[TYLKO U NAS] Mec. Z. Bogucki: Z wyroku TK ws. drukarza z Łodzi płynie nauka, że nie można przymuszać do świadczenia usługi wbrew swoim poglądom i sumieniu

Tak naprawdę nie można być przymuszonym do tego, żeby wbrew swoim poglądom, wbrew swojemu sumieniu, wbrew wyznawanej religii świadczyć jakąś usługę, bo przecież to nie jest tylko kwestia naszego wewnętrznego przekonania, z religią czy z wiarą nie zamykamy się w swoim domu, w swojej głowie, w swoim umyśle, ale przecież mamy czynić zgodnie z tym, w co wierzymy – powiedział w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja mec. Zbigniew Bogucki, radny sejmiku województwa zachodniopomorskiego.

Trybunał Konstytucyjny wydał orzeczenie w sprawie pracownika łódzkiej drukarni, który odmówił wykonania druku plakatów przedstawicielom środowisk LGBT, powołując się na swoje przekonania. TK orzekł, że „przepis Kodeksu wykroczeń przewidujący karanie za umyślną, bez uzasadnionej przyczyny odmowę świadczenia usług jest niekonstytucyjny”.

W tej sprawie mieliśmy do czynienia ze zderzeniem dwóch wartości, dwóch praw – ocenił mec. Zbigniew Bogucki.

– Z jednej strony prawa do dostępu do usługi, niedyskryminowania z uwagi na światopogląd, również na orientację seksualną, ale z drugiej strony prawa do wyznawania własnej religii, prawa do posiadania własnych przekonań, swojego światopoglądu. Te prawa w sposób bardzo mocny zderzyły się w przypadku tej sprawy i należało tę kwestię rozstrzygnąć – wyjaśnił.

Ten przepis, który był przedmiotem badania TK, brzmiał do tej pory w ten sposób: „Kto zajmując się zawodowo świadczeniem usług, żąda i pobiera za świadczenie zapłatę wyższą od obowiązującej, albo umyślnie i bez uzasadnionej przyczyny odmawia świadczenia, do którego jest zobowiązany, podlega karze grzywny” – przypomniał prawnik.

– Orzeczenie TK, o którym mówimy, sprowadza się do tego, że Trybunał uznał, że ten drugi człon, czyli „umyślnie i bez uzasadnionej przyczyny odmawia świadczenia, do którego jest zobowiązany” jest zapisem niekonstytucyjnym, albowiem zbyt daleko ingeruje on w prawa jednostki, a w moim również przekonaniu w prawo swobodnego prowadzenia działalności gospodarczej. Myślę, że ten wyrok jest dobry, natomiast trzeba ten wyrok czytać w takim kontekście, że chyba ustawodawca powinien jednak pochylić się i zastanowić, jak takie sytuacje ująć – wskazał gość „Aktualności dnia”.

Morał tej sprawy jest taki, że nie można zmuszać nikogo do świadczenia usług wbrew sumieniu i poglądom – podkreślił radny sejmiku województwa zachodniopomorskiego.

– Najważniejsza nauka, która płynie z tego, jest taka, że tak naprawdę nie można być przymuszonym do tego, żeby wbrew swoim poglądom, wbrew swojemu sumieniu, wbrew wyznawanej religii świadczyć jakąś usługę, bo przecież to nie jest tylko kwestia naszego wewnętrznego przekonania, z religią czy z wiarą nie zamykamy się w swoim domu, w swojej głowie, w swoim umyśle, ale przecież mamy czynić zgodnie z tym, w co wierzymy. Było takie rozdwojenie jaźni: z jednej strony mówimy, że jest coś, z czym się z powodów religijnych nie zgadzamy, a z drugiej strony ten przepis nakładał obowiązek działania takiego, które by ułatwiało czy promowało takie działania, które ze względów naszego sumienia, ze względów religijnych, są dla nas nie do zaakceptowania – akcentował mecenas.

W podobną sprawą, jak przypadek z Łodzi, mieliśmy do czynienia w Stanach Zjednoczonych. Wówczas sąd przyznał rację cukiernikowi, który odmówił zrobienia tortu ślubnego parze homoseksualnej.

– Przykład Stanów Zjednoczonych jest świetnym przykładem – skłaniałbym się w tym kierunku, żebyśmy tym sposobem rozumowania podążali za tą wolnością sumienia, wyznania, również wolnością słowa, tzn. żeby pozostawić to raczej w ocenie prawa cywilnego: dochodzenia odszkodowania, zadośćuczynienia. Jeżeli sąd cywilny dojdzie do przekonania, że na gruncie przepisów prawa postępowania cywilnego jest uzasadnione takie roszczenie, to w porządku. Natomiast tworzenie sankcji, czyli przez przymus państwa przymuszanie określonej osoby, przez instrumenty państwa wywieranie wpływu (w tym przypadku na prywatnego przedsiębiorcę) myślę, że jest zbyt daleko idące – zaznaczył mec. Zbigniew Bogucki.

Cała rozmowa z mec. Zbigniewem Boguckim w „Aktualnościach dnia” dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj