fot. TV Trwam

[TYLKO U NAS] Dr L. Pietrzak: Najważniejszym elementem rosyjskiej historii jest budowa mitu dot. sowieckiego wyzwolenia państw Europy, które były okupowane przez Niemcy w czasie II wojny światowej

Najważniejszym elementem rosyjskiej historii jest budowa mitu dot. sowieckiego wyzwolenia państw Europy, które były okupowane przez Niemcy w czasie II wojny światowej. Mit ten mówi, że Armia Czerwona przyniosła wolność ludom i narodom Europy. To jest najważniejszy element rosyjskiej polityki historycznej. Dlaczego tak jest? Otóż propagowanie i nagłaśnianie mitu wyzwolenia ma budować asymetrię w relacjach z innymi państwami – powiedział dr Leszek Pietrzak, historyk, w programie „Stan bezpieczeństwa państwa” na antenie TV Trwam.

Dr Leszek Pietrzak odniósł się do roli, jaką w polityce Federacji Rosyjskiej pełni polityka historyczna.

– Polityka historyczna jest częścią wielkiej rosyjskiej polityki imperialnej. Historia zawsze miała szczególne znaczenie w Związku Sowieckim i dzisiaj w Federacji Rosyjskiej. Jest takie słynne zdanie marksistowskiego historyka Michaiła Pokrowskiego, który w latach 30. powiedział, że „Historia to nic innego, jak polityka robiona wstecz”. To zdanie w zasadzie definiuje rolę historii w Rosji, czyli historia jest narzędziem bieżącej polityki – oznajmił gość TV Trwam.

– Najważniejszym elementem rosyjskiej historii jest budowa mitu dot. sowieckiego wyzwolenia państw Europy, które były okupowane przez Niemcy w czasie II wojny światowej. Ten mit mówi, że Armia Czerwona przyniosła wolność ludom i narodom Europy. To jest najważniejszy element rosyjskiej polityki historycznej. Dlaczego tak jest? Otóż propagowanie i nagłaśnianie mitu wyzwolenia ma budować asymetrię w relacjach z innymi państwami. Rosja wysyła w ten sposób komunikat: my was wyzwoliliśmy, a więc musicie być nam wdzięczni za wyzwolenie z przeszłości – dodał historyk.

Rosyjskie kampanie historyczne były prowadzone także w odniesieniu do Rzeczypospolitej Polskiej.

– Pierwsza z nich miała miejsce, gdy w Polsce utworzono Muzeum Powstania Warszawskiego. Zaczęliśmy opowiadać światu historię Powstania Warszawskiego za pomocą tej placówki. Rosja uruchomiła wówczas kampanię propagandową, która trwała kilka miesięcy. W jej czasie Federacja Rosyjska starała się zdyskredytować Polskie Państwo Podziemne, Armię Krajową, którą sprowadzała do roli bandyckiej organizacji atakującej wyzwalającą Polskę Armię Czerwoną – powiedział.

– Druga kampania miała miejsce w 2009 roku. Jak pamiętamy, była wówczas 70. rocznica wybuchu II wojny światowej. W Gdańsku odbyło się spotkanie głów państwa, na które przybył Władimir Putin. W związku z tym wydarzeniem Rosjanie uruchomili kampanię, chcąc upiec stronę polską. Obawiali się, że wyjdzie słynny 17 września i atak Związku Sowieckiego na Polskę, który podważałby najważniejszy mit rosyjskiej historii, czyli wyzwolenie krajów Europy Środkowo-Wschodniej spod niemieckiego jarzma. Rosjanie w czasie kampanii propagandowej usiłowali przekazać, że Związek Sowiecki podejmował działania, zanim wybuchła II wojna światowa, aby zapobiec jej wybuchowi, uratować pokój, a nie udało się to tylko dlatego, że nikt nie był w stanie stworzyć trwałego sojuszu ze Związkiem Sowieckim – podkreślił dr Leszek Pietrzak.

Rosyjska propaganda historyczna oddziałuje także na bieżące wydarzenia geopolityczne.

– Na pewno ma to związek z tym, iż jest coraz więcej osób, które zaczęły podważać sensowność walki Żołnierzy Wyklętych. Generalnie jeszcze bardziej widzę ten wpływ poza Polską. Rosyjski przekaz całkowicie wypiera polski przekaz na temat historii II wojny światowej. To jest bardziej niebezpieczne (…). Rosja próbuje przedstawiać się w roli najbardziej pozytywnego bohatera II wojny światowej. Natomiast nie ma mowy o pakcie Ribbentrop-Mołotow, nie ma mowy o zajęciu Kresów, nie ma mowy o deportacjach, mordach polskich obywateli, wymordowaniu polskich jeńców w ramach zbrodni katyńskiej. O tym Rosja milczy – podsumował dr Leszek Pietrzak.

 

radiomaryja.pl

drukuj