[TYLKO U NAS] L. Kochanowicz-Mańk: Watchdog po prostu kłamie. Tak naprawdę chodzi o zamknięcie ust Fundacji „Lux Veritatis”, Radiu Maryja i Telewizji Trwam

Według Watchdoga decyzja powinna zostać doręczona do pełnomocnika ustanowionego w sprawie, a nie do siedziby zarządu. Natomiast w akcie subsydiarnym oskarżenia Watchdog mówi, że nie uzyskał informacji. Watchdog po prostu kłamie. Na ławie oskarżonych – według mnie – powinien zasiąść ten, kto złożył akt oskarżenia, bo świadomie okłamał sąd. Tak naprawdę chodzi o zamknięcie ust Fundacji „Lux Veritatis”, Radiu Maryja i Telewizji Trwam – oceniła Lidia Kochanowicz-Mańk, dyrektor finansowy Fundacji „Lux Veritatis”, we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Pozarządowa organizacja Watchdog Polska wytoczyła przeciwko Fundacji „Lux Veritatis” proces karny. Stowarzyszenie wystąpiło z aktem oskarżenia przeciwko członkom zarządu fundacji: o. Tadeuszowi Rydzykowi CSsR, o. Janowi Królowi CSsR i Lidii Kochanowicz-Mańk. Oskarżenie dotyczy rzekomego nieudostępnienia informacji publicznej na temat wydatkowania środków publicznych z lat 2008-20016. Sprawą zajmuje się Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli. Najbliższa rozprawa odbędzie się 29 kwietnia 2021 roku. [czytaj więcej]

– Jestem pewna, że nie chodzi o jakąś informację publiczną, o której mówi Watchdog, ale tak naprawdę o zamknięcie ust Fundacji „Lux Veritatis”, Radiu Maryja i Telewizji Trwam. W ubiegłym tygodniu, 13 kwietnia, do Fundacji wpłynął dokument skierowany przez Watchdog do Naczelnego Sądu Administracyjnego, w którym Watchdog złożył skargę kasacyjną od wyroku wojewódzkiego sądu administracyjnego. Sąd wojewódzki stwierdził, że Fundacja prawidłowo rozpatrzyła wniosek Watchdoga z 2016 roku, wykonała wszystko zgodnie z prawem (w prawidłowym czasie) i nie doszło do żadnej bezczynności; wydała decyzję, którą Watchdog mógł zaskarżyć, ale jej nie zaskarżył. Sąd, mając cały dowodowy materiał, odrzucił wówczas skargę, uznając ją za niezasadną – przypomniała Lidia Kochanowicz-Mańk.

Dyrektor finansowy Fundacji „Lux Veritatis” poinformowała, że Sieć Obywatelska Watchdog Polska w skardze złożonej do Naczelnego Sądu Administracyjnego potwierdziła, iż Fundacja doręczyła wymaganą decyzję administracyjną, ale nie do ustanowionego w sprawie pełnomocnika, tylko do siedziby stowarzyszenia. Z kolei prywatny akt oskarżenia dotyczy rzekomego nieudostępnienia informacji publicznej na temat wydatkowania środków publicznych Fundacji.

– Watchdog w złożonej skardze podał, iż Fundacja rozpatrzyła jego wniosek z 2016 roku i wydała decyzję administracyjną 31 grudnia 2018 roku, ale została ona doręczona przez Fundację do siedziby stowarzyszenia, (…) a według Watchdoga powinna wpłynąć do ustanowionego w sprawie pełnomocnika – radcy prawnego Adama Kuczyńskiego. (…) Jeżeli tę informację zderzy się z aktem oskarżenia, który Watchdog wytoczył zarządowi Fundacji, tzn. Ojcu Dyrektorowi, o. Janowi i mnie, to jest to mocne zaskoczenie. (…) Według stowarzyszenia decyzja powinna zostać doręczona do pełnomocnika ustanowionego w sprawie, a nie do siedziby zarządu. Natomiast w akcie subsydiarnym oskarżenia Watchdog mówi, że nie uzyskał informacji – tłumaczyła gość „Aktualności dnia”.

– Zastanawiam się, jak akt oskarżenia mógł powstać i zostać przyjęty. Na ławie oskarżonych – według mnie – powinien zasiąść ten, kto złożył wspomniany akt oskarżenia, bo tak naprawdę świadomie okłamał sąd. (…) To służy uzyskaniu korzyści majątkowych przez organizację Watchdog – oceniła.

Zdaniem Lidii Kochanowicz-Mańk Fundacja „Lux Veritatis” prawidłowo przekazała decyzję administracyjną.

– Według mnie Fundacja, wysyłając decyzję do siedziby Watchdoga, wykonała to prawidłowo. W trakcie procedowania, wzywając Watchdoga do wykazania szczególnie istotnego interesu publicznego, na wezwanie odpowiedziała dyrektor zarządzająca Watchdogiem, a nie pełnomocnik. Dołączyła do swojej odpowiedzi pełnomocnictwo zarządu. (…) W związku z tym odpowiedzieliśmy wprost do Watchdoga – argumentowała dyrektor finansowy Fundacji.

Gość „Aktualności dnia” podkreśliła, że stowarzyszeniu Watchdog chodzi o zszarganie imienia Fundacji „Lux Veritatis” i zamknięcie możliwości działania.

– Watchdog w akcie oskarżenia wnosi o to, żeby sąd zabezpieczył np. całą dokumentację Fundacji, komputery, telefony – na razie na 90 dni. To oznacza, że Watchdog chce zamknąć naszą działalność na 90 dni. Watchdog nie mija się z prawdą, Watchdog po prostu kłamie. Fałszywie oskarża Fundację do sądu, mówiąc o tym, że nie uzyskał od nas informacji, że nie wypełniliśmy naszego ustawowego obowiązku i działamy na jego szkodę. (…) Watchdog szykował furtki, którymi będzie mógł przechodzić – kiedy jedną nie uda się przejść, to przejdzie drugą – zauważyła gość Radia Maryja.

Całą rozmowę z Lidią Kochanowicz-Mańk w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj