fot. PAP/CAF/Jerzy Undro

[TYLKO U NAS] Dr R. Kościelny o Porozumieniu Szczecińskim: Te postulaty przedstawiały większą śmiałość niż postulaty gdańskie

Są mniej znane, ale wcale nie znaczy, że mniej ważne. Przede wszystkim szczecińskie postulaty, było ich 36, przedstawiały sobą większą śmiałość niż postulaty gdańskie – mówił w czwartek w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja o Porozumieniu Szczecińskim dr Robert Kościelny, historyk.

W czwartek przypada 38. rocznica Porozumienia Szczecińskiego. Była to pierwsza ugoda tzw. porozumień sierpniowych.

– Wbrew temu, co się mówi, że szczecińskie postulaty to postulaty głównie społeczno-ekonomiczne, to tak nie jest. Postulatów politycznych było bardzo dużo i, jak już powiedziałem na wstępie, część z nich była bardziej śmiała niż postulaty gdańskie. W postulatach gdańskich np. nie ma nic o zniesieniu cenzury (…), a postulaty szczecińskie mówią wyraźnie: Znosimy cenzurę – wyjaśniał dr Robert Kościelny.

Historyk przedstawił też inne odważne punkty Porozumienia Szczecińskiego.

– Inny postulat szczeciński mówi o tym, że: Domagamy się nowych ugrupowań, stowarzyszeń społeczno-politycznych – czyli w gruncie rzeczy nowych partii politycznych. Taki jest postulat. Tych postulatów śmiałych jest o wiele więcej, a w gdańskich postulatach takich nie ma. I oczywiście w postulatach szczecińskich jest ten pierwszy, najważniejszy mówiący o tym, że należy powołać wolne i niezależne od partii i rządu związki zawodowe oraz stworzyć warunki ich niezależnej działalności – tłumaczył ekspert.

Dr Robert Kościelny dodał, że Szczecinianie znali swoją wartość. Pokazali to w postulatach.

– Te szczecińskie postulaty też mówiły, że ci ludzie, którzy strajkowali, uważali się nie tylko za klasę robotniczą, ale również – czy przede wszystkim – za gospodarzy. Tam jest szereg postulatów może mniej spektakularnych, ale wyraźnie mówiących o tym, że ludzie mają dość marnotrawstwa, słabej organizacji pracy, że oni chcą po prostu przejąć władzę nad pracą, tak może to określmy – w swoje ręce. I to też, myślę, było groźne i to nie mniej groźne niż postulat wolnych związków zawodowych – stwierdził historyk.

Ekspert ocenił, iż porozumienia sierpniowe ujawniły słabość komunistów, którym nie udało się zrealizować planów podporządkowania sobie Polaków.

– Myślę, że te wydarzenia, jak i same postulaty mówią o jednej bardzo ważnej rzeczy: że komunistom nie udała się inżynieria społeczna. My wiemy, na czym ona polegała. Wiemy, że chciano przekształcić społeczeństwo polskie, naród polski w taką bezwolną masę. To się nie udało. To widać zwłaszcza w przypadku Szczecina, który właściwie był strajkiem bez przywództwa. Nie było znaczącego wpływu żadnych grup opozycyjnych, podziemia, struktur, ruchów niezależnych (…). To był rzeczywiście taki oddolny wybuch protestu, bardzo udany. Społeczeństwo się bardzo sprawnie zorganizowało – podsumował dr Robert Kościelny.

RIRM

drukuj