fot. twitter.com/jkardanowski

[TYLKO U NAS] J. K. Ardanowski: W obecnej sytuacji  Europejski Zielony Ład trzeba zawiesić albo – jak postulują rolnicy – napisać na nowo  

Wojna na Ukrainie wyeliminowała zupełnie z eksportu zarówno rolnictwo ukraińskie, jak i – przynajmniej w części – rosyjskie. Wydaje się, że jedynym rozsądnym wyjściem, o to postulują zresztą rolnicy z całej Unii Europejskiej i organizacji Copa Cogeca, jest napisanie na nowo Europejskiego Zielonego Ładu, którego emanacją w każdym kraju jest Krajowy Plan Strategiczny. Tego także w Polsce domagają się we wspólnym apelu byli ministrowie rolnictwa, jak również środowiska naukowe zajmujące się rolnictwem, a także rada przy prezydencie RP, którą kieruję. Trzeba po prostu Zielony Ład zawiesić przynajmniej na dwa, trzy lata, na nowo go przemyśleć i jak postulują rolnicy, na nowo go napisać – mówił Jan Krzysztof Ardanowski, przewodniczący Rady ds. Wsi i Rolnictwa przy prezydencie RP, były minister rolnictwa, we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Polskie rolnictwo staje przed nowymi wyzwaniami związanymi z wojną na Ukrainie czy też wprowadzeniem Zielonego Ładu. 

Jak stwierdził były minister rolnictwa, problemów jest coraz więcej.

Musimy utrzymać dobre, nowoczesne, wydajne rolnictwo, bo potrzeby żywnościowe na świecie są coraz większe zarówno nasze społeczeństwo, jak i Ukraińcy, którzy są w Polsce, wymagają żywności. Z powodu wojny może się okazać, że nie została obsiana znaczna części czarnoziemów na Ukrainie, gdzie toczą się walki. Wtedy sami Ukraińcy będą potrzebowali naszej pomocy żywnościowej. Oprócz tego regiony świata, jak kraje arabskie, praktycznie cała Afryka wymagają wsparcia żywnościowego – wyjaśnił Jan Krzysztof Ardanowski.

Produkcji żywotności nie sprzyjają – jak podkreślił przewodniczący Rady ds. Wsi i Rolnictwa przy prezydencie RP – warunki klimatyczne. Głównym problemem jest bark opadów.  Dodał także, że oprócz kłopotów przyrodniczych cały czas jest problem polityki Unii Europejskiej.

Podstawowym dokumentem, który ma określić, jak polski rząd wyobraża sobie rolnictwo w ramach wspólnej polityki rolnej Unii Europejskiej, jest Krajowy Pan Strategiczny. Polskie ministerstwo rolnictwa praktycznie dwa lata pracowało nad tym, żeby sprostać – w jakimś stopniu – często absurdalnym wymaganiom Komisji Europejskiej, ale jednocześnie szukać kompromisów, żeby nie zniszczyć polskiego rolnictwa, żeby mogło utrzymać swoją produktywność – wskazał gość Radia Maryja. 

Jednak jak wyjaśnił były minister rolnictwa, do polskiego planu strategicznego z Unii Europejskiej przyszły 342 uwagi „kwestionujące prawie wszystko”.

Jeden wielki zarzut, że plan nie odpowiada temu, co sobie politycy w Brukseli i urzędnicy dyrekcji w Komisji Europejskiej wymyślili i ma być poprawiany – zaznaczył. 

Jest to kolejny cios dla polskiego rolnictwa, zamiast mu pomagać, żeby było w stanie sprostać zapotrzebowaniu na żywotność wszystkim, którzy i w Polsce, i na świcie żywotności potrzebują. To jest moralny obowiązek rolników. Rolnicy o tym wiedzą, ale nie wiedzą o tym urzędnicy w Brukseli – dodał gość audycji „Aktualności dnia”.

Jan Krzysztof Ardanowski zauważył, że uwagi zgłoszone przez Unię Europejską nie uwzględniają zupełnie obecnej sytuacji międzynarodowej.

Wojna na Ukrainie wyeliminowała zupełnie z eksportu zarówno rolnictwo ukraińskie, jak i – przynajmniej w części – rosyjskie. Wydaje się, że jedynym rozsądnym wyjściem, o to postulują zresztą rolnicy z całej Unii Europejskiej i organizacji Copa Cogeca, jest napisanie na nowo Europejskiego Zielonego Ładu, którego emanacją w każdym kraju jest Krajowy Plan Strategiczny. Tego także w Polsce domagają się we wspólnym apelu byli ministrowie rolnictwa, jak również środowiska naukowe zajmujące się rolnictwem, a także rada przy prezydencie, którą kieruje. Trzeba po prostu Zielony Ład zawiesić przynajmniej na dwa, trzy lata, na nowo go przemyśleć i jak postulują rolnicy, na nowo go napisać – zaznaczył gość Radia Maryja.

Przewodniczący Rady ds. Wsi i Rolnictwa przy prezydencie RP wskazał, że wśród rolników jest wiele obaw.

– Martwimy się suszą, martwimy się brakiem stabilności. Nie tylko w Polsce, ale w całej Europie rolnicy nie wiedzą, co urzędnicy w Brukseli chcą im zgotować – podsumował były minister rolnictwa. 

Całą rozmowę z Janem Krzysztofem Ardanowskim można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj
Tagi:

Drogi Czytelniku naszego portalu,
każdego dnia – specjalnie dla Ciebie – publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła i naszej Ojczyzny. Odważnie stajemy w obronie naszej wiary i nauki Kościoła. Jednak bez Twojej pomocy kontynuacja naszej misji będzie coraz trudniejsza. Dlatego prosimy Cię o pomoc.
Od pewnego czasu istnieje możliwość przekazywania online darów serca na Radio Maryja i Tv Trwam – za pomocą kart kredytowych, debetowych i innych elektronicznych form płatniczych. Prosimy o Twoje wsparcie
Redakcja portalu radiomaryja.pl