[TYLKO U NAS] Min. M. Woś: Powiedzieliśmy, że nie będziemy przyjmować przymusowo migrantów ekonomicznych i będziemy realizować to, czego chcą Polacy

Dotrzymaliśmy słowa, powiedzieliśmy, że nie będziemy przyjmować przymusowo migrantów ekonomicznych, których UE nazywa uchodźcami, których chciała wewnętrznie Polsce narzucić i będziemy realizować to, czego chcą Polacy – powiedział w rozmowie z TV Trwam Michał Woś, minister ds. pomocy humanitarnej.

Rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu wydał w czwartek opinię, w której stwierdził, iż Polska, Czechy i Węgry złamały prawo Unii Europejskiej odmawiając przyjmowania uchodźców w ramach relokacji [więcej]

Michał Woś zwrócił uwagę, że opinia rzecznika TSUE to tylko jeden z punktów całej formalnej procedury.

– W tej opinii twierdzi się, że naruszyliśmy prawo unijne, że nie uczestniczymy w przymusowej relokacji. My jako Polska podtrzymujemy swoje stanowisko – to jest efekt błędnej polityki wobec islamskich migrantów ze strony rządu pana Tuska, pani Kopacz. Przypomnę, że ta decyzja to nie była decyzja podejmowana jednomyślnie przez państwa członkowskie, tylko było głosowanie. Przy tym głosowaniu ówczesny rząd, rząd Pani Ewy Kopacz wystawił państwa Grupy Wyszehradzkiej, dzięki czemu takie, a nie inne prawo przeszło – zauważył rozmówca TV Trwam.

Polska cały czas pozostaje przy swoim stanowisku w kwestii przymusowej relokacji uchodźców – zapewnił minister ds. pomocy humanitarnej.

– Podtrzymujemy nasze argumenty, które przedstawiliśmy w ramach postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości, że to jest kwestia bezpieczeństwa wewnętrznego, że bezpieczeństwo wewnętrzne jest najważniejsze, że to jest wyłączna kompetencja państw członkowskich. Jeżeli już miałoby dojść do głosowania, to powinno ono już być podejmowane jednomyślnie – tłumaczył polityk.

Opinia TSUE dotyczy sprawy z lat 2016-2017 i prawa, które już nie obowiązuje – podkreślił Michał Woś.

– Mechanizm przymusowej relokacji wygasł. Ta ówczesna konkluzja, decyzja dotyczyła konkretnego czasu, 2016-2017 roku, i to prawo już jest niebyłe, nieobowiązujące. Takie argumenty podnieśliśmy w ramach postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości i te argumenty podtrzymujemy – zaznaczył.

Polska zapewnia bezpieczeństwo swoim obywatelom, a dodatkowo zaangażowała się w pomoc potrzebującym w ich miejscach zamieszkania – wskazał rozmówca TV Trwam.

– Możemy być dumni jako Polska, że zapewniliśmy bezpieczeństwo naszym obywatelom i że wspaniale rozwinęliśmy wsparcie na miejscu, tę filozofię pomocy na miejscu, tam, gdzie pomoc jest najbardziej potrzebna, tam, gdzie ludzie nie mają dachu nad głową, żywności, wody, tam, gdzie bardzo często się zdarza, że niestety są przecież dzieci z pourywanymi kończynami w wyniku działań wojennych. Jako Polska pomagamy – finansujemy chociażby protezy dla tych dzieci, ale realizujemy też szereg projektów pomocy na miejscu, przez co wpisujemy się w tą solidarność międzynarodową – akcentował minister ds. pomocy humanitarnej.

Polityk przypomniał, że mechanizm przymusowej relokacji był wymyślony w taki sposób, aby każde z państw UE przyjęło konkretną liczbę uchodźców.

– Kiedy nasze służby pojechały na miejsce sprawdzić, kogo mamy przyjąć, okazało się, że duża część z tych osób ma nawet fałszywe paszporty. Jeżeli państwo nie jest w stanie zapewnić swojej podstawowej funkcji, czyli bezpieczeństwa swoim obywatelom, wówczas nie powinno uczestniczyć w tego rodzaju mechanizmach. Stąd po dobrej zmianie, po zmianie z 2015 roku, kiedy Zjednoczona Prawica wzięła odpowiedzialność za Polskę, zrealizowaliśmy to, co mówiliśmy wtedy w kampanii wyborczej. Dotrzymaliśmy słowa, powiedzieliśmy, że nie będziemy przyjmować przymusowo migrantów ekonomicznych, których UE nazywa uchodźcami, których chciała wewnętrznie Polsce narzucić i będziemy realizować to, czego chcą Polacy – podsumował Michał Woś.

radiomaryja.pl

 

drukuj