źródło: By Eugeniusz Haneman - Jerzy Piorkowski (1957) Miasto Nieujarzmione, Warszawa: Iskry, ss. 197 no ISBNJan Grużewski; Stanisław Kopf (1957) Dni Powstania, Kronika Fotograficzna Walczącej Warszawy, Warszawa: PAX, ss. 85 no ISBNhttp://www.ltf.com.pl/wystawa4/g0.htm, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=3797229

[TYLKO U NAS] Prof. dr hab. W. J. Wysocki: Pojawiają się określenia mówiące, iż Powstanie Warszawskie było zbrodnią i że należałoby jego decydentów postawić przed sądem. To niezrozumienie polskiego interesu

O Powstaniu Warszawskim mówiono bardzo różnie. Czym innym jest krytyczna ocena, a czym innym uznanie, że Powstanie Warszawskie nie miało żadnych  racji. Pojawiają się określenia mówiące, iż to była zbrodnia, że należałoby sprawców Powstania postawić przed sądem. To jest niezrozumienie polskiego interesu. Wicepremier rządu polskiego jako delegat rządu na kraj miał prawo decydować wraz z dowódcą Armii Krajowej w sprawach Powstania Warszawskiego. Rząd RP przekazał decyzję w sprawie wybuchu Powstania w Warszawie. Warszawa podjęła decyzję – powiedział prof. dr hab. Wiesław Jan Wysocki, kierownik katedry historii XIX i XX wieku na Wydziale Nauk Historycznych UKSW, w programie „Rozmowy niedokończone” na antenie TV Trwam.

1 sierpnia obchodziliśmy 77. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Do wartości zrywu niepodległościowego odniósł się prof. dr hab. Wiesław Jan Wysocki.

– Powstanie Warszawskie było dumnym podniesieniem głowy przez warszawiaków, ale także przez wszystkich Polaków. Mamy zakodowany pewien specyficzny gen wolności. To wzięło się od początku naszej państwowości, od chrztu. Było to rozwijane przez pokolenia, dlatego mówi się, że Polacy mają inny charakter narodowy. Kiedyś był on wyśmiewany, a okazuje się, iż nasz charakter narodowy istnieje i można go dzisiaj pokazywać. Polacy są specyficznie do tego przygotowani, zagenowani. Dzisiaj po 77 latach musimy spojrzeć na Powstanie Warszawskie z wielką satysfakcją, dumą, bo nie zniszczenie było celem, ale poczucie wolności, chęć odzyskania suwerennego państwa – wskazał gość TV Trwam.

Powstanie Warszawskie wpisywało się w trwającą od stycznia 1944 roku akcję „Burza”.

– Powstanie Warszawskie było jej finałem. Po doświadczeniach od stycznia 1944 roku, kiedy Sowieci ponownie zaczęli wkraczać na tereny Rzeczypospolitej Polskiej, polskie wojska podejmowały próby dogadania się z Sowietami, wspólnego zajmowania różnych miast. Wyzwolenie Lwowa, Lublina oraz innych miejscowości poskutkowało bardzo złym finałem. Nasi żołnierze stawiani byli przed wyborem: albo Syberia, albo przymusowa bramka do armii komunistycznej Berlinga – mówił kierownik katedry historii XIX i XX wieku na Wydziale Nauk Historycznych Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Wokół Powstania Warszawskiego narosło wiele mitów. Część z nich była szerzona już w 1944 roku przez Sowietów.

– Bezsprzecznym faktem jest to, że Powstanie Warszawskie wybuchło 1 sierpnia 1944 roku. Kilka dni później, kiedy Stanisław Mikołajczyk stawił się w Moskwie w randze premiera, Józef Stalin powiedział mu wręcz, że w Warszawie jest spokój. To był pierwszy mit, który wykorzystywali Sowieci do swojej propagandy, mimo że wcześniej polskojęzyczna sowiecka radiostacja „Kościuszko” wzywała mieszkańców Warszawy do walki. Pseudogenerał Skokowski kazał rozlepiać afisze wzywające do spontanicznej, niezaplanowanej, niezorganizowanej walki – powiedział prof. dr hab. Wiesław Jan Wysocki.

Dzisiaj po 77 latach od wybuchu Powstania Warszawskiego cały czas pojawiają się głosy podważające sens wybuchu zrywu niepodległościowego.

– O Powstaniu Warszawskim mówiono bardzo różnie. Czym innym jest krytyczna ocena, a czym innym uznanie, że Powstanie Warszawskie nie miało żadnych  racji. Pojawiają się określenia mówiące, iż to była zbrodnia, że należałoby sprawców Powstania postawić przed sądem. To jest niezrozumienie polskiego interesu. Wicepremier rządu polskiego jako delegat rządu na kraj miał prawo decydować wraz z dowódcą Armii Krajowej w sprawach Powstania Warszawskiego. Rząd RP przekazał decyzję w sprawie wybuchu Powstania w Warszawie. Warszawa podjęła decyzję. Wyobraźmy sobie, co by było, gdyby Powstanie Warszawskie powstało spontanicznie. Propaganda sowiecka mówiła o tym, iż Armia Krajowa stoi z bronią u nogi, nie chce walczyć z Niemcami, a planuje konfrontować się z Armią Czerwoną. Sam gen. Władysław Anders motywował podjęcie ataku na Monte Cassino właśnie propagandą, jaką Polacy słyszeli wszędzie dookoła – oznajmił gość „Rozmów niedokończonych”.

radiomaryja.pl

drukuj