fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] J. Kaczyński o walce ideologicznej: Wybór „Polski minus” oznacza, że ta rewolucja będzie rewolucją zwycięską

„Polska plus” oznacza obronę wartości, taką bardzo zdecydowaną obronę. Natomiast „Polska minus”, jeśli już używać tego rodzaju określeń, oznacza, że ta rewolucja będzie rewolucją zwycięską. Będzie rewolucją zwycięską w ten sposób, że wprowadzi się różnego rodzaju, proponowane już przedtem, a w niektórych miejscach już nawet wprowadzane (jak np. w Warszawie) rozwiązania do szkół, że będzie się demoralizowało dzieci – mówił w środowych „Rozmowach niedokończonych” na antenie TV Trwam prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

Lider Zjednoczonej Prawicy odniósł się do toczącej się nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie walki ideologicznej, której przejawem jest m.in. ofensywa środowisk. LGBT. W tym kontekście wskazał na różnicę w podejściu do tej kwestii pomiędzy „Polską plus” a „Polską minus”.

– „Polska plus” oznacza obronę tych wartości, taką bardzo zdecydowaną obronę. Natomiast „Polska minus”, jeśli już używać tego rodzaju określeń, oznacza, że ta rewolucja będzie rewolucją zwycięską. Będzie rewolucją zwycięską w ten sposób, że wprowadzi się różnego rodzaju, proponowane już przedtem, a w niektórych miejscach już nawet wprowadzane (jak np. w Warszawie) rozwiązania do szkół, że będzie się demoralizowało dzieci, bo tak wczesną seksualizację dzieci trzeba po prostu określić jako celową demoralizację – i to taką „na zimno” przeprowadzoną – po to, żeby już dziecko skoncentrować na sprawach, o których nie powinno w tym wieku myśleć i żeby tworzyć człowieka, który jest skoncentrowany na sprawach swojego ciała (…), człowieka bardzo łatwego do manipulowania – zaznaczył Jarosław Kaczyński.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości podkreślił, że walka o powtrzymanie tej tendencji jest rzeczą niesłychanie ważną dla naszej przyszłości, ale również jest to „przyszłość naszej cywilizacji”.

– Mój śp. brat powiedział kiedyś w Gnieźnie o tej cywilizacji, że ona jest najbardziej sprzyjająca człowiekowi ze wszystkich cywilizacji w dziejach świata (mówił o cywilizacji chrześcijańskiej). Tę cywilizację chce się wysadzić w powietrze. Jeżeli by się udało to, co w tej chwili się dzieje, żeby podważono rodzinę, żeby podważono wszystkie naturalne różnice między ludźmi (…), kiedy próbuje się stworzyć taki świat, w którym w gruncie rzeczy nic nie jest pewne, nie ma żadnej tożsamości, nawet tych najbardziej elementarnych tożsamości nie ma, to wtedy po prostu ten świat się zawali, ten świat, który stworzył tę właśnie bardzo życzliwą i w ostatecznym rachunku humanitarną cywilizację – wskazał gość „Rozmów niedokończonych”.

Widocznie komuś zależy na tym, aby tę cywilizację zniszczyć – akcentował polityk.

– Nienawiść do tej cywilizacji, nienawiść do Kościoła – bo to się ze sobą zwykle bardzo ściśle łączy. To jest tradycja (…) bardzo długa, mająca wiele wieków. Można ją różnie sytuować, ale można nawet traktować tę walkę jako taką, która toczyła się już w okresie starotestamentowym – powiedział.

radiomaryja.pl  

drukuj