fot. TV Trwam

[TYLKO U NAS] Dr J. Bukowski o reparacjach za zbrodnie niemieckie: Obowiązkiem naszych władz jest prowadzenie tej sprawy aż do momentu, w którym ostateczne decyzje będą zapadały po stronie Niemiec

Obowiązkiem naszych władz jest prowadzenie tej sprawy aż do momentu, w którym ostateczne decyzje będą zapadały po stronie Niemiec – mówił w poniedziałkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja o reparacjach wojennych za nierozliczone do tej pory niemieckie zbrodnie dr Jerzy Bukowski, publicysta, rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie.

Gość „Aktualności dnia” zwrócił uwagę, że choć II wojna światowa dawno się skończyła, jej skutki są odczuwalne do dziś. Co więcej, nie zostały one należycie rozliczone po dziś dzień.

– Wprawdzie był trybunał norymberski, byli osądzeni zbrodniarze niemieccy. Zapadły wyroki, w większości wykonane, w tym też wyroki śmierci. Natomiast oprócz strat w ludziach są też ogromne straty materialne, które w jakiś sposób wyliczyć finansowo – zaznaczył dr Jerzy Bukowski.

Przypomniał, że istnieje zespół parlamentarny, który zajmuje się kwestią reparacji.

– Chcielibyśmy, aby  polski parlament i polski rząd nie zapomniały o tym, że należą nam się konkretne pieniądze, bo odpowiedzialność za wywołanie II wojny światowej i za zbrodnie, jakie podczas niej się działy, spada w całości na dwa państwa: na III Rzeszę Niemiecką i na Związek Sowiecki. Oczywiście można powiedzieć, że część tych reparacji była wypłacona jeszcze w latach 50-tych, ale to jest niesatysfakcjonujące nas rozwiązanie – zwrócił uwagę historyk.

Rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie podkreślił, że polskim władzom nie wolno poprzestać na tym, co było i należy się domagać odszkodowań. Choć Niemcy poniosły już odpowiedzialność polityczną i prawną za to, co działo się podczas II wojny światowej, to pozostaje jeszcze odpowiedzialność finansowa.

Jednak – jak przypomniał publicysta – nie tylko Niemcy powinni ponieść odpowiedzialność za wywołanie wojny i mające wówczas miejsce zbrodnicze praktyki.

– Myślimy również o domaganiu się reparacji od strony rosyjskiej. Federacja rosyjska jest spadkobiercą Związku Sowieckiego. Szkody wyrządzone Polsce, zarówno w czasie pierwszej agresji w roku 1939, jak i po roku 1944, zniewolenie Polski do roku 1989, również domagają się pewnego zadośćuczynienia, także na drodze finansowej – wskazał.

Dr Jerzy Bukowski powiedział jednak, że obecnie priorytetem jest uzyskanie reparacji od Niemiec.

– Dlatego prosimy premiera Mateusza Morawieckiego, aby tej sprawy nie zaniedbywać, aby tę sprawę prowadzić – wyjaśnił.

Gość „Aktualności dnia” zaznaczył, że jest świadom, iż uzyskanie reparacji może się nie powieść, bowiem wymaga to także woli drugiej strony.

Przeszkodą jest także brak jasnych przesłanek prawnych, pozwalających na wypłacenie zadośćuczynienia jednemu państwu przez drugie. Obecnie reparacje są możliwe jedynie w sprawach indywidualnych, kiedy państwo jest pozywane indywidualnie przez ofiary.

– Nie chcę wchodzić w kwestie prawne, zwłaszcza prawodawstwa niemieckiego, ale niewątpliwie obowiązkiem naszych władz jest prowadzenie tej sprawy aż do momentu, w którym ostateczne decyzje będą zapadały po stronie Niemiec – podkreślił dr Jerzy Bukowski.

Rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie jeszcze raz zwrócił uwagę, że choć uzyskanie reparacji od Niemiec może się nie powieść, sprawa ta nie może zostać zaniedbana przez stronę polską i musi zostać doprowadzona do końca. Jakikolwiek wyrok miałby wówczas zapaść, obowiązkiem Polski jest doprowadzenie do tego, by zapadł.

– Być może to się nie uda, być może okaże się niemożliwe do zrealizowania, ale nie możemy powiedzieć sobie potem, że to my czegoś nie dopilnowaliśmy, że to my czegoś zaniechaliśmy, że to my w jakimś momencie skapitulowaliśmy, uznając, że po prostu się nie da, że „nie bo nie” – mówił.

Historyk yjaśnił, że reparacje oznaczają zadośćuczynienie wypłacone za utracony majątek narodowy, nie zaś za sumę strat obywateli.

Całość rozmowy z dr. Jerzym Bukowskim jest dostępna [tutaj]

 

radiomaryja.pl

drukuj