fot. PAP/Konrad Kalbarczyk

[TYLKO U NAS] J. Zieliński: Obowiązkiem współczesnego pokolenia i przyszłych pokoleń jest pamiętać o Obławie Augustowskiej, o ofiarach walki o prawdziwą niepodległość Polski

Obowiązkiem współczesnego pokolenia i przyszłych pokoleń jest pamiętać o tej wielkiej zbrodni,  o ofiarach walki o prawdziwą niepodległość Polski, bo przecież to byli ludzie, którzy nie pogodzili się z pożerowaną niepodległością Polski po II wojnie światowej. Podjęli beznadziejną – wówczas – walkę, ale podjęli tę walkę bohatersko, heroicznie o prawdziwą niepodległość naszej Ojczyzny – powiedział Jarosław Zieliński, były wiceminister spraw wewnętrznych i administracji w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

W Sokółce został poświęcony i odsłonięty pomnik ofiar Obławy Augustowskiej z lipca 1945 roku. Jest to ważne, ponieważ pamięć o tej zbrodni – dokonanej tuż II wojnie światowej – zniknęła ze świadomości na wiele lat [więcej].

– Trzeci pomnik poświęcony ofiarom Obławy Augustowskiej z lipca 1945 roku […] -wymowny znak pamięci na rondzie w Sokółce – podkreślił Jarosław Zieliński.

Były wiceminister spraw wewnętrznych i administracji wyjaśnił, dlaczego wybrano taką lokalizację pomnika.

– Będzie przypomniał wszystkim, którzy się poruszają (a dzisiaj ruch kołowy jest duży) o tamtej wielkiej zbrodni dokonanej po zakończeniu II wojny światowej, kiedy już wszyscy cieszyli się pokojem, a Polska niestety dostała się do sowieckich stref wpływów i pacyfikowano wtedy podziemie niepodległościowe  – zaznaczył polityk.

Operacja pacyfikacyjna została dokonana na terenie czterech powiatów: powiatu augustowskiego, suwalskiego, sejneńskiego i sokólskiego.

– W tych czterech powiatach chcieliśmy wznieść pomniki, znaki pamięci. W trzech mamy już pomniki łącznie z dzisiejszym w Sokółce, a w Gibach – bo to jest powiat sejneński, więc czwarty powiat objęty Obławą Augustowską – jest Wzgórze Krzyży nazywane czasem Golgotą, tak jak Golgota Wschodu, golgotą cierpienia ofiar Obławy Augustowskiej – wskazał były wiceszef MSWiA.

Do dzisiaj nie znamy miejsca pochówku pomordowanych, którzy zostali aresztowani na terenie czterech powiatów oraz z dawnych terenów Polski, które nie są w zasięgu obecnych granic naszego kraju.

7 tys. osób, z czego ok. 2 tys. zostało zamordowanych. Do niedawna sądzono, że było to 600 osób. Teraz z najnowszych badań wynika, że liczba była znacznie większa. Około 2 tys. osób nigdy nie wróciła do swoich domów – dodał gość „Aktualności dnia”.

Pamięć o Obławie Augustowskiej jest naszym obowiązkiem.

Obowiązkiem współczesnego pokolenia i przyszłych pokoleń jest pamiętać o tej wielkiej zbrodni, o ofiarach walki o prawdziwą niepodległość Polski, bo przecież to byli ludzie, którzy nie pogodzili się z pozorowaną niepodległością Polski po II wojnie światowej. Podjęli beznadziejną – wówczas – walkę, ale podjęli tę walkę bohatersko, heroicznie o prawdziwą niepodległość naszej Ojczyzny – akcentował Jarosław Zieliński.

Zostali zamordowani za to, że byli Polakami.

To była ich jedyna wina, że byli Polakami i ci, którzy chcieli rządzić Polską spod znaku sierpa i młota z Moskwy, i ci, którzy chcieli rządzić Polską jako polscy komuniści, dokonali tej wielkiej zbrodni. Dzisiaj wiedza o tamtym tragicznym wydarzeniu, ludobójstwie powinna być powszechna. Powinna zaistnieć w świadomości zbiorowej wszystkich Polaków – podkreślił polityk.

Jednak tym, co dzisiaj jest najważniejsze, jest dotarcie do prawdy, do miejsca dołów śmierci – wskazał gość Radia Maryja.

Żyją niektórzy członkowie rodzin pomordowanych. Chcielibyśmy, aby mogli oni pomodlić się przy prawdziwych grobach swoich bliskich. Chodziłoby o to, żeby znaleźć miejsca ich pochówku, „dołów śmierci” i pochować z honorami, z godnością, po chrześcijańsku – dodał.

Wielkim orędownikiem pamięci o Obławie Augustowskiej jest ks. prałat Stanisław Wysocki. W tych tragicznych wydarzeniach zginęły dwie jego siostry i ojciec.

Ks. prałat Wysocki przez całe życie niesie tę ranę w sobie. Czyni wszystko, a ja go w tym wspieram, aby pamięć o ofiarach Obławy Augustowskiej była obecna, żeby trwała i żeby dotrzeć do miejsc, gdzie zostały wrzucone szczątki wszystkich osób, w tym najbliższych osób ks. prałata Stanisława Wysockiego, bo to jego starania, jego zabiegi, jego zdeterminowana postawa dążenia do upamiętnienia i do prawdy powoduje, że mamy taki duży postęp w ostatnich latach, jeśli chodzi o wiedzę i pamięć – podsumował poseł PiS.

Całą rozmowę z Jarosławem Zielińskim można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj