J. Dziedziczak: Przez ostatnie 25 lat Polska prowadziła za granicą politykę pedagogiki wstydu

Niestety, Polska od 25 lat nie prowadziła w zasadzie żadnej historycznej polityki zagranicznej, a co gorsza prowadziła politykę pedagogiki wstydu – powiedział podczas konferencji naukowej pt. „Prawda historyczna państwa” w auli WSKSiM w Toruniu wiceszef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Jan Dziedziczak.

Niezwykle istotną kwestią jest polityka historyczna Polski poza naszymi granicami – wskazał Jan Dziedziczak.

W ostatnich latach historyczna polityka Polski poza jej granicami była niezwykle zaniedbywana. Tak naprawdę Polska nie prowadziła takiej polityki od czasów II wojny światowej. Było tak przede wszystkim dlatego, że przez 45 lat komunizmu byliśmy – nie z naszego wyboru – za żelazną kurtyną. Wielka debata nt. historii i interpretacji danych wydarzeń toczyła się bez nas. A jak wiemy, nieobecni nie mają racji. Z tego też względu ktoś inny pisał za nas historię i wskazywał, kto był katem, a kto ofiarą – podkreślił wiceminister spraw zagranicznych.

Trzeba jednak podkreślić, że Polonia próbowała w wielu miejscach ratować dobre imię Polski. Chwała im za to i musimy o tym pamiętać – dodał.

Polityk wskazał, dlaczego polityka historyczna za granicą jest tak istotna.

Czasy się zmieniają. W dobie społeczeństwa informacyjnego, w dobie demokracji, wszystkie kraje na świecie oddziałują, w ramach dyplomacji publicznej, na całe społeczeństwa. (…) Dzieje się tak dlatego, że w demokracji to społeczeństwa wskazują nurt polityki zagranicznej. I dobrze, że tak się dzieje. Jeśli Polska będzie miała opinię kraju, który zawsze będzie stawał po stronie dobra i słabszych czy np. w momencie dramatu II wojny światowej zachował się bardzo przyzwoicie i ratował Żydów, był krajem dotrzymującym obietnic i sojuszy, to będziemy mieli w wielu wpływowych środowiskach pozytywną opinię. To jest coś, co wpływa na współpracę międzynarodową czy gospodarczą – zaznaczył wiceszef MSZ.

Polityka historyczna jest działaniem na „dziś” i na „jutro”, a nie jedynie rozpatrywaniem tego, co było „wczoraj” – podkreślił Jan Dziedziczak.

Aktywne działanie w zakresie polityki historycznej za granicą jest inwestycją w przyszłość. Dlatego każdy poważny kraj, tj. Niemcy, Rosja, USA, Izrael czy Francja, prowadzi bardzo intensywną politykę historyczną za granicą – wskazał.

Przez ostatnie 25 lat Polska prowadziła za granicą politykę pedagogiki wstydu – podkreślił wiceszef dyplomacji.

Niestety, Polska od 25 lat nie prowadziła w zasadzie żadnej polityki zagranicznej, a co gorsza, za pieniądze polskiego podatnika Polska prowadziła politykę pedagogiki wstydu. Wiązała się ona z wysyłaniem za granicę – za polskie pieniądze – różnych twórców i intelektualistów bądź też powstawały dzieła sztuki, które w złym świetle pokazywały Polskę i wydobywały pojedyncze negatywne momenty, a pokazywały to jako pewien standard. Jeśli większość zachowywała się dobrze, a mniejszość zachowywała się niedobrze, to w takich dziełach pokazywano takie zachowanie jako „pół na pół”, które relatywizowało wydźwięk całej wspólnoty albo wręcz skupiano się na tej małej grupie, która zachowywała się niedobrze, powodując to, że w opinii osób poza granicami kraju pojawiała się świadomość, że taka była norma – powiedział Jan Dziedziczak.

Nasz rząd zdecydowanie kończy z tak negatywnym działaniem na rzecz państwa polskiego – wskazał polityk.

Nasz rząd chce pokazywać prawdę o całej 1050-letniej historii naszego narodu, zwłaszcza o wydarzeniach z XX w. W tej kwestii mamy już kilka znaczących sukcesów, jak chociażby zrealizowany wspólnie z Instytutem Pamięci Narodowej projekt dostarczenia do wszystkich gości Światowych Dni Młodzieży publikacji w 9 językach, które jednoznacznie pokazują prawdziwą historię Polski, kładąc nacisk na XX w. – mówił w wykładzie w WSKSiM wiceminister spraw zagranicznych.

RIRM

drukuj