pixabay.com

[TYLKO U NAS] Dr Z. Hałat o szczepieniach kobiet w ciąży przeciwko SARS-CoV-2: Ofiary, które są na horyzoncie szczepienia kobiet w stanie błogosławionym, będą ciężko zalegały na sumieniu decydentów

Można powiedzieć, że ofiary, które są na horyzoncie np. szczepienia kobiet w stanie błogosławionym, naprawdę będą zalegały ciężko na sumieniu decydentów w tej sprawie, w której są dwie normy. Amerykańska, która z trudem dopuszcza do szczepienia kobiet ciężarnych, a druga brytyjska, która na samym początku wykluczyła możliwość szczepienia kobiet ciężarnych – powiedział dr Zbigniew Hałat, epidemiolog, w rozmowie z TV Trwam.

Dr Zbigniew Hałat zwrócił uwagę na wątpliwie logiczny sposób mierzenia w Polsce skali zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2.

– To skala mierzona testem, który jest uznany za bezwartościowy, sytuacja epidemiologiczna pokazuje nam zwyżki i spadki, czyli sinusoidę, która zależy od tego, ilu pacjentów kieruje się na badanie testem PCR. W naszym kraju ten test jest diagnostyczny w diagnostyce różnicowej. Jeżeli lekarz POZ-u podejrzewa u kogoś COVID-19, to wówczas kieruje na test. W związku z powyższym w odróżnieniu od wielu krajów na świecie, u nas diagnozuje się tylko tych, którzy mają chorobę przeziębieniową lub poważniejszy stan, który wymaga diagnostyki różnicowej w kierunku COVID-19. Przypisywanie jakichkolwiek wartości dotyczących odsetek dodatnich wyników naprawdę nie jest sensowne. Byłoby takie, gdyby spośród wybranych losowo dodatnich wyników pobrać materiał do hodowli wirusologicznej. Dopiero ta hodowla pokazałaby zakażenie wirusem SARS-CoV-2 – wskazał epidemiolog.

Dodatkowym ryzykiem szczepień na SARS-CoV-2 są dotknięte kobiety w stanie błogosławionym.

– Można powiedzieć, że ofiary, które są na horyzoncie np. szczepienia kobiet w stanie błogosławionym, naprawdę będą zalegały ciężko na sumieniu decydentów w tej sprawie, w której są dwie normy. Amerykańska, która z trudem dopuszcza do szczepienia kobiet ciężarnych, a druga brytyjska, która na samym początku wykluczyła możliwość szczepienia kobiet ciężarnych. Badania na szczurzycach były za krótkie i nie pozwoliły wyciągnąć skutecznych wniosków, co do szczepionki u kobiet w ciąży. Szczepionek z reguły się w ogóle nie sprawdza w ciąży z uwagi na ryzyko osoby badanej. W Wielkiej Brytanii jest powiedziane, że kobieta może się zdecydować tylko wtedy, jeżeli zaszczepienie się jest niezbędne w pracy. […] U nas przez ekran telewizji przewijają się młode kobiety, które narażają swoje przyszłe życie na nieszczęścia, nie mając żadnej gwarancji, że owe nieszczęście będzie w jakiś sposób zrekompensowane, bo nadal nie ma żadnej regulacji dot. wypłacanych odszkodowań za niepowodzenia terapeutyczne – powiedział dr Zbigniew Hałat.

Rozmówca TV Trwam odniósł się do próby usilnego przekonania ludzi do szczepień przeciwko SARS-CoV-2, powołując się np. na brak bólu ramienia po podaniu preparatu.

– „A nie bolało mnie ramię, bo to jest bardzo bezpieczna szczepionka” – tak wypowiada się profesor czy były minister. Przecież to jest kabaret i kpina z ludzi. Tak się nie robi. Dyplom lekarza zobowiązuje do tego, żeby przestrzegać zasady: „Primum non nocere”. Jeżeli oddala się wątpliwości rzesz pacjentów, którzy czytają w internecie, co się dzieje w innych krajach i informuje się publikę, że szczepionka jest bezpieczna, bo mnie nie bolała iniekcja, to takie coś jest po prostu skandalem – wskazał lekarz.

Epidemiolog skomentował badania nad amantadyną w kontekście leczenia COVID-19.

– Mamy bardzo wielu kandydatów do leczenia przypadków, które powinny być pod każdym względem przebadane z procedurami stosowanymi do każdego innego leku. Nie można z góry oddalać, polegając na aktualnej opinii prestiżowych czasopism medycznych, dlatego że wiele z nich wycofało się z poprzednich stanowisk, więc trzeba mieć własne badania, a nie papugować, to co się czyta w literaturze. Trzeba na to wyłożyć pieniądze. Chociaż cząstkę tego co wydano na potrzeby związane z COVID-em, wydać na własne badania prowadzone przez polskich lekarzy – podsumował dr Zbigniew Hałat.

radiomaryja.pl

drukuj