fot. pixabay.com

[TYLKO U NAS] M. Guziak-Nowak: To, co dzieje się w Czechach, jest niepokojące. Nie zgadzamy się na to, żeby ktokolwiek zabijał polskie nienarodzone dzieci

Sytuacja w Czechach jest niepokojąca. Ma to związek z projektem mającym ułatwić dostęp do tzw. aborcji obywatelkom całej Unii Europejskiej. Nie zgadzamy się na to, żeby ktokolwiek zabijał polskie nienarodzone dzieci – powiedziała Magdalena Guziak-Nowak, sekretarz zarządu Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka, w programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam.

22 października 2020 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł o niekonstytucyjności przesłanki eugenicznej tzw. aborcji. Środowiska feministyczne podczas protestów mówiły, że rozpoczęło się wtedy piekło w Polsce.

– Rzeczywistość wygląda – wbrew narracji, którą nas karmiono – całkiem dobrze. Wracamy do normalności. Trudno jest przez kilka miesięcy chodzić na tzw. strajki kobiet i wykrzykiwać obraźliwe słowa. Przyzwyczaimy się do dobrego prawa, które wreszcie mamy. Piekło kobiet działo się do tej pory, kiedy w gabinetach lekarskich rękami ludzi, którzy powinni leczyć każdego człowieka i traktować go jak pacjenta, dzieci były zabijane – powiedziała Magdalena Guziak-Nowak.

Dla wielu kobiet tzw. aborcja wciąż jest jednak dostępna zagranicą, np. w Czechach. Do tamtejszego parlamentu trafił projekt, który ma znowelizować czeskie prawo związane z tzw. aborcją. Według niego obywatelki Unii Europejskiej mają mieć ułatwiony dostęp do zabicia swojego dziecka.

– Z tzw. turystyką aborcyjną, czyli wyjeżdżanie do krajów w celu zabicia dziecka, mamy do czynienia od bardzo dawna. Sztandarowym krajem jest Holandia, gdzie w latach 80. wyjeżdżało mnóstwo kobiet. To, co dzieje się w Czechach, jest niepokojące. Od lat Polki wybierają Czechy i Słowację jako cel tzw. turystyki aborcyjnej. (…) Trzeba jasno powiedzieć, że chodzi o ludzkie życie. Nie zgadzamy się na to, żeby ktokolwiek zabijał polskie nienarodzone dzieci – zaznaczyła sekretarz zarządu Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka.

Na jednej ze stron takich ośrodków przeczytałam: „Takie praktyki (tzw. aborcji farmakologicznej – red.) wykonywane w domowym zaciszu najczęściej kończą się na wizycie w szpitalu lub na pogotowiu w celu dalszego oczyszczenia macicy, a tego pacjentka chce uniknąć. Ponadto decydując się na zabieg z użyciem tabletek wczesnoporonnych trzeba obowiązkowo zapoznać się ze skutkami ubocznymi i być na nie przygotowanym” zacytowała.

– Jak to się ma do narracji środowisk feministycznych, narracji Unii Europejskiej, które chcą wymusić zalegalizowanie tzw. aborcji domowej? – pytała Magdalena Guziak-Nowak.

W Sejmie doszło do głosowania dot. ratyfikacji przepisów niezbędnych do uruchomienia Funduszu Odbudowy. Lewica m.in. wraz z Prawem i Sprawiedliwością poparły projekt. Skrajnie lewicowe aktywistki zarzuciły partii, że nie podniosła ona argumentów proaborcyjnych w dyskusji z rządem.

– To kolejne działanie obliczone na zbicie politycznego, marketingowego pijaru. (…) Spada aktywność nawet wśród społeczności, która wydawała się bardzo popierająca tzw. aborcję. Widać to chociażby na przykładzie aktywności użytkowników internetu, którzy wcześniej chętnie udostępniali treści. Marta Lempart boi się, że tonie – zauważyła sekretarz zarządu Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka.

Trwa dyskusja o wyborze Rzecznika Praw Obywatelskich. Senat rozpoczął dziś posiedzenie i ma zająć się sprawą. Sejm na to stanowisko wybrał posła Prawa i Sprawiedliwości Bartłomieja Wróblewskiego. Kandydat był współautorem wniosku do Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego niekonstytucyjności przesłanki eugenicznej.

To właściwa osoba na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. Bartłomiej Wróblewski ma wszelkie kompetencje, żeby takie stanowisko objąć. Jego niezłomna postawa przy wniosku do TK (…) pokazała, że wie, co jest fundamentalne w funkcji Rzecznika Praw Obywatelskich. Będzie miał on szansę być rzecznikiem wszystkich Polaków, także nienarodzonych. (…)  – powiedziała działaczka pro-life.

radiomaryja.pl

drukuj