[TYLKO U NAS] M. Wołczyk o sytuacji w Hiszpanii: Feminizm i wojna płci ma wsparcie instytucjonalne. Na to idą ogromne pieniądze

Historię Hiszpanii napisała Lewica, która wzięła się za zmianę mentalności i obyczajów, a gdy otrzymała rządy, zabrała się za prawo i przeprowadziła rewolucję – powiedziała Małgorzata Wołczyk, publicysta, w programie „Antykultura” na antenie TV Trwam.

W ostatnich miesiącach byliśmy świadkami działalności polskich feministek. Kobiety ze środowisk lewicowo-liberalnych oraz feministki wychodziły na ulicę walcząc o prawo do zabijania nienarodzonych dzieci. Polska nie jest jednak jedynym krajem w UE, gdzie źle pojęty feminizm zaczyna dominować i ingerować w prawo.

– W Hiszpanii jest już zinstytucjonalizowana wojna płci, która funkcjonuje w obszarze prawa. Jest ona prowadzona przy użyciu publicznych, ogromnych środków finansowych. Pewnie nie wszystko dociera do Polski w kwestii rozmiaru tej wojny, ale sprawa manifestacji feministek pokazała, że jest tam wielki problem – oceniła publicystka.

Zdaniem Małgorzaty Wołczyk w Polsce feminizm nie odgrywa tak ważnej roli, ponieważ Polki są w lepszej sytuacji od Hiszpanek pod względem pozycji społecznej.

– Właściwie od czasów kultury szlacheckiej Polki miały bardzo dobrą i silną pozycję w społeczeństwie. Były bardzo cenione i czymś oczywistym było to, że w 1918 roku kobiety w Polsce mogły się cieszyć prawem wyborczym. W Hiszpanii nastąpiło to dopiero w 1933 roku (…). My, Polki, zawsze czułyśmy się równe, szanowane i kochane, więc nie walczyłyśmy o równouprawnienie – wyjaśniła rozmówczyni TV Trwam.

Zdecydowanie lepsze warunki do rozwoju feminizmu były w Hiszpanii, gdzie kobiety miały podstawy ubiegać się o swoje prawa i lepsze traktowanie. Walka o pozycję w społeczeństwie szybko jednak przerodziła się w wojnę płci.

– Lewica razem ze swoimi rządami przyniosła cały pakiet ustaw, które dokonały rewolucji na gruncie prawa. Wprowadzono legalizację małżeństw homoseksualnych i błyskawiczne rozwody. Jest to rewolucyjne, ponieważ nigdzie na świecie nie istnieje ustawa przeciwko przemocy seksistowskiej (…).  Bardzo szybko Hiszpanki z tej pozycji uległej rozkochały się w hasłach Lewicy, która mówiła o tym, że trzeba się emancypować z macierzyństwa, roli matki żony oraz gospodyni domowej – wyjaśniła gość programu.

Małgorzata Wołczyk zwróciła uwagę, że proces zmiany mentalności mieszkańców Hiszpanii trwa już od lat 70. XX wieku.

– Historię Hiszpanii napisała Lewica, która wzięła się za zmianę mentalności i obyczajów, a gdy otrzymała rządy, zabrała się za prawo i przeprowadziła rewolucję. Feminizm i wojna płci ma wsparcie instytucjonalne. Na to idą ogromne pieniądze. Władza w Hiszpanii wprowadza takie prawa, które może przeobrazić w biznes – powiedziała publicystka.

Gość programu „Antykultura” podkreśliła, że popieranie feministycznych haseł ma na celu pozyskanie ogromnych pieniędzy, a nie jak twierdzą środowiska lewicowo-liberalne walkę o prawa kobiet.

Jednym z argumentów zwolenników nowych rozwiązań prawnych w Hiszpanii jest problem przemocy wobec Hiszpanek. Zdaniem Małgorzaty Wołczyk nie jest to prawdą, ponieważ za przemoc w Hiszpanii odpowiadają głównie imigranci.

– W ostatnich latach, kiedy Hiszpania przyjęła masowo muzułmańskich imigrantów, okazało się, że nie wolno mówić o tym, kto tak naprawdę bije kobiety. Nie wolno wspominać o tym, że za 80 proc. przestępstw na tle przemocy seksualnej odpowiedzialni są imigranci – wskazała publicystka.

Lewica wykorzystała ten fakt i zalegalizowała ustawy, które miały chronić kobiety. W rzeczywistości jednak daje im możliwość bezpodstawnego obwiniania mężczyzn i pozyskania środków finansowych za skierowanie pozwu przeciwko własnemu mężowi.

– Wprowadzone w 2004 roku prawo przeciwko przemocy seksistowskiej miało być ochroną dla kobiet przeciwko przemocy domowej. Stało się ono jednak narzędziem w ich rękach, aby pozbywać się mężczyzn, zabierać im opiekę nad dziećmi, pozbawiać ich majątku, pracy i dobrego imienia. Okazało się, że prawo daje przewagę kobietom, bo nie muszą dostarczyć żadnych dowodów – poinformowała gość programu.

Takie zjawisko jest niezgodne z konstytucją, w której znajduje się zapis, że wszyscy są równi wobec prawa bez względu na płeć. Małgorzata Wołczyk zaznaczyła, że od momentu wprowadzenia tego prawa wzrosła liczba samobójstw wśród Hiszpanów.

radiomaryja.pl

drukuj