fot. PAP/Paweł Supernak

Łotwa: prezydent z odezwą do obywateli o wsparcie wojska. Najbliższe dwa tygodnie ważne dla kraju

Największe zagrożenia dla Łotwy w nadchodzących tygodniach wiążą się z wyborami do Sejmu. Rząd zwrócił się o dodatkowe wsparcie na ten czas dla obrony powietrznej kraju i zintensyfikowane patrole NATO. Wszyscy są wezwani do wspierania łotewskiej armii i zgłaszania podejrzanych działań służbom – oświadczył w piątek prezydent Edgars Rinkeviczs.

Według prezydenta Łotwy konwencjonalny, zmasowany atak Rosji na terytorium NATO i UE nie jest obecnie możliwy. Jednak Moskwa będzie stać za próbami sabotażu w obiektach infrastruktury czy operacji dezinformacyjnych – napisał Edgars Rinkeviczs w mediach społecznościowych. Zwrócił przy tym uwagę, że przez długi czas sabotaż, terroryzm, dywersje itp. błędnie nazywano „zagrożeniami hybrydowymi”, co – jak podkreślił – kojarzy się raczej z rozmową o „samochodzie hybrydowym”.

Zagrożenia, z jakimi mierzy się Łotwa to cyberataki, presja migracyjna na granicy z Białorusią oraz incydenty związane z wtargnięciem obcych dronów, a także kampanie dezinformacyjne – wyliczył prezydent.

Podkreślił, że tej jesieni i zimą Rosja podejmie takie działania, by osiągnąć sukces na froncie ukraińskim, ogłaszając m.in. mobilizację w społeczeństwie przy jednoczesnym zastraszaniu krajów wspierających Ukrainę, a także dążąc do osłabienia, a najlepiej rozbicia, NATO i UE.

Obrona powietrzna Łotwy zostanie wzmocniona w najbliższym czasie przez niemieckie myśliwce Eurofighter oraz wsparcie sił powietrznych Turcji i Włoch stacjonujących obecnie z bazach w Estonii i na Litwie w ramach misji NATO prowadzonej w krajach bałtyckich.

Dotychczas nie zdarzyło się, aby obrona przestrzeni powietrznej Łotwy była specjalnie nadzorowana w okresie wyborów.

PAP

drukuj