fot. facebook.com/Marian Szołucha

[TYLKO U NAS] Dr M. Szołucha: Konsumpcja pozostanie podstawowym motorem polskiej gospodarki

Podstawowym motorem napędowym naszej gospodarki pozostawać ma konsumpcja. Jej wzrost wyniesie w przyszłym roku, według rządowych analityków, 6,3 procent – powiedział na antenie Radia Maryja w poniedziałkowej audycji „Aktualności dnia” dr Marian Szołucha, ekonomista z Instytutu Prawa Gospodarczego.

W parlamencie pojawić się ma temat założeń dot. budżetu państwa na rok 2021.

– Już budżet na rok bieżący był budżetem – pierwotnie, przed koronawirusem – zrównoważonym, z czego wszyscy się cieszyliśmy, bo należy dążyć do tego, aby Polska nie była dalej zadłużana, wręcz przeciwnie, byśmy ją stopniowo oddłużali. (…) Sytuacja budżetowa Polski zależy od tego, jak wygląda gospodarka. Nie są to arbitralne decyzje polityków – zaznaczył dr Marian Szołucha.

Ekonomista powiedział, że „PKB ma rosnąć w tempie 4 proc. w ujęciu realnym, czyli po odjęciu inflacji, która ma wynieś 1,8 proc. i miejmy nadzieję, że uda się to założenie utrzymać w rzeczywistości”.

– Wzrost wynagrodzeń ma wynieś 2,8 procent. Szybciej będzie rosła płaca minimalna, ma ona bowiem urosnąć do 2800 zł brutto, a więc o ok. 7 procent. Podstawowym motorem napędowym naszej gospodarki pozostawać ma konsumpcja. Jej wzrost wyniesie w przyszłym roku, według rządowych analityków, 6,3 procent – wskazał gość Radia Maryja.

Warto przejść do strony wydatkowej naszego budżetu, bo w niej także wiele wzrostów jest przewidzianych. Największy to ochrona zdrowia – aż o 13 mld zł więcej ma zostać wydanych w 2021 r. niż w roku bieżącym – kontynuował ekonomista z Instytutu Prawa Gospodarczego.

– Na renty i emerytury o prawie 10 mld złotych. Ma zostać wzmocniona Polska obronność w wymiarze nominalnym, jeśli chodzi o wydatki, oraz procentowym – do 2,2 proc. PKB. Wreszcie rząd chce wesprzeć nasz wzrost gospodarczy na poziomie inwestycji infrastrukturalnych. To konwencjonalny zestaw narzędzi antykryzysowych, klasyczne działanie antycykliczne – mówię o cyklu koniunkturalnym – które w sytuacji osłabienia gospodarczego ma pobudzić koniunkturę. Tak na infrastrukturę mają znaleźć się większe pieniądze. Od strony dochodowej ma być wprowadzonych wiele zmian proprzedsiębiorczych, np. estoński CIT. (…) Wydatki mają wynieś 486 mld zł, dochody natomiast 403,7 mld. Deficyt to nieco ponad 83 mld złotych. Z jednej strony to bardzo dużo, ale warunki są nadzwyczajne. Z drugiej, to znacznie mniej niż w roku bieżącym – powiedział dr Marian Szołucha.

Cała rozmowa z dr. Marianem Szołuchą dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj