fot. TV Trwam

[TYLKO U NAS] M. Korzekwa-Kaliszuk: Z jednej strony mamy wielki krzyk, żeby ludziom niepełnosprawnym żyło się lepiej, a z drugiej strony jest krzyk o to, że już nie można tych ludzi zabijać

Protesty wobec wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. niekonstytucyjności przesłanki eugenicznej nie są przypadkowe.  Widzimy dużo zaplanowanej akcji Lewicy. (…) Mamy wielką próbę oskarżania ludzi, z Kościołem włącznie. Oskarżania o najgorsze rzeczy wobec kobiet, wobec dzieci, wobec rodzin niepełnosprawnych. Mamy do czynienia z paradoksem, bo z jednej strony, mamy wielki krzyk o to, żeby ludziom niepełnosprawnym żyło się lepiej, a z drugiej strony mamy krzyk o to, że już nie można tych ludzi zabijać, tak jak do tej pory – mówiła Magdalena Korzekwa-Kaliszuk, psycholog i prawnik, w programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam.

Trybunał Konstytucyjny orzekł w czwartek (22 października), że zabijanie nienarodzonych w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia dziecka lub jego nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu – jest niezgodne z Konstytucją RP. [czytaj więcej]

Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w przestrzeni medialnej i podczas protestów pojawiło się wiele kłamliwych stwierdzeń dotyczących konsekwencji czwartkowego orzeczenia. [więcej]

Gość TV Trwam wskazała, że manifestacje przeciw wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego i dewastacje kościołów odbywają się z kilku powodów.

– Najmocniejszy powód jest czysto duchowy. Aborcja jest problemem nie tyle logicznym, nie tyle problemem medycznym, co problemem duchowym. W dzisiejszych czasach nikt nie ma wątpliwości, co do tego, kiedy zaczyna się ludzkie życie i każdy, kto przyjmuje, kto respektuje rzeczywistość, wie, że dziecko przed porodem nie różni się specjalnie od dziecka 5 minut po porodzie. To jest człowiek i to jest człowiek. Gdy chodzi o kwestię ze strony psychologicznej, to mamy problem mocno emocjonalny. Widzę, że u wielu osób górę wzięły emocje. Emocje zostały postawione ponad racjonalne myślenie – powiedziała psycholog.

Magdalena Korzekwa-Kaliszuk zwróciła uwagę, że manifestujący to ludzie, którzy kierują się emocjami i „mimo że nie popierają aborcji, uwierzyły w manipulację, np. w to, że kobiety mają umierać”.

– Nie jest to przypadkowe. Widzimy dużo zaplanowanej akcji Lewicy. Natomiast ze strony prawnej sprawa jest dość prosta. Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok, który jeden z przepisów ustawy aborcyjnej (tj. pkt 2 u. 1 art. 4a ustawy) uznaje za niekonstytucyjny, czyli znika jeden przepis z ustawy aborcyjnej. Tylko tyle się zmienia. I mamy wielki wrzask o ten przepis, który nie pozwoli teraz zabijać dzieci ze względu na podejrzenie choroby. I mamy wielką próbę oskarżania ludzi, z Kościołem włącznie. Oskarżania o najgorsze rzeczy wobec kobiet, wobec dzieci, wobec rodzin niepełnosprawnych. Mamy do czynienia z paradoksem, bo z jednej strony, mamy wielki krzyk o to, żeby ludziom niepełnosprawnym żyło się lepiej, a z drugiej strony mamy krzyk o to, że już nie można tych ludzi zabijać, tak jak do tej pory – zaznaczyła prawnik.

Gość programu „Polski punkt widzenia” wskazała, że hasła osób manifestujących są bardzo szeroko obecne, w szczególności w mediach społecznościowych, a to jest miejsce, w którym poruszają się bardzo młode osoby.  

– Lewica aborcyjna próbuje tą drogą przekonywać młodych ludzi, jakoby to, co zadziało się w Polsce, ta zmiana dokonana przez Trybunał Konstytucyjny jakoby była zła i niekorzystna. To jest wyzwanie dla nas, żebyśmy umieli wyrok Trybunału Konstytucyjnego przedstawić zgodnie z rzeczywistością, czyli jako wyrok, który kończy okrutną dyskryminację – podkreśliła prawnik.

Jak zauważyła Magdalena Korzekwa-Kaliszuk, należy cały czas działać. Dodała, że to jest już taki poziom emocji i konfliktu, iż jest to walka z takimi grzechami, o których sam Jezus mówił, że tylko post i modlitwa mogą je zwyciężyć.

– To jest moment, w którym jako ludzie wierzący potrzebujemy mocniej się modlić, a jeśli ktoś jest w stanie, to także pościć. (…) Program nauczania w szkole, program biologii obejmuje prawdę o początkach ludzkiego życia, ale najwyraźniej mamy tego za mało. Najwyraźniej oczywistości nie potrafimy przekazać dzieciom i młodzieży na tyle mocno, by w chwili konfliktu dzieci i młodzież (w szczególności młodzież) uciekały się do faktów. Więcej edukacji i więcej aktywnego działania z naszej strony. To jest absolutnie konieczne. (…) Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że konstytucja przyznaje równe prawo do życia każdemu dziecku niezależnie od jego stanu zdrowia czy podejrzenia jego stanu zdrowia na etapie prenatalnym – podsumowała prawnik.

radiomaryja.pl

drukuj