fot. twitter.com/jkardanowski

[TYLKO U NAS] J. K. Ardanowski o 40. rocznicy bydgoskiego marca 1981: W strajku nie chodziło o jakieś partykularne interesy rolników tylko o interes całego narodu

W strajku nie chodziło o jakieś partykularne interesy rolników, którzy chcieliby sobie swój los poprawić, tylko o interes całego narodu. Trudno mówić o suwerenności państwa, suwerenności narodu, jeżeli brakuje żywności. Wówczas były wprowadzane kartki na żywność, na które notabene nie było pokrycia, więc ci rolnicy walcząc o polskie rolnictwo, o wytwarzanie żywności, o stabilność gospodarstw indywidualnych, chłopskich (…), walczyli o prawo do własnej działalności gospodarczej, ale robili to również na rzecz i w imieniu całego społeczeństwa – podkreślił Jan Krzysztof Ardanowski, przewodniczący Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy Prezydencie RP.

W piątek minęło 40. lat od ogromnego wkładu polskich rolników w walkę o wolną, suwerenną i niepodległą Polskę.

To jest może jedna z najważniejszych rocznic walki o wolność i suwerenność państwa polskiego kojarzonego z „Solidarnością”, ale mało znana. Nurt chłopski był mniej dostrzegany i dopiero teraz po 40. latach nadaje mu się odpowiednią rangę, i odpowiednie znaczenie – podkreślił Jan Krzysztof Ardanowski.

W Bydgoszczy odbyły się dzisiaj główne uroczystości 40. rocznicy bydgoskiego marca [więcej].

To, co jest najważniejsze, co może ginęło nawet w natłoku innych wydarzeń w minionych latach i cieszę się, że teraz wreszcie w szczególny sposób jest widoczne, to przypomnienie, że wydarzenia bydgoskie, które zapisały się w pamięci, jako pobicie działaczy związkowych na sesji Wojewódzkiej Rady Narodowej, interwencja ZOMO, że to wszystko było głosem społeczeństwa upominającym się o polskich rolników – zaznaczył polityk.

Strajkującym rolnikom w Bydgoszczy udało się uzyskać prawo do zrzeszania się w wolny związek zawodowy.

W strajku nie chodziło o jakieś partykularne interesy rolników, którzy chcieliby sobie swój los poprawić, tylko o interes całego narodu. Trudno mówić o suwerenności państwa, suwerenności narodu, jeżeli brakuje żywności. Wówczas były wprowadzane kartki na żywność, na które notabene nie było pokrycia, więc ci rolnicy walcząc o polskie rolnictwo, o wytwarzanie żywności, o stabilność gospodarstw indywidualnych, chłopskich (…), walczyli o prawo do własnej działalności gospodarczej, ale robili to również na rzecz i w imieniu całego społeczeństwa – wskazał.

Nie byłoby zwycięstwa, gdyby nie pomoc Kościoła w tamtym czasie – przypomniał były minister rolnictwa.

Pamiętam Msze św. odprawiane przez księży: przez śp. ks. Bogusława Jerzyckiego, księży biskupów; wielkie manifestacje, które miały miejsce, ale również szczególna rola ks. kard. Stefana Wyszyńskiego. Gdyby nie jego wstawiennictwo za rolnikami, jego bardzo duża determinacja, to myślę, że ta walka o związki zawodowe, o rolniczą „Solidarność” trwałaby jeszcze dłużej – dodał.

„Dobrze, że w tym roku władze państwa, najważniejsze osoby w państwie brały udział w uroczystościach, by pokazać szacunek, oddać hołd rolnikom, którzy tu protestowali” – zauważył Jan Krzysztof Ardanowski.

Jak zaznaczył przewodniczący Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy Prezydencie RP, ogromną rolę w upamiętnieniu bydgoskich uroczystości odegrał IPN.

Została wydana specjalna teka edukacyjna, która trafi do polskich szkół. Gdzie historia chłopskiego ruchu ludowego, powstanie „Solidarności” jest bardzo dobrze opisana zarówno dla nauczycieli, którzy niewiele o tym wiedzą, jak również dla młodzieży, która powinna znać swoją historię – dodał.

Cała rozmowa z Janem Krzysztofem Ardanowskim jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj