fot. PAP/Leszek Szymański

[TYLKO U NAS] M. Świrski: Akcja Barta Staszewskiego to obraz Polski jako kraju apartheidu – segregacji. Niesie bardzo negatywne skutki dla Polski w oczach mieszkańców Zachodu

Akcja pana Staszewskiego – w naszej opinii – wyrządza bardzo poważne szkody wizerunkowi Polski. To jest obraz Polski jako kraju apartheidu – segregacji. Nie wolno dopuścić do tego, żeby wizerunek Polski zepsuty przez Barta Staszewskiego spowodował w przyszłości jakiekolwiek zagrożenie pomocy sojuszniczej – akcentował Maciej Świrski, prezes fundacji Reduta Dobrego Imienia – Polska Liga przeciw Zniesławieniom, w sobotnich „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

W poniedziałek, 8 marca, ma rozpocząć się rozprawa pomiędzy władzami gminy Tuszów Narodowy a Bartem Staszewskim, aktywistą środowisk LGBT. Mężczyzna w ubiegłym roku na przydrożnej tablicy z nazwą miejscowości powiesił własną tablicę z napisem: „Strefa wolna od LGBT”. Następnie ją sfotografował, a zdjęcie opublikował w swoich mediach społecznościowych. Podobnie działał w innych polskich gminach, których władze samorządowe przyjęły deklaracje prorodzinne. Samorząd gminy Tuszów Narodowy domaga się od pozwanego przeprosin i sprostowania za straty wizerunkowe, jakie wywołała tablica. [czytaj więcej] 

https://twitter.com/BartStaszewski/status/1288474077242576896

– Reduta Dobrego Imienia wspiera Tuszów Narodowy, a także gminy: Niebylec i Zakrzówek, które zostały w ten sam sposób potraktowane przez pana Staszewskiego. Dojdzie do pierwszej rozprawy z pozwu Tuszowa Narodowego przeciwko panu Staszewskiemu. Jest to rozprawa w trybie niejawnym, ponieważ to etap przygotowawczy do tego, by rozprawa odbyła się w formie jawnej. (…) Informujemy o tym, by opinia publiczna i wszyscy zainteresowani wiedzieli, że wreszcie sprawa się ruszyła. Od ponad pół roku trwają procedury prawne od złożenia pozwu do rozpoczęcia. Opinia katolicka i konserwatywna musi dawać wyraz temu, co myśli o akcji, jaką prowadzi pan Bart Staszewski. Ważne jest, aby była to opinia spokojna, nie emocjonalna, wyważona, pokazująca rzeczywiste szkody, które – w naszej opinii – ten człowiek wyrządza polskiej wspólnocie – akcentował Maciej Świrski.

Zdaniem gościa „Aktualności dnia” akcja Barta Staszewskiego niesie bardzo negatywne skutki dla Polski w oczach mieszkańców Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych.

– Akcja stała się tak głośna na całym świecie, że nawet ówczesny kandydat, a obecny prezydent Stanów Zjednoczonych, mówił o „strefach wolnych od LGBT” w Europie, domyślnie w Polsce. W Parlamencie Europejskim mieliśmy próbę powiązania funduszy dla Polski z tzw. prawami człowieka, rozumianymi w wiadomy sposób. Akcja pana Staszewskiego – w naszej opinii – wyrządza bardzo poważne szkody wizerunkowi Polski. Nie tylko chodzi o pieniądze, jak w przypadku kwestii unijnej. Jeżeli głównodowodzący armii amerykańskiej, najważniejsza osoba w NATO, czyli obecny prezydent Biden, ma w głowie przeświadczenie, że w Polsce jest apartheid, bo do tego sprowadza się tablica, z którą chodzi pan Staszewski, (…) to oznacza, że Polska jest w bardzo trudnej sytuacji także w NATO – zwracał uwagę prezes fundacji Reduta Dobrego Imienia.

Fundacja Reduta Dobrego Imienia – Polska Liga przeciw Zniesławieniom zajmuje się tą sprawą, ponieważ – jak powiedział jej prezes – „zawsze stawia kwestie wizerunku Polski w kontekście bezpieczeństwa narodowego”.

– Obrona dobrego wizerunku i imienia Polski jest obowiązkiem nie tylko z powodów sentymentalno-patriotycznych, ale także z powodów bardzo prostych – dla utrzymania polskiej niepodległości w przypadku agresji. Nie wolno dopuścić do tego, żeby wizerunek Polski zepsuty przez Barta Staszewskiego spowodował w przyszłości jakiekolwiek zagrożenie pomocy sojuszniczej – podkreślał rozmówca Radia Maryja.

Maciej Świrski zauważył, że tablica zawieszana przez Barta Staszewskiego „do złudzenia przypomina urzędową tablicę”, a dodatkowo – jak dodał – jest bardzo podobna do znaków wojskowych, co może stanowić potwierdzenie, że została umieszczona przez władze naszego kraju.

– Mieszkańcy Europy Zachodniej czy Stanów Zjednoczonych patrzą na nią jak na znak urzędowy, który zawiesiła dana miejscowość. Oni patrzą na samo hasło: „strefa wolna od LGBT” przez pryzmat swoich doświadczeń, które mają jako narody. Duże narody Europy Zachodniej mają przeszłość kolonialną – Francja, Belgia, Holandia, Wielka Brytania. Oni kiedyś władali ludami, które skolonizowali. Tam był apartheid, strefy zakazane dla tubylców. (…) Oni rozumieją tablicę w kontekście, że są w Polsce miejsca, w które jakiejś kategorii ludziom nie wolno wchodzić – tłumaczył gość „Aktualności dnia”.

– To jest obraz Polski jako kraju apartheidu – segregacji. (…) Polska przedstawiona jako kraj apartheidu – segregacji – przez pana Staszewskiego zaczyna być postrzegana nie tylko przez dotychczasowe przesądy i paradygmaty, typu: antysemityzm, polskie obozy koncentracyjne, ale jest to także uderzenie w obraz Polski współczesnej przez pryzmat bardzo modnej i nośnej ideologii, która pojawiła się w ciągu ostatnich kilkunastu lat – kontynuował.

Podczas rozmowy na antenie Radia Maryja padło stwierdzenie, że świat bardzo łatwo nabiera się na fake newsy promowane przez Barta Staszewskiego.

– To jest dosyć złożony problem wynikający z powierzchowności współczesnej kultury i braku refleksji nad tekstem czy obrazem, który ma się przed oczami. Płytkość i powierzchowność wynika po prostu z ogólnej degrengolady umysłowej całych społeczeństw na skutek słabych szkół, mediów, które nie są informujące, ale ustawiające myślenie. Do tego dochodzi oczywiście pewien komponent dezinformacji, która funkcjonuje we współczesnej przestrzeni medialnej i jest zdominowana przez rozmaite ośrodki – ocenił publicysta.

Całą rozmowę z Maciejem Świrskim w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj]. 

 

radiomaryja.pl

drukuj