fot. PAP/EPA

[TYLKO U NAS] O. A. Owczarski CSsR nt. epidemii koronawirusa: Tyle jest ruchów, które są za tzw. aborcją, eutanazją – a dzisiaj wszyscy są za życiem

Kiedy ludzkość jest zagrożona, człowiek stara się o to, żeby to życie zachować. Tyle jest ruchów, które są za tzw. aborcją, eutanazją – a dzisiaj wszyscy są za życiem. Cały świat, wierzący czy niewierzący, jest za życiem – mówił o. Adam Owczarski CSsR, dyrektor Instytutu Historycznego Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela, w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja. Odniósł się w ten sposób do sytuacji we Włoszech związanej z epidemią koronawirusa.

Na tle innych krajów europejskich sytuacja we Włoszech w związku z epidemią koronawirusa jest najbardziej skomplikowana. Dotychczasowy bilans COVID-19 w tym kraju to blisko 400 zmarłych i ponad 7 tysięcy potwierdzonych przypadków zarażeń.

– Są regiony z większą ilością ludzi zarażonych, ale niestety całe Włochy są już poddane tej epidemii. To się odbije w dużej mierze na mieszkańcach Rzymu. Widać gołym okiem, że ludzi jest mniej na ulicach, że jest mniejszy ruch. To jest związane z tym, że wielu ludzi, jeśli nie musi – nie wychodzi na zewnątrz ze swoich domów. Drugi element, który wpływa na to, że ludzi jest mniej na ulicach, to fakt, że wielu pielgrzymów i turystów odwołało przyjazdy do Rzymu. Hotele i domy pielgrzyma świecą pustkami w tej chwili. Będzie tak, dopóki sytuacja się nie uspokoi – poinformował o. Adam Owczarski CSsR.

We Włoszech próbuje się pohamować rozwój tej epidemii różnymi środkami i wprowadza się obostrzenia. Zamknięte są szkoły, uniwersytety – wskazywał redemptorysta.

– Od dzisiaj nie wolno odprawiać Mszy św. w kościołach na terenie Rzymu. Taki zakaz był już wcześniej w północnych Włoszech, a teraz dotyczy to również Rzymu i innych regionów Włoch. Kościoły mogą być otwarte, ludzie mogą przychodzić i modlić się, ale indywidualnie. (…) Jest to trochę dziwne i niekonsekwentne, bo bary i restauracje są otwarte, a tam też gromadzą się ludzie i są w bliskim kontakcie ze sobą – zauważył dyrektor Instytutu Historycznego Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela.

Mieszkańcy Włoch zmagają się z niecodzienną sytuacją kwarantanny w całym kraju.

– Ci, którzy mogą zostać w domu i nie muszą się przemieszczać, znoszą to spokojnie. Gorzej z tymi, którzy mają jakieś ważne sprawy do załatwienia czy interesy – ci z tego powodu nie są szczęśliwi. Większość rozumie, że są to środki potrzebne, wręcz konieczne, ale zależy, w jaki sposób to kogoś dotyka – wyjaśnił gość „Aktualności dnia”.

Zakaz odprawiania Mszy św. w Rzymie i innych regionach Włoch rodzi także pytania o możliwość uczestnictwa w nadchodzących uroczystościach związanych z Triduum Paschalnym i Niedzielą Zmartwychwstania Pańskiego.

– Na pewno będą jakieś możliwości, żeby tak ważne dla naszej wiary uroczystości były z Watykanu w jakiś sposób transmitowane. Jeżeli sytuacja zdrowotna się nie poprawi, to myślę, że będzie się to odbywać bez udziału ludzi, a tylko za pośrednictwem radia i telewizji. Ze względów zdrowotnych jest to zbyt niebezpieczne, żeby tak duże tłumy wiernych czy turystów gromadziły się w jednym miejscu – zaznaczył o. Adam Owczarski CSsR.

Rozmówca Radia Maryja podkreślił, że w tej trudnej sytuacji ważne jest  zachowanie zdrowego rozsądku.

– Trzeba robić to, co można robić, natomiast trzeba próbować w tej sytuacji w miarę normalnie żyć. Wiele będzie zależało od postępu tej epidemii; czy ona zostanie powstrzymana czy zachowana – w tej chwili nikt nie potrafi tego powiedzieć. (…) Kiedy ludzkość jest zagrożona, człowiek stara się o to, żeby to życie zachować. Tyle jest ruchów, które są za tzw. aborcją, eutanazją – a dzisiaj wszyscy są za życiem. Cały świat, wierzący czy niewierzący, jest za życiem – mówił redemptorysta.

Całą rozmowę z o. Adamem Owczarskim CSsR w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj