fot. ipn.gov.pl

[TYLKO U NAS] Dr M. Szpytma o rosyjskich kłamstwach nt. polskiej historii: Wynikają z faktu, że Polska staje się podmiotem, co budzi niechęć ze strony różnych innych podmiotów

Właściwie to jest atak na współczesną Polskę. Wynika on z tego, że nasz kraj, nasza ojczyzna staje się podmiotem, a nie przedmiotem, że ma pewnie swoją agendę na temat spraw w Europie i na świecie, co budzi zrozumiałą niechęć czy wrogość ze strony różnych innych podmiotów. Takim istotnym podmiotem, wielkim państwem o aspiracjach mocarstwowych, imperialnych, jest Rosja, której polityka Polski jest nie na rękę – mówił w sobotnich „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja dr Mateusz Szpytma, wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej.

W ostatnich dniach Rosja zintensyfikowała politykę zakłamywania historii II wojny światowej, wymierzoną w Polskę. Prezydent Rosji Władimir Putin stwierdził, że przedwojenny ambasador RP w Berlinie Józef Lipski, układał się z władzą hitlerowską w sprawie wyrzucenia Żydów z Europy, co rzekomo wynika z dokumentów. Przewodniczący Dumy na forum rosyjskiego parlamentu postawił tezę, że obozy zagłady powstały w Polsce dzięki przedwojennej atmosferze. Z kolei przy okazji obchodów rocznicy wkroczenia Sowietów do Warszawy rosyjskie ministerstwo obrony zarzucało Polsce mordowanie Żydów i Ukraińców.

– Właściwie to jest atak na współczesną Polskę. Wynika on z tego, że nasz kraj, nasza ojczyzna staje się podmiotem, a nie przedmiotem, że ma pewnie swoją agendę na temat spraw w Europie i na świecie, co budzi zrozumiałą niechęć czy wrogość ze strony różnych innych podmiotów. Takim istotnym podmiotem, wielkim państwem o aspiracjach mocarstwowych, imperialnych, jest Rosja, której polityka Polski jest nie na rękę, jeśli chodzi o utrudnianie powstania gazociągu Nord Stream 2 czy inne sprawy i próbuje nas atakować na różne sposoby. Jednym ze sposobów jest wykorzystywanie kłamstw historycznych w ataku na Polskę – ocenił dr Mateusz Szpytma.

Wiceprezes IPN przypomniał, że Polska była państwem, które jako pierwsze przeciwstawiło się zbrojnie państwu niemieckiemu.

– Wiemy przecież, że od roku 1933, gdy w Niemczech rządzili narodowi socjaliści, tendencje w tym kraju były rewizjonistyczne, mające na celu zawładnięcie jak największą częścią Europy. (…) Pod koniec lat 30-tych przystąpili do prób agresji na inne państwa. Dopiero 1 września 1939 roku postawiono im zbrojny opór. Wybuchła wówczas II wojna światowa, wojna, której nie wiemy, jakie byłby losy, gdybyśmy nie zostali zaatakowani 17 dni później przez Związek Sowiecki. (…) My o tym wszystkim przypominamy. Przypominamy o pakcie Ribbentrop-Mołotow, który ułatwił Hitlerowi rozpoczęcie II wojny światowej. Stalin jest tutaj współwinny temu, co się zdarzyło i 1 września, i 17 września. Polska miała tutaj ogromne straty – zaznaczył historyk.

Istnieje niebezpieczeństwo, że do propagowania kłamliwej rosyjskiej wersji historii może zostać wciągnięta strona izraelska. Ma to związek z 5. Światowym Forum Holokaustu, które odbędzie się w Instytucie Yad Vashem, a którego organizatorem jest Mosze Kantor, rosyjski oligarcha pochodzenia żydowskiego. Na Forum nie uda się prezydent Polski. Andrzej Duda podjął taką decyzję, gdy okazało się, że nie będzie mógł zabrać głosu podczas tego wydarzenia, w przeciwieństwie do np. Władimira Putina.

– Już dzisiaj widzimy, że intencje nie są szlachetne, bo należy bardzo negatywnie ocenić możliwość oddania głosu jednemu prezydentowi, a odmówienie drugiemu, zwłaszcza że pan prezydent Andrzej Duda jest prezydentem kraju, który stracił nie tylko procentowo największą liczbę obywateli w czasie II wojny światowej, ale także 50 proc. tych, którzy zginęli w wyniku Holokaustu, to byli obywatele polscy. To są niepokojące informacje i słusznie zrobił pan prezydent, że zrezygnował z tego wyjazdu. Będzie miał swoją wypowiedź kilka dni później w Auschwitz – wskazał gość „Aktualności dnia”.

Międzynarodowa opinia publiczna krytycznie odniosła się do decyzji organizatorów Forum.

– Organizacja tej uroczystości w Izraelu na szczęście spotkała się z bardzo krytycznym odbiorem w różnych miejscach na świecie. Mamy doniesienia prasowe nawet w gazetach, które są zwykle bardzo nieprzychylnie do Polski nastawione. (…) Mam nadzieję, że to spowoduje, te opinie, że ostatecznie nic wielkiego antypolskiego się nie na tym forum nie pojawi – powiedział dr Mateusz Szpytma.

Polska musi pokazywać historię taką, jaka była – akcentował wiceprezes IPN.

– I to jest wystarczające. Musimy ją pokazywać na świecie, ale też czynić badania w Polsce. I to Instytut Pamięci Narodowej czyni, prowadzi szerokie badania na temat II wojny światowej, na temat Polaków ratujących Żydów. Ostatnio wydaliśmy pierwszy tom rejestru z represjami za pomoc Żydom. To jest cenne wydawnictwo. Wiemy, że powstają też muzea – podkreślił gość Radia Maryja.

Całość rozmowy z dr. Mateuszem Szpytmą w „Aktualnościach dnia” dostępna jest [TUTAJ].

 

radiomaryja.pl

   

drukuj