fot. facebook.com/PrawicaKawecki/

[TYLKO U NAS] Dr K. Kawęcki: Wycofanie się z repolonizacji mediów to niewypełnianie przedwyborczych zapowiedzi

Wycofanie się z decyzji o repolonizacji mediów to niewypełnianie przedwyborczych zapowiedzi, a przede wszystkim to działanie, które jest sprzeczne z polską racją stanu. Nie wiem, jak rząd wyobraża sobie skuteczne przeprowadzenie np. reformy systemu sądownictwa bez wsparcia opinii publicznej – powiedział w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja politolog dr Krzysztof Kawęcki.

Podmioty o kapitale zagranicznym kontrolują dziś znaczną część rynku medialnego w Polsce. Jak zauważył dr Krzysztof Kawęcki, wśród nich „dominuje kapitał niemiecki”.

– Trzy największe niemieckie koncerny medialne opanowały polski rynek medialny. Według badań, najbardziej słuchalną rozgłośnią radiową jest rozgłośnia, która ma kapitał niemiecki. Podobnie jest, jeśli chodzi o dziennik, który ma największy udział na rynku prasowym. Warto zauważyć, że kapitał zagraniczny wszedł na polski rynek medialny na początku lat 90. ubiegłego wieku. Nie stało się to w wyniku regulacji wolnorynkowych, ale na podstawie określonych możliwości, które dawało prawo III RP. Proces monopolizacji, który rozpoczął się na początku lat 90., niezwiązany absolutnie z wymogami wolnorynkowymi, trwa do dzisiaj. Proces ten znacznie się pogłębił – wskazał gość „Aktualności dnia”.

Politolog podkreślił, że „mamy do czynienia z monopolizacją, koncentracją kapitału zagranicznego. Przypomnijmy, że rozwiązania prawne w innych krajach uniemożliwiają taką sytuację”.

– We Francji podmiot zagraniczny nie może mieć więcej niż 20 proc. w spółce posiadającej koncesję radiową lub telewizyjną – zauważył.

Dr Krzysztof Kawęcki w kwestii repolonizacji i dekoncentracji mediów w Polsce powiedział, że „jest to polska racja stanu. Nie chodzi tu tylko o kwestie właścicielskie, ograniczenia udziału kapitału zagranicznego na rynku medialnym, (…) ale o to, jaki system wartości będzie przekazywany społeczeństwu”.

– Czy będzie to polski czy niemiecki punkt widzenia. Bez repolonizacji idee koncentracji mediów – te dwa procesy są ze sobą ściśle powiązane – nie będzie mowy o dobrej zmianie, o właściwej polityce historycznej, kulturalnej, rodzinnej, edukacyjnej. Dlatego ze zdumieniem można przyjąć słowa premiera Mateusza Morawieckiego, który potwierdził, że rząd w planach nie ma nie tylko repolonizacji mediów, ale nawet dekoncentracji rynku medialnego – to jest wprowadzenia regulacji określających wysokość kapitału zagranicznego w spółkach medialnych. Słowa premiera, że repolonizacja musi mieć charakter rynkowy oznaczają, że ich po prostu nie będzie – wskazał politolog.

Gość Radia Maryja zaznaczył, że „przykłady Węgier, Francji czy Niemiec pokazują, że jest możliwość ograniczenia udziału kapitału zagranicznego na rynku medialnym”.

– To przykład sprzecznych sygnałów, które przekazuje Prawo i Sprawiedliwość i obóz Zjednoczonej Prawicy. To jest niewypełnianie przedwyborczych zapowiedzi, a przede wszystkim to działanie, które jest sprzeczne z polską racją stanu. Nie wiem, jak rząd wyobraża sobie skuteczne przeprowadzenie np. reformy systemu sądownictwa bez wsparcia opinii publicznej, bo to jest w tej chwili kluczowa kwestia. Nie będzie tego wsparcia, jeśli media będą w rękach zagranicznych i będą przekazywały racje np. strony niemieckiej, która przecież zaangażowała się w pewną destabilizację sytuacji w państwie polskim w przypadku sądownictwa. Gdy nie będzie rzetelnego, prawdziwego, bezstronnego przekazu, to trudno mówić o przeprowadzeniu dobrej zmiany w różnych obszarach życia państwowego w naszym kraju – zauważył politolog.

Cała rozmowa z dr. Krzysztofem Kawęckim dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj