[TYLKO U NAS] J. Dziedziczak: Niebezpieczeństwo agresji na Polskę spada do minimum

Nigdy nie było takiej współpracy gospodarczej, nigdy nie było takiej współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa ze Stanami Zjednoczonymi. Skuteczna polityka bezpieczeństwa polega na tym, że nie tylko jesteśmy przygotowani do obrony Polski, ale przede wszystkim prowadzimy taką politykę, żeby nigdy nie doszło do agresji na Polskę – wskazał poseł Jan Dziedziczak, były wiceminister spraw zagranicznych, w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja. Polityk ocenił także przyszłość relacji polsko-ukraińskich.  

W najbliższy poniedziałek w Nowym Jorku dojdzie do spotkania prezydentów Polski Andrzeja Dudy i USA Donalda Trumpa. Z propozycją wyszła strona amerykańska.

– Jest to dziewiąte lub dziesiąte spotkanie, od czasu rozpoczęcia kadencji, prezydenta Andrzeja Dudy ze swoim amerykańskim odpowiednikiem. Nigdy wcześniej po ’89 takiej intensyfikacji kontaktów nie było. Nigdy nie było takiej współpracy gospodarczej, nigdy nie było – co nas, Polaków, najbardziej interesuje – takiej współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa. Mamy wreszcie amerykańskich sojuszników na wschodniej flance. Co to oznacza? Potencjalny agresor, który rozważałby atak na Polskę, musi mieć świadomość, że wchodząc na terytorium Polski nie tylko łamie prawo międzynarodowe, nie tylko uruchomiony jest art. 5 Paktu Północnoatlantyckiego – mówiący o tym, że atak na jeden z krajów NATO jest atakiem na wszystkie kraje NATO – ale żeby przejść dalej, musi strzelać do amerykańskich żołnierzy. Zapewniam państwa, że Stany Zjednoczone nigdy nie pozwolą na strzelanie do swoich żołnierzy, na pewno odpowiedzą zdecydowanie i potencjalny agresor o tym wie. Skuteczna polityka bezpieczeństwa polega na tym, że nie tylko jesteśmy przygotowani do obrony Polski, ale przede wszystkim prowadzimy taką politykę, żeby nigdy nie doszło do agresji na Polskę – powiedział Jan Dziedziczak.

Podczas spotkania na linii Duda-Trump zostanie podpisana deklaracja dotycząca zwiększenia obecności wojsk Stanów Zjednoczonych w Polsce. Wcześniej dokument planowano sygnować w trakcie wizyty prezydenta USA w naszej ojczyźnie z racji obchodów 80. rocznicy rozpoczęcia II wojny światowej. Przyjazd Donalda Trumpa do Polski został odwołany wskutek potężnego huraganu Dorian, który spustoszył Stany Zjednoczone.

– To strategiczna deklaracja, dlatego obie strony postanowiły nie czekać, tylko odpisać przy najbliższej okazji, czyli teraz (…). Jesteśmy coraz bezpieczniejsi. Niebezpieczeństwo agresji na Polskę spada do minimum. Na tym polega skuteczna polityka obronna – zaznaczył poseł.

Gość Radia Maryja odniósł się także do relacji polsko-ukraińskich. Rząd Ukrainy zwolnił ze stanowiska prezesa Instytutu Pamięci Narodowej tego kraju Wołodymyra Wjatrowycza, uważanego w Polsce za apologetę działalności UPA.

– Zwolnienie pana Wjatrowycza jest bardzo dobrą wiadomością dla relacji polsko-ukraińskich i bardzo dobrą wiadomością dla obiektywnej prawdy historycznej, ponieważ pan Wjatrowycz w wielu swoich działaniach mijał się z prawdą. To także dobra wiadomość dla samych Ukraińców, ponieważ Ukraińcy są teraz w decydującym momencie. Po kolejnym Majdanie, po tych strasznych wydarzeniach wojennych na wschodzie Ukrainy po aneksji Krymu nowa Ukraina stanęła przed decyzją: wedle jakich wartości, wedle jakiej narracji, w oparciu o jakich bohaterów budować swoją tożsamość (…). To pozwoli Ukraińcom budować swoją tożsamość bez ponurych wzorców zbrodniarzy i pseudobohaterów. Pomoże to też obiektywnej prawdzie w tym, jakie były wydarzenia sprzed siedemdziesięciu kilku laty. Wreszcie, jest to dobry krok, jeśli chodzi o relacje polsko-ukraińskie – ocenił były wiceminister spraw zagranicznych.

Ambasador RP na Ukrainie Bartosz Cichocki przekazał władzom w Kijowie wniosek o wydanie pozwolenia na prace poszukiwawcze i ekshumacje szczątków polskich ofiar wojen i represji, pochowanych na terytorium Ukrainy. [czytaj więcej] 

– Ten punkt sporny jest niewyobrażalny. W najgorszych czasach, kiedy zderzały się najgorsze imperia, także te totalitarne – nigdy nikomu nie przyszło do głowy nie szanować zmarłych. Tymczasem strona ukraińska oczadzona ideologią pana Wjatrowycza zabraniała tego. Teraz mamy szansę, może nie na ocieplenie i normalizację stosunków, ale na zbliżenie się do normalności, do normalnych standardów XXI wieku, także cywilizacji chrześcijańskiej. W jednym z artykułów prasowych była przytaczana wypowiedź prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który spotkał się z prezydentem Ukrainy Poroszenko i powiedział mu jednoznacznie: „Z Banderą do Europy nie wejdziecie”. Cieszę się, że strona polska jednoznacznie i nieustępliwie tę politykę kontynuowała. Mamy nadzieję, że teraz uda się zbudować normalne sąsiedzkie stosunki między naszymi krajami. Wiele jest po stronie ukraińskiej, gdyż Polska od dawna wyciąga rękę – podkreślił poseł.  

Cała rozmowa z posłem Janem Dziedziczakiem dostępna jest [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj