Ceny paliw na stacjach wciąż rosną

Ceny ropy wciąż są niestabilne, a ceny paliw na polskich stacjach przekraczają poziom 8 złotych za litr. Minister finansów, Andrzej Domański, przekonuje, że rząd obserwuje notowania ropy i rozważa możliwe wsparcie. Opozycja zauważa, że Donald Tusk bardzo potrzebują pieniędzy z podatków do ratowania budżetu.  

W czerwcu rząd zakończył program Ceny Paliw Niżej. Od lipca koszt benzyny i diesla poszybował w górę, co mocno uderzyło w kieszenie kierowców i rolników, którzy teraz prowadzą żniwa. Polacy są oburzeni.

– Rolnicy muszą zalewać paliwo w każdy dzień, a w kombajn nie zalejesz 10 litrów, a 200-300 litrów – mówił rolnik.

Rolnicy są w trudnej sytuacji – ostrzega prezes Lubelskiej Izby Rolniczej Gustaw Jędrejek. Rząd obiecuje dopłaty do paliw, ale potrzeby są dużo większe. 

– Rolnicy sprzedają krowy, żeby zatankować kombajny, ciągniki i wyjść w pole zebrać zboże, płody rolne. Spada cena mleka, cena żywca wołowego – wskazał Gustaw Jędrejek.

Polacy chcą, aby program CPN powrócił.

– Za tego rządu to raczej brakuje na wszystko – zaznaczył rolnik.

W czerwcu 2022 roku, cztery miesiące po wybuchu pełnoskalowej wojny na Ukrainie, Donald Tusk obiecał Polakom paliwo za 5,19 zł. Teraz rządzący unikają tematu. Rząd Donalda Tuska pod naciskiem krytyki mówi o możliwym wsparciu, ale szczegółów nie podaje. Minister finansów, Andrzej Domański, nie wyklucza przywrócenia niższego VAT-u i sugeruje, że ceny paliw nie są wysokie. 

– Gdyby ceny ropy na rynkach poszły bardzo wysoko do góry, to będziemy analizować możliwość przywrócenia tego programu – mówił Andrzej Domański w RMF FM.

Wysokie ceny paliw wpływają na wzrost cen żywności. Ale dla rządu ważne jest, że wyższe ceny paliw to wyższe wpływy podatkowe do budżetu państwa.

– Rząd powinien patrzeć przede wszystkim na interes Polaków i dbać o to, żeby te ceny były niższe – podkreślił Michał Urbaniak z Konfederacji.

Rządzący krytykują prezydenta, który nie podpisał ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków spółek paliwowych.

– Konsekwencje tych decyzji widać na stacjach benzynowych – stwierdził minister finansów i gospodarki w rozmowie z RMF FM.

Karol Nawrocki skierował przepisy do TK, gdyż rząd chciał nałożyć na spółki podatek działający wstecznie. To niezgodne z konstytucją – mówił rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Podatek tak naprawdę uderzyłby w kieszenie polskich rodzin.

– Kto by poniósł realne koszty tego podatku? Te duże korporacje, duzi przedsiębiorcy? Nie, każdy z nas, wszyscy podatnicy zapłacilibyśmy jeszcze więcej za paliwo – wyjaśnił Rafał Leśkiewicz.

Tymczasem prezydent USA, Donald Trump, wzywa największe amerykańskie koncerny paliwowe do obniżenia cen na stacjach. 

– Zarobili za dużo pieniędzy. Spójrz na jedną firmę, która zarobiła 12 razy więcej niż rok wcześniej. Powinni część z tego oddać społeczeństwu – zaznaczył amerykański prezydent.

EksonMobil w drugim kwartale roku zarobił 14,5 mld dolarów – to najwyższy poziom od 2022 roku. Szewron odnotował najwyższy kwartalny zysk w swojej historii – ponad 12 mld dolarów.

TV Trwam News

drukuj