fot. pixabay.com

Mieszkańcy Mexico City dostarczają wodę na osiołkach

Niezwykle niskie opady deszczu wokół Mexico City spowodowały wyczerpanie warstw wodonośnych i zbiorników wodnych, pozostawiając wielu mieszkańców bez wody z kranu i powracających do starszych sposobów jej dystrybucji – transportujących pojemniki na grzbietach osłów – informuje Reuters.

Stolica Meksyku, położona w dolinie na dużej wysokości, jest zaopatrywana głównie wodą pompowaną z jej podziemnych warstw wodonośnych i zbiorników oddalonych o dziesiątki mil. To pozwalało zaspokoić zapotrzebowanie na wodę w szerszym obszarze metropolitalnym, zamieszkałym przez ponad 20 milionów ludzi.

Jednak zbiorniki w systemie Cutzamala, które zapewniają jedną czwartą wody w stolicy, mają w tym roku 49 proc. pojemności – według władz miasta – znacznie poniżej średniej.

Gdy poziom wody spadł, władze zareagowały zmniejszeniem przepływu ze zbiorników, zakłócając dostawy wody wodociągowej.

„Ponieważ mieszkamy na wzgórzu, nie ma wody pitnej” – wyjaśniła Karina Ortega, 29-letnia matka, która zarabia na życie dostarczając wodę swoim sąsiadom w dzielnicy Xochimilco w Meksyku za pomocą osłów.

Powiedziała, że woda z kranu nadaje się tylko do prania ubrań i kąpieli.

„Woda, którą dostajemy na osły, służy do jedzenia, ponieważ jest czystsza. Ale bardzo się z tym zmagamy” – dodała, napełniając kanistry wodą i przypinając je do swoich osłów.

Burmistrz Meksyku Claudia Sheinbaum powiedziała, że spodziewa się, że susza będzie nadal wpływać na dostawy wody i ostrzegła, że może również wystąpić zwiększone niebezpieczeństwo pożarów.

Zmiany klimatyczne mogą – jej zdaniem – pogorszyć sytuację. Naukowcy oszacowali, że naturalna dostępność wody w mieście może spaść do 2050 roku, wraz ze wzrostem temperatury, o kolejne 10-17 proc. Miliony ludzi już cierpią z powodu braku wody.

PAP

drukuj