fot. PAP/Leszek Szymański

[TYLKO U NAS] Dr J. Hajdasz o niewpuszczeniu red. Rafała Ziemkiewicza na teren Wielkiej Brytanii: Nie można tego zrozumieć inaczej niż jako próbę wyeliminowania z przestrzeni publicznej osób, które ośmielają się mieć poglądy sprzeczne z polityczną poprawnością

Pan Rafał Ziemkiewicz jest publicystą, dziennikarzem od wielu lat, jest powszechnie w Polsce znany i szanowany. Ponadto legalnie wydaje książki i publikuje w gazetach, które ukazują się w najzwyczajniejszy sposób. Szykanowanie redaktora za poglądy budzi sprzeciw każdego zdrowo myślącego człowieka (…). Nie można tego zrozumieć inaczej niż jako próbę wyeliminowania z przestrzeni publicznej osób, które ośmielają się mieć poglądy sprzeczne z polityczną poprawnością, która dominuje w Wielkiej Brytanii – mówiła dr Jolanta Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, w programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam.

W ostatni weekend red. Rafał Ziemkiewicz nie został wpuszczony na teren Wielkiej Brytanii. Do sprawy odniosła się dr Jolanta Hajdasz.

– Sytuacja była zdumiewająca, bulwersująca w najwyższym stopniu. Jeżeli niewpuszczenie na teren Wielkiej Brytanii pana red. Rafał Ziemkiewicza uzasadniono w ten sposób, że ze względu na poglądy jest osobą niepożądaną na terenie Wielkiej Brytanii, no to jak można to intepretować? Pan Rafał Ziemkiewicz jest publicystą, dziennikarzem od wielu lat, jest powszechnie w Polsce znany i szanowany. Ponadto legalnie wydaje książki i publikuje w gazetach, które ukazują się w najzwyczajniejszy sposób. Szykanowanie redaktora za poglądy budzi sprzeciw każdego zdrowo myślącego człowieka. To działanie sprzeczne z aktami prawa międzynarodowego, które podpisała Wielka Brytania. One są fundamentalne dla zasady wolności słowa i powinny być respektowane – mówiła gość TV Trwam.

– Nie można tego zrozumieć inaczej niż jako próbę wyeliminowania z przestrzeni publicznej osób, które ośmielają się mieć poglądy sprzeczne z polityczną poprawnością, która dominuje w Wielkiej Brytanii (…). Może się okazać, że tak naprawdę każdego z nas, kto ośmieli się w przestrzeni publicznej głosić poglądy uznawane za niepoprawne, mogą spotkać tego typu restrykcje – dodała.

Do Ministerstwa Spraw Zagranicznych została wezwana Anna Clunes, ambasador Wielkiej Brytanii w Polsce. MSZ oczekuje wyjaśnień od brytyjskiego dyplomaty.

– Mam nadzieję, że sprawa zostanie wyjaśniona w taki sposób, żeby nigdy więcej w przyszłości do czegoś takiego nie dochodziło. Każdy z nas ma prawo mieć własne poglądy, które mogą być dla kogoś kontrowersyjne. Każdy z nas ma prawo do ich głoszenia. Wprowadzanie tego typu działań uniemożliwiających wjazd na teren danego kraju, w momencie kiedy dana osoba dysponuje dokumentami upoważniającymi do wjazdu, jest zdumiewające – powiedziała dr Jolanta Hajdasz.

Wiele osób podejrzewa, że za donosem na red. Rafała Ziemkiewicza stoi skrajnie lewicowa poseł Rupa Huq z Partii Pracy. Wielokrotnie zarzucała ona red. Rafałowi Ziemkiewiczowi rzekomy antysemityzm, tymczasem w 2019 roku sama była oskarżona o szydzenie z pracownika, który miał torbę z Gwiazdą Dawida.

– Musimy publicznie nagłaśniać sprawę i informować o tym. Kiedy tego nie robimy, to wygląda to tak, jakbyśmy na to przyzwalali. 3 lata temu miała miejsce podobna sytuacja. Wtedy to Wojciech Sumliński nie został wpuszczony na teren Wielkiej Brytanii i nie mógł odbyć zaplanowanych spotkań autorskich. Wtedy nasze państwo przeszło nad tym do porządku dziennego i nie wyjaśniono tej sprawy. Źle się stało, bo tego typu nieformalne zachowania, które nie mają odzwierciedlenia w prawie, ponownie dzisiaj występują – podsumowała dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

radiomaryja.pl

drukuj