fot. ipn.gov.pl

[TYLKO U NAS] P. Szubarczyk: Stan wojenny został wprowadzony nie po to, by ratować Polskę przed jeszcze większym złem, ale po to, by zadbać o interesy rządzących Polską komunistów

Chciałbym, żebyśmy raz na zawsze jako fałszywe potraktowali te teorie, które usprawiedliwiały Jaruzelskiego i Kiszczaka. Stan wojenny został wprowadzony nie po to, by ratować Polskę przed jeszcze większym złem, jak nam wmawiano przez wiele lat i niestety wielu Polaków w to uwierzyło. Stan wojenny został wprowadzony po to, by zadbać o interesy rządzących Polską komunistów – podkreślił Piotr Szubarczyk, redaktor i historyk, w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

38 lat temu, 13 grudnia, komuniści wprowadzili w Polsce stan wojenny. O godzinie 6.00 rano gen. Wojciech Jaruzelski poinformował w specjalnym wystąpieniu o ukonstytuowaniu się Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, która stała się najwyższą władzą w państwie.

W trakcie trwania stanu wojennego internowano ponad 10 tysięcy działaczy związanych z „Solidarnością”, a życie straciło około 40 osób.

– Chciałbym, żebyśmy raz na zawsze potraktowali te teorie, które usprawiedliwiały Jaruzelskiego i Kiszczaka jako fałszywe, nieprawdziwe. Był taki historyk, publicysta, rosyjski dysydent Władimir Bukowski. który był potomkiem polskiego oficera wziętego do niewoli po bitwie pod Ostrołęką przez Rosjan i tam w Rosji, na Sybirze rodziły się kolejne pokolenia Bukowskich. To niezwykła postać. Był zaprzysiężony do Solidarności Walczącej przez Kornela Morawieckiego. (…) Był człowiekiem, który miał nieograniczony dostęp do sowieckich archiwów z czasów, kiedy Jaruzelski wprowadzał stan wojenny – mówił Piotr Szubarczyk.

Kiedyś polski dziennikarz przeprowadził obszerną rozmowę z Władimirem Bukowskim i zapytał go, czy rzeczywiście była groźba sowieckiej interwencji, gdyby nie wprowadzono stanu wojennego.

– Bukowski odpowiedział: Jaruzelski wielokrotnie prosił o pomoc militarną przywódców sowieckich przed wprowadzeniem stanu wojennego. Bał się. Najważniejsza była chyba rozmowa z 10 grudnia 1981 roku, w której członek KC Komunistycznej Partii Związku Sowieckiego Konstantin Rusakow odpowiedział na prośbę Jaruzelskiego, że Związek Sowiecki nie będzie wprowadzać wojsk do Polski i władze PRL muszą sobie same poradzić – oznajmił historyk.

– Opublikowałem już przecież w mojej książce dokumenty sowieckiego Politbiura, z których jasno wynika, że Moskwa nie planowała interwencji w Polsce. Sowieccy przywódcy mówili wprost komunistom w Polsce, że nie będzie żadnej inwazji sowietów ani państw Układu Warszawskiego. Jaruzelski – mówił Bukowski – wiele razy prosił o tę militarną asystę wojsk sowieckich podczas wprowadzania stanu wojennego. (…) Bukowski mówił, że nieprawdą jest to, co mówił Jaruzelski, że chciał ratować Polskę przed sowiecką interwencją, że wybierał mniejsze zło – po prostu kłamał – dodał, powołując się na słowa rosyjskiego dysydenta.

Dziennikarz zapytał Władimira Bukowskiego, czy Związek Sowiecki nie był po prostu zbyt słaby, żeby zaatakować Polskę.

– Bukowski mówił, że to nie była kwestia słabości. Politbiuro sowieckie rozumiało, że atak na Polskę byłby politycznym samobójstwem. Sowieci nie chcieli międzynarodowego skandalu, gdyby zaatakowali Polskę. Militarnie byli w stanie to zrobić, ale koszty polityczne byłyby ogromne. Szef sowieckiej dyplomacji Gromyko powiedział, że pogorszyłoby to w sposób dramatyczny relacje z Zachodem, które wtedy były i tak bardzo złe, a pozycja sowiecka była wówczas w tych relacjach bardzo słaba – opowiadał redaktor.

Zwolennicy wersji o zagrożeniu powołują się na zakrojone na dużą skalę ćwiczenia wojsk sowieckich przy granicy z Polską.

– Latem 1981 roku podjęto decyzję o akcjach zastraszających, tylko propagandowych, które miały stworzyć wrażenie groźby ataku Układu Warszawskiego. Skoncentrowano przy granicy z Polską 20 dywizji. Jednak siły te nie były w żadnym stopniu przygotowane do interwencji. Zupełnie inna była ich rola. Chodziło o to, by sytuację w Polsce spacyfikować, ale metodami propagandowymi – wyjaśnił gość „Aktualności dnia”.

Dziennikarz zapytał Władimira Bukowskiego, dlaczego zatem, skoro nie było zagrożenia ze strony Związku Sowieckiego, gen. Wojciech Jaruzelski i jego towarzysze zdecydowali się na wprowadzenie stanu wojennego.

– Bukowski odpowiedział: po prostu bali się, że stracą władzę. I to jest istota sprawy. Stan wojenny został wprowadzony nie po to, by ratować Polskę przed jeszcze większym złem, jak nam wmawiano przez wiele lat i niestety wielu Polaków w to uwierzyło. Stan wojenny został wprowadzony po to, by zadbać o interesy rządzących Polską komunistów – podkreślił rozmówca Radia Maryja.

Całą rozmowę z Piotrem Szubarczykiem można odsłuchać [tutaj]. 

radiomaryja.pl

drukuj