[TYLKO U NAS] Dr L. Pietrzak: Zamek w Lublinie to jedno z najważniejszych miejsc martyrologii Żołnierzy Wyklętych

Jeden z przebywających w zamkowej baszcie więźniów opisał to tak: „Było nas ze 100. Warunki były makabryczne. Ścisk, zaduch. Spaliśmy na jednym boku, przewracaliśmy się na komendę. Spaliśmy na betonie. Byliśmy zawszeni”. Wszyscy więźniowie lubelskiego zamku byli niedożywieni i trawiły ich choroby. Wobec osadzonych powszechnie stosowano przemoc fizyczną i psychiczną (…). Lubelski zamek to jedno z najważniejszych miejsc martyrologii Żołnierzy Wyklętych – powiedział dr Leszek Pietrzak w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” w Radiu Maryja.

Dr Leszek Pietrzak przedstawił historię zamku w Lublinie.

– W pierwszej dekadzie komunistycznej Polski zamek w Lublinie cieszył się wyjątkowo złą sławą. To tutaj więziono żołnierzy antykomunistycznego podziemia, jakie działało wówczas w Polsce. To także tutaj panowały najcięższe warunki i wykonywane były wyroki śmierci. Zanim lubelski zamek stał się okrytym ponurą sławą więzieniem dla Wyklętych, miał już za sobą długą historię sięgającą XII wieku, kiedy zbudowano tutaj pierwszy gród. Zamkiem murowanym stał się dopiero za panowania Kazimierza Wielkiego, a znaczenia nabrał w epoce Jagiellonów, kiedy nader często bywali w nim polscy monarchowie i obradowały Sejmy Rzeczypospolitej – rozpoczął felietonista.

W trakcie jednego z nich, jaki miał miejsce w 1569 roku, przyjęto akt Unii Lubelskiej łączącej Polskę i Litwę w Rzeczpospolitą Obojga Narodów – kontynuował.

– Gdy ta upadła, carskie władze postanowiły przebudować zamek i usytuować w nim więzienie dla polskich patriotów. Tak było do końca zaborów. W niepodległej Polsce na lubelskim zamku również było więzienie, tyle że dla więźniów kryminalnych. W czasie okupacji na lubelskim zamku mieściło się z kolei więzienie śledcze niemieckiej policji bezpieczeństwa. Gdy w lipcu 1944 roku do Lublina wkroczyli sowieci, uruchomili na zamku swoje własne więzienie. Trafiali do niego aresztowani członkowie Armii Krajowej i innych organizacji konspiracyjnych. Wielu z nich deportowano potem do obozów pracy w Związku Sowieckim – wskazał dr Leszek Pietrzak.

Gość Radia Maryja przytoczył warunki, w jakich więźniach byli przetrzymywani w zamkowej baszcie.

– Jeden z przebywających w zamkowej baszcie więźniów opisał to tak: „Było nas ze 100. Warunki były makabryczne. Ścisk, zaduch. Spaliśmy na jednym boku, przewracaliśmy się na komendę. Spaliśmy na betonie. Byliśmy zawszeni”. Wszyscy więźniowie lubelskiego zamku byli niedożywieni i trawiły ich choroby. Wobec osadzonych powszechnie stosowano przemoc fizyczną i psychiczną (…). Lubelski zamek to jedno z najważniejszych miejsc martyrologii Żołnierzy Wyklętych podsumował felietonista.

Cały felieton dr. Leszka Pietrzaka można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj