fot. wikipedia.org

Zbrodnicza działalność Boko Haram

Coraz więcej dzieci wykorzystywanych jest do przeprowadzania zamachów samobójczych w Nigerii. Od początku br. ich liczba wzrosła czterokrotnie w porównaniu z poprzednim rokiem. O sprawie poinformował Fundusz Narodów Zjednoczonych na Rzecz Dzieci (UNICEF).

Dżihadyści z organizacji terrorystycznej Boko Haram działający na północnym wschodzie Nigerii coraz częściej wykorzystują dzieci do przeprowadzania samobójczych zamachów bombowych.  Tylko od 1 stycznia terroryści z Boko Haram doprowadzili do śmierci w samobójczych zamachach 83 dzieci, w tym 55 dziewczynek, często w wieku poniżej 15 lat. Wśród ofiar jest też niemowlę, które jedna z dziewczynek niosła na plecach. UNICEF zaznacza, że uważa te dzieci za ofiary, a nie za sprawców zamachów. Tymczasem jak się okazuje wykorzystanie dzieci w kulturze muzułmańskiej ma swoją długą tradycję.

W wielu konfliktach dochodziło do wykorzystywania dzieci podkreśla dr Łukasz Stach z Instytutu Politologii Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie.

– W wielu konfliktach, zwłaszcza w Kongu, bardzo często mieliśmy do czynienia ze zjawiskiem wykorzystywania „dzieci żołnierzy” i tutaj Boko Haram sięga już po sprawdzone wzorce. Wykorzystanie dzieci, czy to w roli żołnierzy, czy zamachowców samobójców ma – wedle eksternistów -uzasadnienie zarówno na niwie praktycznej, jak też na niwie kulturowej – mówi dr Łukasz Stach.

Założona w 2002 roku organizacja Boko Haram początkowo stawiała sobie za cel walkę z zachodnią edukacją. W 2009 roku rozpoczęła akcję zbrojną na rzecz przekształcenia Nigerii lub przynajmniej jej części w muzułmańskie państwo wyznaniowe, w którym obowiązywałoby prawo szariatu. Boko Haram w 2013 r. została wpisana na listę organizacji terrorystycznych. Obecnie jednak organizacja ta znajduje się w defensywie.

– O ile poprzednie lata były okresem sukcesów tej organizacji, to obecnie władze Nigerii zdołały, po części, opanować sytuację. Z tego też tytułu Boko Haram, która od początku sięga po drastyczne metody walki, radykalizuje się jeszcze bardziej na polu metod swego działania – zaznacza ekspert.

Według szacunków, w wyniku islamistycznej rebelii w tym jednym z najludniejszych krajów Afryki zginęło ponad 20 tysięcy osób, a 2 mln 600 tys. musiało opuścić swe domy. 170-milionowa ludność Nigerii jest prawie równo podzielona na muzułmanów i chrześcijan.

TV Trwam News/RIRM

drukuj