fot. flickr.com

Tajne rozmowy Izraela z arabskimi krajami

Premier Benjamin Netanjahu poinformował, że Izrael prowadzi tajne rozmowy o współpracy z kolejnymi arabskimi krajami. Wcześniej, przy pomocy Amerykanów, porozumiał się ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi.

Nikt nie przypuszczał, że rozmowy Izraela z państwami arabskimi mogą zakończyć się sukcesem. Tak stało się w przypadku Zjednoczonych Emiratów Arabskich. To kolejny arabski kraj, który uznał państwo Izrael, czym naraził się na krytykę całego arabskiego świata. Uznanie Izraela jest tam odczytywane jako świętokradztwo. Teraz Izrael ustala kolejne szczegóły współpracy ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi.

– Emiraty oficjalnie zniosły anachroniczny bojkot państwa żydowskiego, a to otwiera drzwi dla czegoś, co mogę nazwać jedynie nieograniczonym handlem, turystyką, inwestycjami, wymianą między dwoma najbardziej rozwiniętymi gospodarkami Bliskiego Wschodu – mówi Benjamin Netanjahu, premier Izraela.

Netanjahu, który odniósł gigantyczny sukces dyplomatyczny, poinformował, że już od dłuższego czasu prowadzi tajne rozmowy z licznymi arabskimi i muzułmańskimi przywódcami w celu normalizacji stosunków. Wcześniej było to nie do pomyślenia także w przypadku Emiratów. Jednak ton rozmów zmienił się w momencie, kiedy w mediację zaangażowały się Stany Zjednoczone.

– 13 sierpnia prezydent Trump, premier Netanjahu i następca tronu Mohammed bin Zayed ogłosili historyczne porozumienie pokojowe, które stworzy niewyobrażalne wcześniej możliwości gospodarcze i religijne między Izraelem i Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi – tłumaczy Jared Kushner, doradca prezydenta USA.

Świat arabski do tej pory twardo stawał po stronie Palestyny w konflikcie z Izraelem. Jest przeciwnikiem niepodległości Izraela. Z kolei Zjednoczone Emiraty Arabskie podpisane porozumienie tłumaczą próbą ratowania sprawy palestyńskiej i niedopuszczenia do aneksji Zachodniego Brzegu. To w zamian, przynajmniej na razie, obiecał rząd Benjamina Netanjahu.

TV Trwam News

drukuj