gość „Aktualności dnia” przypomniał słowa przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Witolda Kołodziejskiego. Dziennikarz mówił wtedy o realiach nienadążania prawa za realiami obrotu. Jako przykład podał grupę Polsat.

– Tak to określił: „Grupa Polsat jest jednocześnie operatorem telewizji satelitarnej, jest w naziemnej telewizji cyfrowej, jest brokerem reklamy medialnej. Jest również operatorem płatnego multipleksu telewizji mobilnej i telewizji komórkowej. Dokładnie widać, jak następuje, a właściwie już nastąpiła konwergencja tych rynków, a polskie prawo nadal tego nie zauważa”– przytoczył słowa Witolda Kołodziejskiego prof. Janusz Kawecki.

W 2019 roku prof. Janusz Kawecki wydał książkę „Cała prawda o »Imperium ojca Rydzyka«”, w której dokładnie opisał całą sytuację o tworzących się „imperiach medialnych”. [zobacz]

– Jak ktoś sięgnie do książeczki, w której próbowałem przedstawić wszystkie te imperia, które się tworzyły, a powszechnie pokrzykiwały o „imperium” ojca Rydzyka i swojego imperializmu nie widziały. Tam zestawiając sytuację pokazywałem, jak w międzyczasie już po podjętych działaniach (zatrzymanych brakiem woli politycznej) Polsat kupił następne stacje nadawcze (…) i w ten sposób postępowała dekoncentracja, ale i koncentrowanie i koncentracja mediów – zwrócił uwagę rozmówca.

Prof. Janusz Kawecki zaznaczył, że temat repolonizacji mediów jest podejmowany od wielu lat.

– Otwieranie następnych frontów działań, kiedy trzeba było ustalić sprawę sądownictwa i sprawiedliwości oraz inne, wydawało się trudne dla ówczesnych rządzących. Podczas wyborów z 2019 roku i 2020 roku wracał temat dekoncentracji mediów. Celowo używam tego słowa „dekoncentracja”, bo nie chodzi o kapitał zagraniczny, ale o to, że ten rynek jest przechwycony przez kilku właścicieli. To jest zasadnicza nieprawidłowość, która przeciwstawia się pluralizmowi – wskazał członek KRRiT.

Do dyskusji dotyczącej pluralizmu mediów włączyła się ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher, która wyraziła swoją opinię na Twitterze.

– Trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że pani ambasador nie jest specjalistą od tych spraw. Jej wypowiedź trzeba traktować jako parametr niemierzalny. (…) Pani ambasador jest ambasadorem, ale nie jest specjalistą od mediów i ona wypowiada się bardziej jako reprezentant kapitału amerykańskiego, a ten szerzej wszedł w obszar medialny w Polsce. Ustawa o radiofonii i telewizji wyraźnie określa, że pluralizm będzie zapewniony tylko wtedy, jeżeli uwzględnimy różnorodność gatunków, treści, opinii, grup, a także źródeł informacji i wiele innych – ocenił prof. Janusz Kawecki.

Na polskim rynku medialnym zauważa się skupienie wokół dwóch kapitałów – niemieckiego i amerykańskiego. Okazuje się, że ten drugi jest wiodący – mówił rozmówca.

– Znaczącą rolę od 2019 roku wypełnia amerykański fundusz. Na początku roku ten fundusz zakupił ponad 43 proc. niemieckiego koncernu Ringier Axel Springer, a teraz ma już więcej – ponad 47 procent. Weźmy teraz Discovery, a więc TVN. Okazuje się, że to też jest amerykański kapitał. Popularnie uważa się, że przykładowo portal Onet i Fakt należy do niemieckiego właściciela, ale tak naprawdę znaczącą rolę odgrywa tam amerykański kapitał – zauważył członek KRRiT.

Polski rynek medialny jest spragniony ustawy o pluralizmie medialnym. Obecnie mamy sytuację, że ustawa o radiofonii i telewizji uniemożliwia Radzie przeciwstawienie się dalszej koncentracji.

– Ważne jest, aby mowa o dekoncentracji mediów była określona odpowiednimi narzędziami. Wszyscy odczuwamy, że musi powstać taka ustawa, która umożliwi i zapewni pluralizm mediów, a otrzymujemy przeciwną wypowiedź pani ambasador. Mówię o tym, ponieważ w obecnym dziurawym prawie o radiofonii i telewizji mamy stwierdzenia, które uniemożliwiają Radzie przeciwstawienie się dalszej koncentracji – akcentował gość „Aktualności dnia”.

Całą rozmowę z prof. Januszem Kaweckim i analizę dotyczącą repolonizacji mediów można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj