fot. PAP/Leszek Szymański

[TYLKO U NAS] Ks. prof. W. Cisło o atakach na chrześcijan w Nigerii: Porwano 300 uczennic ze szkoły i na siłę wydano je za mąż, za muzułmanów

Mamy spektakularne ataki, np. nie tak dawno porwano 300 uczennic ze szkoły i na siłę wydano je za mąż, za muzułmanów – mówi w rozmowie z Reakcją Informacyjną Radia Maryja dyrektor sekcji polskiej Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie ks. prof. Waldemar Cisło, odnosząc się do muzułmańskich ataków na chrześcijan w Nigerii. 

Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie apeluje do nigeryjskiego rządu, aby zapewnił on bezpieczeństwo tamtejszym chrześcijanom. Ma to związek z ostatnimi atakami dżihadystów na wyznawców Chrystusa w tym kraju. W okresie świąt Bożego Narodzenia islamscy radykałowie zamordowali kilkunastu chrześcijan.

Nigeria jest teoretycznie podzielona na dwie części: muzułmańską północ oraz chrześcijańskie południe. Chrześcijanie jednak nie prowadzą polityki, która narzucałaby chrześcijaństwo na siłę mniejszości muzułmańskiej w odróżnieniu od mieszkańców części północnych – podkreśla ks. prof. Waldemar Cisło.

– Mamy takie od czasu do czasu spektakularne ataki, np. nie tak dawno porwano 300 uczennic ze szkoły i na siłę wydano je za mąż, za muzułmanów. To są niestety dość częste przypadki. (…) Odbywają się również ataki na Kościoły katolickie. Niestety te wydarzenia często mają miejsce albo w Święta Wielkanocne, albo w Święta Bożego Narodzenia, kiedy chrześcijanie gromadzą się w większej grupie w kościołach i wtedy są łatwiejszym celem tych ataków – zaznacza dyrektor sekcji polskiej Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Tamtejsi biskupi, jak również ks. abp Ignatius Ayau Kaigama, przewodniczący Konferencji Biskupów Katolickich w Nigerii proszą, by chrześcijanie nie brali odwetu za ataki ze strony islamistów.

Niektóre diecezje są bardzo mocno dotknięte tym prześladowaniem, że biskupi musieli uciekać, pozostawić swoich wiernych i schronili się w innych diecezjach, te warunki są bardzo trudne – wyjaśnia duchowny.

Od 2009 r. Nigeria jest ogarnięta wojną domową. Islamscy radykałowie dążą do wprowadzenia szariatu we wszystkich stanach kraju.

– Rząd jest zdominowany przez wyznawców islamu, stąd też trudno im podejmować kroki takie bardzo wyraźne przeciwko swoim braciom. Tu się najczęściej pojawia problem, że jeśli prezydentem jest muzułmanin, to wtedy mamy trudności z tym, jakby on bronił mniejszości chrześcijańskich. I to jest dla nas największy problem – mówi ks. prof. Waldemar Cisło.

Szacuje się, że od początku ofensywy dżihadystów zginęło co najmniej 30 tys. ludzi, a 30 mln osób zostało przesiedlonych.

radiomaryja.pl/RIRM

drukuj