[TYLKO U NAS] Min. Adamczyk o przejęciu Polskich Kolei Linowych: Przywracamy godność państwu polskiemu

Polski Fundusz Rozwojowy przejmuje Polskie Koleje Linowe S.A. Kiedyś w debacie sejmowej mówiliśmy, że „srebra rodowe” muszą wrócić w ręce Polaków. Dotrzymujemy słowa – mówił w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury.

Gość środowej audycji przyznał, iż polski rząd wiązał „olbrzymie nadzieje” z tym, że przejęcie przez Polski Fundusz Rozwojowy Polskich Kolei Linowych S.A. „wreszcie się uda”.

– Trzeba ciężko pracować, aby można było zrealizować deklaracje. Mówię tutaj w imieniu rządu. Deklaracje, które polski rząd złożył polskiemu społeczeństwu – że wszystko to, co jest możliwe do zrealizowania, zapisane w programie Prawa i Sprawiedliwości, będziemy z pełną determinacją realizowali – zauważył minister.

Andrzej Adamczyk zwrócił uwagę, że „wyprzedano >>klejnoty w koronie<<, >>srebra rodowe<<, jak nazywaliśmy m.in. Polskie Koleje Linowe”.

– To nasze kulturowe dziedzictwo, które zostało przez poprzedników sprzedane. Przywracamy godność Podhalu, przywracamy godność państwu polskiemu, przywracamy godność Sądecczyźnie, Żywiecczyźnie i Beskidowi Śląskiemu, bo przecież tam, w różnych miejscach, funkcjonują koleje, które wchodzą w skład PKL – mówił szef resortu.

Minister przypomniał, że w okresie międzywojnia, kiedy „biedne państwo polskie po latach zaborów, po latach niewoli wreszcie odbudowywało swoją infrastrukturę (…) zdecydowało zrealizować wielki projekt”.

– Wielki projekt dla Podhala, dla Zakopanego, ale nie tylko, bo przecież i dalej budowę najnowocześniejszej na tamte czasy, pierwszej w Tatrach takiej kolei linowej, jaką pamiętamy, na Kasprowy Wierch. Celna decyzja. Duży wydatek finansowy, ale okazało się, że od 1936 roku, kiedy uruchomiono kolej na Kasprowy Wierch, do 1939 roku kolej ta się zwróciła – powiedział Andrzej Adamczyk podkreślając, że nakłady wyniosły 3,5 mln ówczesnych złotych.

Uruchomienie kolei pociągnęło wtedy za sobą rozwój Zakopanego i okolicznych miejscowości.

– Za chwilę budowano kolej na Górę Parkową w Krynicy i to też była kolejna atrakcja, która powodowała, że Polacy chętnie wybierali Zakopane, Krynicę, inne miejscowości w Polsce, aniżeli wypoczynek za granicą – wskazał.

Gość Radia Maryja zwrócił uwagę, że myślą zdeterminowanych polityków międzywojnia było „wzmacnianie infrastruktury komunikacyjnej”.

– Budować port w Gdyni, budować magistralę węglową do Gdyni ze Śląska, budować Centralny Okręg Przemysłowy, budować infrastrukturę turystyczną, sportową. Ta ostatnia (…) napędzała rozwój ośrodków turystycznych. I takim podmiotem dzisiaj również jest przedsiębiorstwo Polskie Koleje Linowe – mówił minister Adamczyk w środowych „Aktualnościach dnia”.

Jak zaznaczył, podczas sprzedaży PKL ówczesne władze obiecywały, że „nastąpi dynamiczny rozwój infrastruktury związanej z wyciągami narciarskimi”, kolejami linowymi, gondolowymi, krzesełkowymi itd. Minęło pięć lat, ale nie stało się nic – zauważył.

Całość rozmowy z ministrem infrastruktury Andrzejem Adamczykiem można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj