fot. Monika Bilska

[TYLKO U NAS] Prof. G. Kucharczyk: W przypadku dojścia PO do władzy wszystkich katolików czeka prześladowanie, które eufemistycznie jest nazywane „opiłowywaniem przywilejów”

Antykatolickie narracje propagandowe są powtarzalne. Tu nie chodzi o antyklerykalizm, niechęć do duchowieństwa, bo poseł Sławomir Nitras mówił o katolikach, czyli wszystkich obywatelach, którzy są synami i córkami Kościoła katolickiego. W przypadku dojścia Platformy Obywatelskiej do władzy wszystkich katolików – sądząc po tych zapowiedziach – czeka prześladowanie, które eufemistycznie jest nazywane „opiłowywaniem przywilejów” – powiedział prof. Grzegorz Kucharczyk, historyk, w programie „Rozmowy niedokończone” na antenie TV Trwam.

Kościół katolicki był oraz jest prześladowany w wielu miejscach na świecie. Bardzo agresywna fala nienawiści do Chrystusa i Kościoła trwa od ponad 500 lat. „Chrystofobia. 500 lat nienawiści do Jezusa i Kościoła” to książka napisana przez prof. Grzegorza Kucharczyka.

– Ktoś mógłby powiedzieć, że to przesada i nadmierne wyczulenie, ale jak popatrzymy na rzeczywistość społeczną oraz polityczną, to możemy powiedzieć, że niestety historia dopisuje kolejne karty do chrystofobii. To nienawiść do Chrystusa i Kościoła. Dość wspomnieć bulwersujące wypowiedzi polityków Platformy Obywatelskiej. Chociażby poseł Sławomir Nitras stwierdził, że jak PO dojdzie do władzy, to zacznie opiłowywać katolików, pozbawiać ich jakichś przywilejów, bo „przecież Kościół wypowiedział posłuszeństwo państwu w ostatnich latach”. Wynika z tego, że poseł Nitras i jego formacja czują się państwem – mówił prof. Grzegorz Kucharczyk.

Przeciwnicy Kościoła byli bardzo aktywni za czasów ks. kard. Stefana Wyszyńskiego. Komuniści operowali dokładnie takimi samymi hasłami, jakimi operuje poseł Sławomir Nitras.

– Jeżeli przywołujemy postać Prymasa Tysiąclecia, to warto przypomnieć, że on przez komunistyczną propagandę był non stop oskarżany o to, iż dąży do obalenia przemocą ustroju socjalistycznego, że podważa nasze sojusze i sieje zamęt, sprawiając w ten sposób, że Kościół wypowiada posłuszeństwo Polsce. Komunistyczny premier Józef Cyrankiewicz na początku lat 60. uważał, że duszpasterski program „Wielkiej Nowenny” to jest: „Heca Wyszyńskiego, ponieważ podważa osiągnięcia moralności socjalistycznej”. Taki sposób myślenia był obecny na naszych ziemiach, w momencie kiedy Polska była zniewolona, a reżim komunistyczny robił wszystko, ażeby pod płaszczykiem tzw. rozdziału Kościoła od państwa doprowadzać do przymusowej ateizacji – podkreślił gość „Rozmów niedokończonych”.

– Antykatolickie narracje propagandowe są powtarzalne. Tu nie chodzi o antyklerykalizm, niechęć do duchowieństwa, bo poseł Sławomir Nitras mówił o katolikach, czyli wszystkich obywatelach, którzy są synami i córkami Kościoła katolickiego. W przypadku dojścia PO do władzy wszystkich katolików – sądząc po tych zapowiedziach – czeka prześladowanie, które eufemistycznie jest nazywane „opiłowywaniem przywilejów” – dodał.

Niepodważalnym źródłem prawdziwej moralności są wartości chrześcijańskie, które przeciwstawiają się neomarksizmowi.

– Wartości chrześcijańskie prezentują wizję człowieka i społeczeństwa reprezentowaną od samego początku przez Kościół. Przedstawiają one naturę i cel ludzkiej egzystencji. Idąc tropem myśli św. Jana Pawła II, który analizował podstawowy błąd marksizmu, trzeba przypomnieć, że marksizm jest ideologią wyznającą materialistyczną wizję dziejów, czyli życie człowieka dzieje się tylko tu i teraz. Nie ma innej egzystencji niż obecna na ziemi, a liczą się tylko rzeczy materialne, czyli dochodzi do tego jeszcze walka klas. W związku z tym ze wszystkim, co odciąga człowieka od realizacji ziemskiego celu, jakim jest opanowanie środków produkcji (jak mówił Marks), należy z tym walczyć. Głównym wrogiem według marksizmu jest więc chrześcijaństwo, a szczególnie Kościół katolicki (…). Chrześcijanie, którzy wierzą, są traktowani przez różne odmiany neomarksizmu jako zagrożenie i coś, co należy wykluczyć, poddać ostracyzmowi społecznemu. Krótko mówiąc jako coś, co należy opiłować – oznajmił historyk.

Neomarskizm jest obecny także na uczelniach.

– Niestety mamy do czynienia ze zwycięskim marszem przez instytucje świata naukowego, uniwersyteckiego. Jeżeli popatrzymy na coraz silniejsze i bardziej opresyjne prądy intelektualne, które ujawniają się na płaszczyźnie uniwersyteckiej po obu stronach Atlantyku, to mamy do czynienia z modelem spojrzenia na dzieje człowieka jako na dzieje konfliktu o władzę, wpływy i rewolucji. Dość wspomnieć, iż obecnie w USA na amerykańskich uniwersytetach dominującą narracją, sposobem interpretacji historii cywilizacji zachodniej jest tzw. teoria krytyczna rasy. To teoria, która analizuje dzieje USA nie jako dzieje społeczeństwa czy państwa, które stwarza ludziom okazję do rozwoju, jest nadzieją na wolność, ale neomarksiści wyznają tzw. krytyczną teorię rasową. Oni uważają, że USA od początku swojego istnienia to jedno wielkie więzienie, opresja wobec czarnej ludności. Do opresyjnych grup doliczane są już wszelkie inne mniejszości w tym seksualne – powiedział prof. Grzegorz Kucharczyk.

radiomaryja.pl

drukuj