fot. wikipedia

Trwa dramat nigeryjskich uczennic

Wciąż nie wiadomo gdzie przebywają uczennice porwane przez bojówki islamistycznego ugrupowania Boko Haram.

Nie wiadomo także jaki jest stan zdrowia blisko trzystu dziewcząt. Do akcji poszukiwawczej włącza się społeczność międzynarodowa.

14 kwietnia uzbrojeni, umundurowani wyznawcy islamu z Boko Haram w Nigerii uprowadzili 276 dziewcząt. Mimo, że od tego czasu minął blisko miesiąc, a wśród świadków są 53 uczennice którym udało się uciec, sprawcy nadal są bezkarni, a los ofiar pozostaje nieznany. Solidarni z Nigerią są obywatele państw na całym świecie, czego wyrazem są manifestacje organizowane m.in. w Stanach Zjednoczonych czy Kanadzie.

W akcji poszukiwawczej mają pomóc żołnierze Stanów Zjednoczonych. Deklarację pomocy w imieniu swoim, swojego męża a także obywateli USA przedstawiła Michelle Obama.

– W tych dziewczynach Barack i ja widzimy własne córki. Widzimy ich nadzieje, marzenia i możemy sobie tylko wyobrazić udrękę, jaką odczuwają teraz ich rodzice – mówiła Michelle Obama.

O swoim wsparciu zapewnia także Wielka Brytania. Premier David Cameron podczas jednego z programów telewizyjnych powiedział, że brytyjscy eksperci będą wspierać nigeryjskie i amerykańskie siły w walce z Boko Haram.

– Dzwoniłem do prezydenta Nigerii, by zaoferować środki, które mogą pomóc. Zgodziliśmy się co do tego, że należy wysłać zespół do walki z terroryzmem oraz wywiad ekspertów, który będzie pracował wraz z zespołem amerykańskim – powiedział David Cameron.

Wszystkich wiernych Kościoła do modlitwy o uwolnienie porwanych uczennic wezwał Ojciec Święty Franciszek.

TV Trwam News

drukuj