fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Prof. H. Wnorowski: Gospodarka w Polsce ma się dobrze i będzie się to przekładało na poziom życia obywateli

Nasza gospodarka ma się dobrze i będzie się to przekładało na poziom życia naszych obywateli. Ale ta pozytywna informacja może mieć też jakieś negatywne konsekwencje – mówił w piątkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja prof. Henryk Wnorowski, ekonomista z Uniwersytetu Białostockiego.

Agencja ratingowa Moody’s podwyższyła prognozę dynamiki PKB Polski na 2018 r. do 5 proc. z 4,3 proc. szacowanych na początku kwietnia. Prof. Henryk Wnorowski podkreślił, że to bardzo dobra wiadomość.

– Ja myślę, że co najmniej kilka wniosków z tej wiadomości może płynąć. To dobrze świadczy o agencji Moody’s. My ekonomiści wiedzieliśmy, przeczuwaliśmy, ale ta zmiana prognozy przez agencję świadczy, że nawet ta agencja w coraz większym stopniu w stosunku do Polski, zaczyna stosować kryteria merytoryczne, a nie polityczne – zaznaczył ekonomista.

Gość Radia Maryja zwrócił uwagę, że tak wysokiego wzrostu gospodarczego w naszej najnowszej historii w Polsce jeszcze nie było i tego wzrostu bardzo potrzebujemy.

– Nasza gospodarka ma się dobrze i będzie się to przekładało na poziom życia naszych obywateli. Ta pozytywna informacja też może mieć jakieś negatywne konsekwencje. Ja się obawiam, bo to obserwujemy już od jakiegoś czasu, że pozytywne informacje płynące z gospodarki, płynące z mediów, skłaniają liczne grupy i środowiska do formułowania swoich oczekiwań w sferze konsumpcji. I trochę boję się takiej sytuacji, że oto te dobre informacje znowu mogą skłonić nasz rząd do tego, żeby zaciągnąć jakieś kolejne zobowiązania, które znajdą się w budżecie, w kategorii wydatków sztywnych – zauważył prof. Henryk Wnorowski.

– Chciałbym, żeby ta dobra sytuacja chociaż w jakiejś części pozwalała nam rozwiązywać te problemy, nasze problemy, które są efektem konsumpcji przeszłej, czyli żebyśmy w końcu zaczęli ograniczać nasze zadłużenie – dodał.

W Polsce mamy bardzo niebezpieczny mechanizm ekonomiczny, jeżeli chodzi o nasze zadłużenie, bo większość naszego zadłużenia jest w rękach obcego kapitału.

– Trudno rozpaczać, czy sypać sobie popiół na głowę w tym okresie, kiedy jest dobrze, bo jak przyjdą gorsze czasy, to po to mamy głowy, żeby myśleć i te problemy rozwiązywać. Natomiast w tej oto sytuacji mamy bardzo pozytywne informacje. Gospodarka się ciągle rozwija. Czynniki naszego rozwoju, które działały w roku 2016 i w 2017 w dalszym ciągu są aktualne, a te nowe także zaczynają pracować – wskazał gość audycji „Aktualności dnia”.

1,3 mld euro z funduszy europejskich przeznaczonych dla województw jest zagrożone. Oprócz jednego województwa, w pozostałych włodarzami są Platforma Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe. [czytaj więcej

– Pierwsze sygnały o tej bardzo złej sytuacji, jeśli chodzi o wykorzystywanie funduszy unijnych docierały do nas już w roku 2016, 2017. Wówczas komentarze włodarzy licznych województw były takie, że to jest jeszcze początek, czy wstępny etap perspektywy finansowej, że najpierw pisze się projekty, załatwia się kwestie dokumentacyjne, że to będzie się poprawiać. Prawda jest taka, że już mamy drugie półrocze piątego roku perspektywy finansowej coraz bliżej do końca i ta sytuacja wcale się nie poprawia, a wprost przeciwnie – powiedział ekonomista.

Całą rozmowę z audycji „Aktualności dnia” z prof. Henrykiem Wnorowskim można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj