fot. wsksim

[TYLKO U NAS] Ks. prof. A. Maryniarczyk: Poprawność polityczna niszczy nie tylko politykę czy etykę, ale też nasze życie społeczne, naukowe i religijne

To, co niszczy tzw. dyskurs społeczny, czyli wzajemne porozumiewanie się w prawdzie, to tzw. poprawność polityczna, poprawność przenoszona prawie na wszystkie dziedziny naszego życia. Poprawność ta niszczy nie tylko politykę czy etykę, ale – jak widzimy – niszczy także nasze życie społeczne, naukowe, a także i religijne – mówił w felietonie „Spróbuj pomyśleć” na antenie Radia Maryja filozof ks. prof. Andrzej Maryniarczyk.

Ks. prof. Andrzej Maryniarczyk w swoim felietonie skupił się na zjawisku poprawności politycznej, która – jak wskazał – ma destrukcyjny wpływ na wiele dziedzin ludzkiego życia.

– To, co niszczy tzw. dyskurs społeczny, czyli wzajemne porozumiewanie się w prawdzie, to tzw. poprawność polityczna, poprawność przenoszona prawie na wszystkie dziedziny naszego życia. Poprawność ta niszczy nie tylko politykę czy etykę, ale – jak widzimy – niszczy także nasze życie społeczne, naukowe, a także i religijne. Zaczynamy się dusić w półprawdach i fałszu – akcentował kapłan.

Filozof podkreślił, że poprawność polityczna dotyczy języka i używanym w języku słów, które „niby wskazują na fakty i rzeczy, a w rzeczywistości je przysłaniają”.

– Słów, które zamiast nas naprowadzać na widzenie rzeczy, rzecz tę zasłaniają. I tak. Np. zamiast mówić „kradzież” czy „defraudacja księgowa” mówimy o „kreatywności księgowej”. Zamiast mówić o kłamstwie mówimy o „mijaniu się z prawdą”. Zamiast mówić o zabiciu dziecka, mówimy o „zabiegu”. W ten sposób słowa zaczynają przysłaniać rzeczy – tłumaczył.

Słowa zaczynają nam zasłaniać prawdę o tym, co robimy, o tym, jak traktujemy innych, jak traktujemy inne rzeczy – zwrócił uwagę felietonista.

– Będąc istotą wolną mogę kraść, ale nie mogę zakłamywać tego faktu i mówić, że coś sobie pożyczyłem. Mogę kogoś zabić, ale nie mogę zakłamywać tego faktu i mówić, że dokonałem zabiegu. Mogę kogoś okłamać, ale nie mogę mówić, że tylko minąłem się z prawdą. Dlatego św. Bazyli ostrzega przed tego typu podmienianiem słów, mówiąc, że diabeł to jest złodziej, który kradnie słowa. Kradnie je nie po to, aby uczyć pobożnych swoich stronników, ale po to, aby oni, przyozdobiwszy słowami i myślami prawdy własną bezbożność, czynili ją bardziej przekonywującą dla tłumu – zaznaczył ks. prof. Andrzej Maryniarczyk.

Filozof wskazał, że zniewolenie, któremu jesteśmy poddawani na co dzień, może przychodzić z różnych stron.

– Jednym z najgroźniejszych jego źródeł jest właśnie zniewolenie wynikające z języka poprawności, dalej z fake-newsów, ze słów, które przysłaniają prawdę rzeczy. Jak zatem bronić się przed tym? Jak pozostać wolny w poznawaniu, ale i w sądach i w opiniach? Odpowiedź jest bardzo prosta. Trzeba docierać do faktów, do zdarzeń. Słowa – widzimy często – zamieniamy. Różnymi słowami nazywamy te same rzeczy. Słowa się zmieniają, ale rzeczy się nie zmieniają – powiedział.

Cały felieton ks. prof. Andrzeja Maryniarczyka można odsłuchać [tutaj]. 

radiomaryja.pl

 

 

drukuj