fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Ks. prof. P. Bortkiewicz o prof. J. Szyszko: W tym tkwił jego geniusz, jego niezwykła siła, że potrafił skupić obok siebie ludzi kompetentnych, kochających polską przyrodę

W tym tkwił jego geniusz, jego niezwykła siła, że potrafił skupić obok siebie ludzi kompetentnych, kochających polską przyrodę. Pamiętam, jak na te konferencje zjawiali się dziesiątkami, by nie rzec setkami, leśnicy, myśliwi, przedstawiciele różnych sektorów gospodarki leśnej. Polska przyroda to była jego pasja, którą potrafił zarażać innych – wspominał ks. prof. Paweł Bortkiewicz w piątkowym felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna”.

W zeszłą niedzielę odbyły się wybory parlamentarne. Polacy nadal analizują i komentują wyniki wyborów.

– Trwamy w krajobrazie powyborczym. Już nie statystyki, tylko wyniki. Ale znowu cyfry, tabele, liczby, wykazy, mapy, na których do niedawna było zróżnicowanie dwóch kolorów rozłożonych na część zachodnią i wschodnią, a w tej chwili te kolory zlały się niemal w jeden. Spoglądamy na wyniki wyborów, a zatem spoglądamy na wielkie, spektakularne zwycięstwa i na dotkliwe porażki – zaznaczył ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

Za tymi wszystkimi statystykami, tabelami, wykresami kryją się konkretni ludzie – zwycięzcy i przegrani. Ale kryją się także wielcy nieobecni – zauważył.

– Śp. prof. Jan Szyszko – wielki patriota, wielki uczony, wielki przyjaciel naszego środowiska. Nie ośmielam się prezentować ogromnego i bezcennego dorobku pana profesora. Nie próbuję tego robić, bo nie mam kompetencji. Wiem jednak, że ten dorobek wyrastał ze szczególnej pasji naukowej, z pasji poznawania przyrody, próby zrozumienia mechanizmów, jakimi przyroda się kieruje. Nie będę próbował podsumowywać osiągnięć politycznych pana ministra, ale wspominam go jako człowieka – podkreślał etyk.

Prof. Jan Szyszko organizował w Sejmie za czasów rządów Platformy Obywatelskiej i PSL-u cykl konferencji poświęconych środowisku i jego ochronie. Niektóre środowiska pseudoekologów, eko-ideologów, niedouczonych agitatorów usiłowały te spotkania zakłócić – wspominał.

– W tym tkwił jego geniusz, jego niezwykła siła, że potrafił skupić obok siebie ludzi kompetentnych, kochających polską przyrodę. Pamiętam, jak na te konferencje zjawiali się dziesiątkami, by nie rzec setkami, leśnicy, myśliwi, przedstawiciele różnych sektorów gospodarki leśnej. Polska przyroda to była jego pasja, którą potrafił zarażać innych. Ale kto kocha autentycznie przyrodę, kto widzi w niej cudowne, pełne tajemnic dzieło stworzenia, musi też kochać jego Stwórcę. Pan profesor był człowiekiem wielkiej, silnej, głębokiej wiary. Wiary osadzonej w żywym Kościele – mówił ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

radiomaryja.pl

drukuj