fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] M. Romanowski: Jeżeli ktokolwiek jest dyskryminowany w UE, to są to osoby o poglądach konserwatywnych

Problemy ekonomiczne czy zdrowotne nie są teraz na agendzie, tylko jest strategia na rzecz osób LGBT. Jeżeli ktokolwiek jest dyskryminowany w Unii Europejskiej, to przede wszystkim są to osoby o poglądach konserwatywnych, chrześcijanie – mamy przecież chrystianofobię. Widzimy to szczególnie w Polsce – podkreślił w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski.

Trwa próba powiązania funduszy unijnych z kwestią tzw. praworządności. Minister Marcin Romanowski zaznaczył, że „tworzymy mechanizm nie badania praworządności, tylko mechanizm szantażu”.

– Chce się naciskać na państwa, które nie będą się zgadzać z unijną agendą. W 2015 r., Unia Europejska próbowała nas zmusić do przyjęcia nielegalnych imigrantów i też straszono sankcjami. Wtedy UE musiała się pogodzić z decyzją Polski oraz Węgier, bo nie było możliwości wywierania wpływu. Teraz mamy do czynienia z lepiej przygotowaną formą przymuszenia. Jeżeli ten mechanizm wszedłby w życie i byłby stosowany, to taki sprzeciw, jak ten z 2015 r., nie byłby możliwy – zauważył polityk.

Gość Radia Maryja zaznaczył, że „w ostatnim czasie doświadczyliśmy nowej odsłony wojny kulturowej, która w krajach zachodnich wydała swoje tragiczne owoce”.

– Mieliśmy do czynienia z kilkoma zapowiedziami, po których można powiedzieć, że maski opadły. Osoby z prawej strony, które miały jeszcze jakieś złudzenia, że chodzi tutaj o prawdziwie rozumianą praworządność, teraz nie mają wątpliwości. To, co mówiła chociażby kanclerz Niemiec Angela Merkel na temat Strajku Kobiet, to były próby wywierania nacisku, wykorzystywania niezadowolenia społecznego w Polsce. Te wypowiedzi pokazują, że jednym z istotnych elementów, który będzie się nam chciało narzucać w ramach unijnego mechanizmu szantażu i kolonizacji, to agenda LGBT – powiedział wiceminister sprawiedliwości.

To jest wojna kulturowa, którą wypowiadają nam Niemcy jako kraj, który przewodniczy UE i kraj, który jest wiodący, jeżeli chodzi o potencjał gospodarczy. To ewidentne odsłonięcie kart – dodał.

Minister Marcin Romanowski wskazał, że „obszary prawa karnego i prawa rodzinnego są zarezerwowane dla państw członkowskich, co pokazuje, że będą kolejne próby wciskania się prawa unijnego w regulacje innych krajów”.

– Próby te pokazują, że jest to agenda oszalałych z ideologii lewicowej europejskich urzędników i polityków. To kolonializm kulturowy, który będzie się chciano nam narzucać. (…) To jest bardziej jaskrawe, niezrozumiałe i bulwersujące w pandemii koronawirusa, kiedy w całej UE codziennie umierają setki ludzi, zamykane są granice czy mamy utrudnienia w handlu. Problemy ekonomiczne czy zdrowotne nie są teraz na agendzie, tylko jest strategia na rzecz osób LGBT. Jeżeli ktokolwiek jest dyskryminowany w Unii Europejskiej, to przede wszystkim są to osoby o poglądach konserwatywnych, chrześcijanie – mamy przecież chrystianofobię. Widzimy to szczególnie w Polsce – podkreślił polityk.

Gość „Aktualności dnia” oświadczył również, iż „rząd nie będzie teraz zajmował się stworzeniem z osób LGBT nadobywateli. Jesteśmy krajem tolerancyjnym, wszystkich traktujemy równo, ale UE uzna za jakiś czas to za brak praworządności”.

Cała rozmowa z ministrem Marcinem Romanowskim dostępna jest [tutaj]

radiomaryja.pl

drukuj